Ogłoszenie

Pora roku
Rok na forum
Image and video hosting by TinyPic


http://www.fairy-tail.xaa.pl/ <- ZAPRASZAMY

#16 2013-07-26 20:28:24

Aki

http://i.imgur.com/cstNOBd.png

Zarejestrowany: 2013-07-25
Posty: 51
Punktów :   

Re: Piwnica Fairy Tail.

Chłopak po prostu stał obserwując co się działo z dziewczyną - nie zwracając na nic innego dookoła swojej uwagi, dalej przytrzymując siekierę w swoim ciele. Dopiero gdy ta opadła na kolana i zrozumiała co się stało on sam opadł na posadzkę, spoglądając na nią nadal tym samym obojętnym na wszystko spojrzeniem. Z lekkim trudem wyciągnął siekierę ze swojego ramienia, po czym odrzucił ją na podłogę, układając dłoń na ranie, mocno ją uciskając - krwawiła, jednak nie na tyle by być niebezpieczna. Sam dobrze wiedział iż ryzykował własną ręką, kosztem jej powrotu do normalności - jednak wszystko obeszło się znacznie łatwiej niż mu się zdawało... owszem, sam nie raz przejawiał przyjemność z przelewania krwi - lecz nigdy nie mogła to być krew przyjaciół, rodziny, lecz wroga, którego tak bardzo nienawidził. Ściągnął dłoń ze swojego ramienia, po czym spojrzał na nią - była oblana posoką, która skapywała na podłogę dość powoli. Uśmiechnął się lekko, po czym  ponownie ułożył ją na ranie, przysuwając się bliżej dziewczynki. Tym razem ułożył wolną dłoń na jej nodze, po czym odrzekł do niej dość cicho i spokojnie.
- Nie płacz, nie masz po co. Zrobiłem to by uchronić Ciebie i ją... potrafię Cię kontrolować. - po tych słowach lekko przymknął oczy wyraźnie odczuwając ranę na ramieniu, jednak nie chcąc nikomu dać tego po sobie zobaczyć. Powoli uniósł się na nogach, po czym obrócił na pięcie, dalej stojąc obok dziewczynki, tym razem odwracając się w stronę Ayako ze spojrzeniem, które wyglądało tak jakby chciał ją zabić z miejsca.
- Narażasz własną rodzinę... gildię... kosztem własnej zabawy? Ona nie jest niebezpieczna, jest zagubiona, to wy robicie z niej zagrożenie. - po tych słowach przetarł usta ręką, zaś palce drugiej mocniej zacisnął na ranie. Tym razem jednak nie przejmował się dalej Ayako, lecz ponownie odwrócił się w stronę Yuno, spoglądając na nią z lekkim politowaniem - było widać w jego wzroku iż rozumie jej problem.
-Nic Ci nie jest? - wydusił z siebie dość spokojnie, jednak jego głos lekko drżał - dało się wyczuć iż odczuł siekierę i wbił ją mocniej w ramię niż początkowo zamierzał.

Offline

 

#17 2013-07-26 20:38:48

Ayako

http://i.imgur.com/cstNOBd.png

25267898
Zarejestrowany: 2013-05-30
Posty: 701
Punktów :   
Imię i Nazwisko: Alexander the Great
Wiek: 28
Magia główna: Magia Zniszczenia
Umiejętności bojowe: Walka w zbroi
Magiczna energia: 21500

Re: Piwnica Fairy Tail.

Kiedy walka miała się rozpocząć dziewczyna upadła i chyba faktycznie wróciła do siebie... Jest więc lepiej, niż  można się było. Nie potrafi tego kontrolować, ale przynajmniej jej zła strona nie przeważa tej dobrej. Miecze wróciły na swoje miejsce, a Ayako westchnęła.
- Myślisz, że nie wiem, że to nie jej wina? Nie da się ukryć, że kiedy wpadnie w szał jest niebezpieczna, a w naszej gildii pełnej kłótni o to nie trudno. Nie skrzywdzę jej i nikt tego nie zrobi, zapewniam Cię. Podstawą jednak jest wiedzieć, jak obchodzić się z nią, kiedy już do tego dojdzie.
Tak... Chłopiec dalej kierował w nią wzrok zabójcy, którego ona jednak się nie obawiała. Zabawne... kiedy straciła wszystkie uczucia? Jeszcze do niedawna nie odważyłaby się tego zrobić, a teraz?
- Nie liczę, że to zrozumiesz. Ale wiedz jedno. Jeśli w ataku szału zaatakuje kogokolwiek, będę gotowa sięgnąć po broń. Trzymaj ją blisko siebie i nie dopuść do tego.
Faktycznie... bez uczuć, czegokolwiek. Powiedziała to tak sucho, jak to było tylko możliwe. Postanowiła, że opuści piwnice. Jeśli zostanie tu dłużej może narobić sobie w tym chłopcu jeszcze większego wroga.
- Powodzenia... - Powiedziała jeszcze machając ręką i weszła do karczmy, a następnie opuściła gildyjny budynek.

