Ogłoszenie

Pora roku
Rok na forum
Image and video hosting by TinyPic


http://www.fairy-tail.xaa.pl/ <- ZAPRASZAMY

#46 2016-05-06 13:19:32

 Misaki

http://i.imgur.com/cstNOBd.png

42592352
Zarejestrowany: 2013-05-18
Posty: 1244
Punktów :   24 
Imię i Nazwisko: Misaki Valliere
Wiek: 21
Partner/ka: -
Magia główna: Gwiezdne Duchy III
Magia poboczna: Projekcja II / Szybkość II
Umiejętności bojowe: Silna Wola
Umiejętności fabularne: Unison Raid
Zręczność / Witalność: 60 / 60
Koncentracja / Szybkość: 50 / 30
Magiczna energia: 50,250

Re: Siedziba Mistrza gildii

Misaki wraz z Mikushi weszła do gabinetu. Pierwsze co zrobiła, to otworzyła na oścież okno i zagwizdała twa bądź trzy razy. Do gabinetu wleciał ptak, po śmierci jego wcześniejszego właściciela nie potrafiła zostawić zwierzaka na pastwę losu. Przygarnęła go i od kilku tygodni starała się zaprzyjaźnić z jastrzębiem. Gdy ptak wylądował na parapecie, pierwsze co to otrzymał od Misaki smakołyk. Później wzięła się tylko do pisania listów, które przywiązała na koniec do nóżek jastrzębia. Wzięła go na ramię - Leć najszybciej jak potrafisz i uważaj na siebie - dodała szybko. Jastrząb rozpiął swe skrzydła i poszybował po błękitnym niebie. Misaki wówczas odwróciła się do chłopaka i spojrzała na niego - Mówiłeś, że zrobisz wszystko by sprawić bym Tobie zaufała. Masz okazję - rzekła spokojnie lecz z delikatnym uśmieszkiem - Udaj się na plaże i wspomóż moich przyjaciół swoją siłą w walce. Armia Fiore już tam jest, ponadto przeciwnik. Ludzie którzy wyrządzili złu całemu światu również tam będą. Wydawać się to może chore, że wysyłam Ciebie na śmierć. Lecz nie myśl tak o tym, twój Ojciec również by tego chciał. W końcu i on był w Fairy Tail! A my nikomu nie pozwalamy umrzeć! - zacisnęła pięść i wystawiła swoje kiełki. Wzięła rapier do rąk - Ja muszę się przejść - dodała spokojnie, lecz już z nieco wymazanym uśmiechem.

z/t

Ostatnio edytowany przez Misaki (2016-05-06 20:24:42)


Theme | Battle Theme | Kingdom Hearts | Karta Postaci

https://33.media.tumblr.com/4200730b98f16c27e3aad3ff9cace0ad/tumblr_nttpa6Tiai1tgp5pso10_250.gif https://38.media.tumblr.com/8fe4d486a628c74a17533cccab73db53/tumblr_nttpa6Tiai1tgp5pso8_250.gif

Cały czas wierzyłam w słowa, które wtedy wypowiedziałaś. Byłoby wspaniale, gdybym mogła rozkwitnąć jak kwiat. Przez cały ten czas chciałam być taka jak ty. Moim celem było to, aby ci dorównać. Dzięki tobie zaszłam tak daleko. Dlatego właśnie chcę z tobą walczyć.
Teraz pragnę właśnie tego. Tylko tego.


https://33.media.tumblr.com/cdb798128b574b6b634bccddd083ec11/tumblr_nttpa6Tiai1tgp5pso9_250.gif https://38.media.tumblr.com/f2af23ae70518f1336b28c1cf1144ae7/tumblr_nttpa6Tiai1tgp5pso5_250.gif 

Offline

 

#47 2016-05-29 13:18:17

 Misaki

http://i.imgur.com/cstNOBd.png

42592352
Zarejestrowany: 2013-05-18
Posty: 1244
Punktów :   24 
Imię i Nazwisko: Misaki Valliere
Wiek: 21
Partner/ka: -
Magia główna: Gwiezdne Duchy III
Magia poboczna: Projekcja II / Szybkość II
Umiejętności bojowe: Silna Wola
Umiejętności fabularne: Unison Raid
Zręczność / Witalność: 60 / 60
Koncentracja / Szybkość: 50 / 30
Magiczna energia: 50,250