[z/t]

Offline

 

#18 2013-07-26 21:09:28

Sayuri

Gość

Re: Piwnica Fairy Tail.

Dziewczynka patrzyła to na Ayako, to na chłopaka. Co się tutaj działo??? Przestała płakać o wzmiance o kontrolowaniu... czy to naprawdę możliwe? Na policzkach miała jeszcze łzy, gdy spojrzała na niego ze wzrokiem pełnym nadziei. Podniosła się powoli i stanęła za Akim, obserwując jak rozmawia z Ayako. Gdy odwrócił sie do niej, spojrzała smutno na jego ranę, po czym zwróciła się do niego
- Naprawdę umiesz mnie kontrolować...? Jak?! - spytała się z rozpaczą i nadzieją - Nie chce już nikogo krzywdzić... - dodała smutno, przenosząc swój wzrok przelotnie na jego ranę.
- Mi nic nie jest, ale tobie jest! - powiedziała zdenerwowana - ... tak w ogóle, co się wydarzyło...? - zapytała się po chwili, pragnąc ogarnąć sytuacje... w końcu nawet nie wiedziała jak ta rana powstała!

 

#19 2013-07-26 21:18:10

Aki

http://i.imgur.com/cstNOBd.png

Zarejestrowany: 2013-07-25
Posty: 51
Punktów :   

Re: Piwnica Fairy Tail.

Chłopak ponownie opadł na ziemię, teraz jednak na niej usiadł, wiedząc iż w tym stanie nie może się zbytnio męczyć. Kątem oka zerknął na dziewczynę, która obrzucała go całą masą pytań na, które po prostu musiał odpowiedzieć - był jej winny wyjaśnienia mimo wszystko, biorąc pod uwagę obecną sytuację.
- To nie jest tak, że gdy się zmieniasz jesteś zła... po prostu...  boisz się i przez ten strach to obróciło się w ten sposób... nawet nie wiesz jak bardzo to rozumiem i jest mi to bliskie. - zerknął na nią kątem oka dopiero teraz rozumiejąc dlaczego Ryuuzaki mógł stać się taki lub inny... a może on po prostu był demonem, nie człowiekiem? Sam nie wiedział i nie chciał odpowiadać sobie na to pytanie, nie teraz gdy nawet myślenie o walce z nim było idiotyzmem. Na jej ostatnie słowa lekko się uśmiechnął, po czym mocniej zaciskając palce na ranie, skrzywił się, zaczynając mówić dość powoli.
- To się stało przez moje słowa... starałem się Ciebie zrozumieć ale w to wmieszał się tamten gość z karczmy oraz jeszcze jedna Panienka... gdyby nie oni wszystko poszłoby łatwiej... przez nią musiałem sam wbić sobie tą siekierę w ramię - proszę, nie przejmuj się tym, to nie ty mnie zraniłaś. - mówił nadal spokojnie, patrząc na nią tak by dać jej pewność jako iż te słowa są prawdą. Nie widział w niej zła w żadnych formie, którą przybierała - to było czyste zależne od punktu widzenia człowieka, zaś większość była nieświadoma na cierpienie jakie przeżywała przez to wszystko pod każdą postacią. Mógł domyślać się wielu rzeczy co do niej, jednak nie chciał jako iż to nie było potrzebne. Tym razem po prostu lekko westchnął, wbijając wzrok w podłogę, moment milcząc.
-Mi? To tylko zadrapanie. - powiedział to do niej lekko rozbawiony.

Offline

 

#20 2013-07-26 22:36:50

Sayuri

Gość

Re: Piwnica Fairy Tail.

- Nie jestem zła...? - powtórzyła po czym na jej twarzy rozciągnął się uśmiech od ucha do ucha - naprawdę?? - zapytała radośnie - tylko czego ja się mogę bać? - odparła zamyślając się. Wysłuchała kolejnej wypowiedzi chłopaka.
- Postaram się, ale... co się działo wcześniej? I gdzie my w ogóle jesteśmy? - zaczęło go zasypywac pytaniami - zadrapanie! - zaśmiała się.


// niemoc twórcza //

Ostatnio edytowany przez Sayuri (2013-07-26 22:50:23)

 

#21 2013-07-26 22:45:37

Aki

http://i.imgur.com/cstNOBd.png

Zarejestrowany: 2013-07-25
Posty: 51
Punktów :   

Re: Piwnica Fairy Tail.

Chłopak lekko zadrżał, po czym po prostu opuścił dłoń z rany, momentalnie z lekkim trudem ściągając z siebie koszulkę i rozrywając je sprawną ręką oraz zębami. Po chwili zaś przewiązał je sobie wokół ramienia, zaciskając mocno tak by krwawienie w jakimś stopniu zostało zatamowane. Gdy to uczynił nadal gapił się w podłogę, jednak zaczął mówić, tym samym poważnym i spokojnym tonem, w dodatku powoli jak zwykle.
- Naprawdę, nie jesteś zła... ten strach musiał trwać na tyle długo, że przestałaś go dostrzegać i zachowujesz się wtedy tak jakbyś tego pojęcia nie znała... naprawdę, zauważyłem to... podszedłem blisko, złapałem twoją broń... a ty wolałaś ją puścić niż zaatakować osobę, która z Ciebie zadrwiła. - zakończył szybko swoją wypowiedź, po czym uchwycił jedną końcówkę prowizorycznego opatrunku zębami, zaś drugą ręką - zaciskając to jeszcze mocniej niż było zaciśnięte uprzednio. Czuł cholerny ból, aczkolwiek nie mógł tego jej po sobie pokazać - w sumie to nie było istotne... byleby rana nie naruszyła, któregoś z mięśni, bądź nie spowodowała jakiś cięższych uszkodzeń. Tym razem uniósł wzrok na dziewczynkę.
- Byliśmy w barze i wtedy się to zaczęło - walczyłaś z tym, zbiegłaś do piwnicy, poszedłem za tobą chcąc znaleźć powód dlaczego się to dzieje... by sprawić iż ludzie nie będą Cię postrzegali za zagrożenie. - wytłumaczył jej dość cicho, po czym spojrzał się jej prosto w oczy.
- W końcu jesteśmy rodziną... Fairy Tail, prawda?

Offline

 

#22 2013-07-27 00:24:54

Sayuri

Gość

Re: Piwnica Fairy Tail.

Przez całą wypowiedź chłopaka, Yuno nie wiedziała co powiedzieć. Na wspomnienie o rodzinie kiwnęła głową. W końcu od czasu morderstwa jej rodziców, tylko tego pragnęła, prawda? Uśmiechnęła się do niego i wstała.
- Jak tam ręka? Wytrzymujesz jakoś? Trzeba jakoś ją porządnie opatrzeć. - powiedziała patrząc się na prowizoryczny opatrunek chłopaka.


// krótkie ostatnio posty piszę ale trudno >_< //

Ostatnio edytowany przez Sayuri (2013-07-27 00:58:04)

 

#23 2013-07-27 01:42:08

Aki

http://i.imgur.com/cstNOBd.png

Zarejestrowany: 2013-07-25
Posty: 51
Punktów :   

Re: Piwnica Fairy Tail.

Chłopak powoli wstał, po czym lekko się zaśmiał, spoglądając na dziewczynkę. Opuścił ręce, po chwili wkładając je do kieszeni z lekkim uśmieszkiem na ustach.
- Mała,  jakoś dam radę - nie przejmuj się tym... mam dzisiaj jeszcze kilka spraw do załatwienia - trzymaj się. Zobaczymy się wkrótce. - po tych słowach przeniósł swój wzrok z niej na drzwi, po czym począł maszerować w ich stronę powolnym krokiem - był pewien iż potrafił w pewien sposób na nią oddziaływać i także nie chciał by ktoś zrobił jej coś gdyby uznał ją za niebezpieczną - tego był pewien, była za młoda by w taki głupi sposób móc stracić swoje życie w, którym czekało ją tak jeszcze wiele... chociaż sam nie miał pomysłu co zrobić by znaleźć w niej równoważnie tak by nie było ''złej" i ''dobrej" strony, które przejmują wzajemnie nad sobą kontrolę - miał szczerą nadzieję, że kiedyś mu się to uda, jednak teraz nadal było na to za wcześnie. Pomachał w jej kierunku ręką, po czym przeszedł próg piwnicy, spoglądając na zniszczone drzwi, które były efektem czaru tamtego gościa... idiota mógł przysporzyć przez to tylko problemów ale najwyraźniej nie zdawał sobie z tego sprawy. Po chwili Aki poszedł powoli na górę, udając się w stronę karczmy.
[z/t]

Ostatnio edytowany przez Aki (2013-07-27 01:57:46)

Offline

 

#24 2013-07-27 13:32:35

Sayuri

Gość

Re: Piwnica Fairy Tail.