Re: Siedziba Mistrza gildii

Już na samym wejściu do karczmy, słyszała pogłoski o ''wielkim'' powrocie pierwszego Mistrza. Misaki nie ukrywała zdziwienia, gdyż jak i reszta sądziła, że pierwszy zginął. Przegryzła wargę w pod wpływem tiku nerwowego, lecz czego tak się denerwowała? Mieszane uczucia budziły w niej nie tylko chęć wbiegnięcia do gabinetu, lecz również niepokój. Dlaczego odebrał jej klucze? To było również intrygujące. Przekraczając kolejne progi karczmy czuła na sobie wzrok niejednego człowieka, mimo to nie spuściła głowy a szła twardo przed siebie. - Nie wiem, co kombinujesz ale nie pozwolę namieszać Ci w życiu Fairy Tail - nigdy bym nie pomyślała tego w normalnych warunkach, Tomiji był szanowanym mistrzem w jej oczach. Jednak coś w nim się zmieniło, z tego co słyszała nie był tak pogodny jak dotychczas. Brak poszanowania dla Gildii, brak poszanowania dla jej samej. Nie mógł tego załatwić  w inny sposób? Nie mógł jej pomóc, tylko chciał oczernić ja na oczach wszystkich traktując ją jak szmacianą lalkę. Czyżby mu oto chodziło? Chciał przeciwstawić przeciw jej gildię? Sama do końca nie wiedziała, co siedziało mu wtedy w głowie. Zacisnęła w prawej ręce klucz. Przyszłą tu nie tylko odebrać swoich przyjaciół, lecz wyjaśnić to co niewiadome.

- Tomiji - ton głosu nie tylko był poważny, lecz również nieco podirytowany. Zamknęła za sobą drzwi do gabinetu by żadna osoba trzecia nie przeszkodziła im w konwersacji. Tym samym drzwi stłumią głos, by nikt również ich nie słyszał. Wzrok skierowała na oczy swego rozmówcy - Cieszę się... - zacisnęła mocno powieki, by nie dokańczać tych myśli. - Więc pogłoski są prawdziwe, wróciłeś do domu. - zaczęła spokojnie. Plecami oparła się o drewniane drzwi, a dłonie skrzyżowała. - Co w takim razie z Crime Sorcière? - dobrze pamiętała turniej magiczny oraz nową gildię, której samym jej mistrzem była osoba przebywająca tu z Misaki. Jednak nie po to tu przyszła, chciała odzyskać to co dlaniej było najważniejsze. Podeszła do biurka i wyciągnęła rękę w kierunku Tomijiego - Proszę o zwrot kluczy - w sumie, to nie była prośba lecz rozkaz.


Theme | Battle Theme | Kingdom Hearts | Karta Postaci

https://33.media.tumblr.com/4200730b98f16c27e3aad3ff9cace0ad/tumblr_nttpa6Tiai1tgp5pso10_250.gif https://38.media.tumblr.com/8fe4d486a628c74a17533cccab73db53/tumblr_nttpa6Tiai1tgp5pso8_250.gif

Cały czas wierzyłam w słowa, które wtedy wypowiedziałaś. Byłoby wspaniale, gdybym mogła rozkwitnąć jak kwiat. Przez cały ten czas chciałam być taka jak ty. Moim celem było to, aby ci dorównać. Dzięki tobie zaszłam tak daleko. Dlatego właśnie chcę z tobą walczyć.
Teraz pragnę właśnie tego. Tylko tego.


https://33.media.tumblr.com/cdb798128b574b6b634bccddd083ec11/tumblr_nttpa6Tiai1tgp5pso9_250.gif https://38.media.tumblr.com/f2af23ae70518f1336b28c1cf1144ae7/tumblr_nttpa6Tiai1tgp5pso5_250.gif 

Offline

 