Pomachała mu wesoło i patrzyła jak znika za drzwiami. Została sama... od czasu pojawienia się w gildii, to chyba pierwszy raz. Posmutniała trochę. Czy to nie śmieszne? Zanim znalazła Fairy Tail, całe dnie była sama, a teraz zostaje bez nikogo na kilka chwil i... to jest dla niej przykre. Yuno stała przez chwilę zamyślona bagatelizując swoje odczucia. Po chwili przeszła się trochę po piwnicy podziwiając jej wyposażenie. Oparła się o stół. Coś jak zastępcza karczma, nie? Uśmiechnęła się leciutko... rodzina... wszyscy są tutaj tacy mili. No tak... zostawiła swoje rzeczy na górze! Wzięła jeszcze zakrwawioną siekierę. Zdecydowała, że czas się rozpakować i trochę urządzić, więc wstała i poszła powoli na górę. Poza tym... miała dość tej ciszy.

[z/t]

Ostatnio edytowany przez Sayuri (2013-07-27 13:40:56)

 

#25 2013-09-03 20:21:10

Michi

http://i.imgur.com/EmF8zN9.png

35492142
Zarejestrowany: 2013-05-18
Posty: 730
Punktów :   19 
Imię i Nazwisko: Michi aka Haijin
Wiek: 21

Re: Piwnica Fairy Tail.

Drugi raz w życiu zapuszczam się w tą okolicę. Na górze jest "gorąco", a ja mam ochotę nauczyć się czegoś nowego. Jakiegoś zaklęcia, czy czegoś w tym stylu. Ale jakiego? Zajrzę znowu do tych książek i przeszukam ciekawsze rzeczy. Tytuły tych wszystkich ksiąg pamiętam, bo nie byłem tu tak znowu dawno temu.
Zachodzę do biblioteki rozbawiony. Zadymy się jako tako udała, szkoda, że trwała tak krótko, ale co za dużo to przecież niezdrowo. Niedosyt jest w porządku, bo zawsze chce się powtórek, a powtórki są fajne. Często gorsze i nie można ich robić za często, bo się w końcu nudzą, ale są spoko, przeważnie. W każdym bądź razie czas zacząć zbierać te głupie informacje o zaklęciu, ale nawet nie wiem o jakim.
Zbieram kilka ksiąg, z których korzystałem wcześniej. Wertuję kartki to jednej, to innej książki i przeglądam rzeczy o magii ognia. Kilka zaklęć - jedne zaawansowane, inne trochę mniej. W tej chwili to chyba te mniej zaawansowane powinny mnie interesować, bo limity magicznej energii i tak nie pozwalają poszaleć za bardzo. Może, z czasem się ich pouczę, teraz pozostańmy przy tych łatwiejszych. Ale co my tu mamy... Ten "Ognisty Dywan" wygląda w sam raz... Ni to jakoś specjalnie skomplikowany, wykonanie proste i szybkie, a zastosowanie i do obrony i do ataku. Niech będzie!
Wyciągam jakieś kartki i ołówek, zaczynam sporządzać dokładne notatki. Zawieram w nich sposób wykonania, koncentrację energii - czy trzeba jej dużo czy mało i w jakiej częstotliwości. Ogólnie takie szczegółowe dane, bo lubię zbierać i robić wyczystko dokładnie, tak, żeby niczego potem nie szukać jeszcze raz i by wszystko było na miejscu. Tak jest łatwiej, mimo, że często trzeba przesiedzieć nad przygotowaniami dłużej. Czasem nawet dwukrotnie dłużej, ale to nic, nigdzie mi się nie spieszy.
I tak spędziwszy kilka godzin na sporządzaniu notatek w końcu kończę. Zginam kartki i wrzucam je do kieszeni, książki odkładam na miejsce, a ołówek zostawiam na blacie stołu, przy którym siedziałem. Tak przygotowany idę załatwić trochę suchego prowiantu, wodę i antałek, żeby to wszystko jakoś przetransportować i potem zostawić bez żadnych smutków czy sentymentów, bo takiego czegoś nie szkoda. Tanie i samemu zrobić z byle czego każdy by potrafił...
Wstaję i wychodzę udając się gdzieś na wolną przestrzeń by rozpocząć trening. A potym chyba wrócę do karczmy, muszę coś załatwić u mistrza. O ile mnie nie opierdzieli, za tą dziurę i podpalenia, hehe... Taak, to może być interesujące spotkanie.

[z/t]


"Before creation, comes destruction..."
http://i40.tinypic.com/im5b4i.png

Relacje
♫ Theme ♫  ♫ Battle Theme ♫
♫ Dragon Mode Theme ♫


Chcesz wziąć udział w misji?
Napisz do mnie na PW
spróbujemy się dogadać.

Offline

 
.postleft {width:25em;} .postright {border-left-width:25em;}





♣ Mikaboshi: 44253006
Facebook

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
jak wylaczyc zawieszony komputer tło n a strony www www.shahrukh-juhi.pun.pl forum golf 4 16 fsi termostat Molinezje pary czy harem