#48 2016-05-29 19:27:42

 Tomiji

http://i.imgur.com/3INhtpd.png

34016860
Zarejestrowany: 2012-11-20
Posty: 100000031
Punktów :   14 

Re: Siedziba Mistrza gildii

Misaki weszła bez pukania do gabinetu. Na pierwszy rzut oka nikogo w nim nie było, ale kiedy dokładniej się przyjrzała, dostrzegła za oparciem odwróconego fotela, siedzącego na nim człowieka. Na początku wydawało jej się, że śpi lub nie żyje, ale chwilę potem została wyprowadzona z błędu. Brak jakiejkolwiek reakcji na krzyki, nieco zdezorientował dziewczynę.
   Nabrała powietrza w płuca, by wyrazić swoje niezadowolenie z ignorancji Tomijego na jej osobę, lecz przerwał jej cichy śmiech wydobywający się zza oparcia. Śmiech przybierał na sile, a fotel powoli zaczął się obracać, ujawniając twarz mężczyzny. Okropną, trupiobladą twarz, z zapadniętymi oczami i wyszczerzonymi kłami, niczym u wampira. Mistrz Fairy Tail wyglądał niczym demon, a gardłowy śmiech jedynie potwierdzał paranormalne pochodzenie jego osoby.
   W jednej chwili zapadła grobowa cisza, a była mistrzyni Fairy Tail stała jak wryta, nie mogąc oderwać stóp od podłoża, kiedy Tomiji przeskoczył nad blatem biurka i rzucił się na nią, wyciągając sztylet spod płaszcza.
   Zdezorientowana Misaki, nie zdążyła kiwnąć palcem, nim sztylet zatopił się w jej klatce piersiowej. Spojrzała w dół, na rosnącą plamę krwi na jej ciuchach. Uniosła wzrok, spoglądając w obłąkane oczy Tomiji'ego. Mrugnęła oczami i... wszystko wróciło do normy.

   Jakaś postać jak gdyby nigdy nic siedziała na obróconym tyłem fotelu. Dziewczyna zastanawiała się, czy był to tylko wytwór jej wyobraźni, czy jakaś sztuczka tego okropnego tyrana. Rozwiązywanie zagadki przerwał cichy śmiech mężczyzny i obracający się fotel. Jednak tym razem wszystko wydawało się "normalne".
   - Więc jednak postanowiłaś przyjść...  - odpowiedział, usłyszawszy swoje imię. Ton jego głosu nie ukrywał, że nie spodziewał się, iż Misaki wykaże się na tyle silną wolą, by stawić mu czoła. W wypowiedzianych słowach pobrzmiewała również lekka fascynacja, jakby cieszył się, z podjętego przez dziewczynę wyzwania. Była ona nieznaczna i ledwie zauważalna, lecz wciąż tam była.
   -  Więc pogłoski są prawdziwe, wróciłeś do domu. Co w takim razie z Crime Sorcière? - Choć słowo dom nie było na miejscu, Tomiji nie zrobił nic, poza ściągnięciem brwi.
   - Powiedzmy, że Crime Sorciere, to tylko jeden z nietrafionych pomysłów - odpowiedział z taką obojętnością, jakby mówił o rozwalonej babce z piasku. Jakby mógł postawić jeszcze miliony takich piaskowych babek w swoim życiu.

   - Proszę o zwrot kluczy - zażądała jasnowłosa, bez ogródek przechodząc do istoty celu, w jakim tu przybyła.
   - Wykazałaś się wystarczającą odwagą przychodząc tutaj, możesz je sobie zabrać - powiedział Tomiji wskazując głową wiszący na gwoździu pęk kluczy za jego plecami. Na jego twarzy rysował się podstępny uśmieszek, świadczący o przebiegłym planie. Czyżby ciemnowłosy coś kombinował? Z pewnością coś knuł! A może po prostu testował odwagę dziewczyny? Misaki stanęła przed trudnym wyborem, a natłok sprzecznych myśli wcale jej  w tym nie pomagał.


http://fairy-tail-pbf.pun.pl/_fora/fairy-tail-pbf/gallery/2_1464021165.png

Offline

 

#49 2016-05-30 17:45:30

 Misaki

http://i.imgur.com/cstNOBd.png

42592352
Zarejestrowany: 2013-05-18
Posty: 1244
Punktów :   24 
Imię i Nazwisko: Misaki Valliere
Wiek: 21
Partner/ka: -
Magia główna: Gwiezdne Duchy III
Magia poboczna: Projekcja II / Szybkość II
Umiejętności bojowe: Silna Wola
Umiejętności fabularne: Unison Raid
Zręczność / Witalność: 60 / 60
Koncentracja / Szybkość: 50 / 30
Magiczna energia: 50,250

Re: Siedziba Mistrza gildii

Wzięła głęboki wdech, zmrużyła oczy. Wszystko chciała powiedzieć na jednym tchu, lecz go zabrakło. Zabrakło go w momencie, gdy nie wiadomo skąd ostry sztylet wbił się w jej płuca. Źrenice Misaki zwęziły się niczym ziarenko ryżu, jednak gdy machnęła nieco mocniej głową, wszystko wróciło do normy. Wzrok spuściła, sztyletu nie było. - Jestem chyba przemęczona..- pomyślała, choć tak naprawdę nie wiedziała dlaczego obraz przedstawiony kilka sekund temu ukazał się jej na oczy. Czyżby było to czymś spowodowane? Może tak sobie wyobrażała to wejście, zanim złapała za klamkę? Wyobraźnia człowieka potrafiła nieraz płatać figle, lecz nie był to najodpowiedniejszy teraz moment. Wzrok ponownie zawiesiła na twarzy Tomijiego, przez pierwsze sekundy spoglądała na niego w ciszy, jakby chciała coś wyłapać. - Wyglądasz tak jak Cię zapamiętałam - mimo szczerych chęci, chciała się uśmiechnąć, lecz nie mogła sobie na to pozwolić. Czuła, że coś jest nie tak. Jednak była zbyt przejęta kluczami, by zagłębiać się w to jeszcze bardziej.

Uniosła lekko brwi słysząc słowa chłopaka. Myślał, że tu nie przyjdzie, ucieknie? - Nie rozumiem twojego zdziwienia - mruknęła mrużąc leniwie oczy - Przyszłam odebrać to, co moje. Czy to dziwne? Ja z porównaniem do innych, przyjaciół nie zostawiam - oczywiście te słowa nawiązała do wszystkich zdarzeń, jakie miało miejsce przez lata. Nie skomentowała jednak słów odnośnie jego poprzedniej gildii '' to tylko jeden z nietrafionych pomysłów''. Słowa te jednak wywołały u Misaki żal do Tomijiego, tak myśleć o gildii? Mimo iż wyglądał jak Tomiji, nie zachowywał się tak. Niegdyś był inny, gildia stanowiła dla niego dom. A teraz mówi o niej jak o głupim dziecinnym pomyśle.

Odetchnęła z ulgą widząc klucze zawieszone na ścianie - Dzięki Bogu są... - pomyślała uśmiechając się delikatnie pod nosem, jednak uśmiech jak szybko się pojawił, tak szybko znikł przez jego kolejne słowa. Co to wszystko miało znaczyć? Nie rozumiała całego zajścia, nie rozumiała zmiany chłopaka. Zacisnęła jedną dłoń, drugą trzymała luźno. Pierwszy kroki postawiła, kolejne były tylko formalnością. Gdy ominęła chłopaka, kantem oka spojrzała na niego. Nie dało się ukryć, że jego uśmiech nie należał do tych ''przyjemnych''. Mimo tego, nie mogła się zawahać i mu to pokazać. Również nie miała prawa się go bać, westchnęła i sięgnęła po klucze który były tuż przed jej oczami. Szybkim ruchem ściągnęła je, zaciskając mocno w jej drobnej dłoni. - Jakie są twoje prawdziwe powody, powrotu? - spytała nagle, jak gdyby nic.


Theme | Battle Theme | Kingdom Hearts | Karta Postaci

https://33.media.tumblr.com/4200730b98f16c27e3aad3ff9cace0ad/tumblr_nttpa6Tiai1tgp5pso10_250.gif https://38.media.tumblr.com/8fe4d486a628c74a17533cccab73db53/tumblr_nttpa6Tiai1tgp5pso8_250.gif

Cały czas wierzyłam w słowa, które wtedy wypowiedziałaś. Byłoby wspaniale, gdybym mogła rozkwitnąć jak kwiat. Przez cały ten czas chciałam być taka jak ty. Moim celem było to, aby ci dorównać. Dzięki tobie zaszłam tak daleko. Dlatego właśnie chcę z tobą walczyć.
Teraz pragnę właśnie tego. Tylko tego.


https://33.media.tumblr.com/cdb798128b574b6b634bccddd083ec11/tumblr_nttpa6Tiai1tgp5pso9_250.gif https://38.media.tumblr.com/f2af23ae70518f1336b28c1cf1144ae7/tumblr_nttpa6Tiai1tgp5pso5_250.gif 

Offline

 

#50 2016-05-31 22:00:11

 Tomiji

http://i.imgur.com/3INhtpd.png

34016860
Zarejestrowany: 2012-11-20
Posty: 100000031
Punktów :   14 

Re: Siedziba Mistrza gildii

Misaki zrobiła krok do przodu. Klucze wisiały na ścianie za plecami Tomijego. Niby tak blisko, a tak daleko. Były na wyciągnięcie ręki, ale nie mogła ich sięgnąć.
   Zrobiła kolejny krok. Mężczyzna nadal siedział na fotelu bez najmniejszej reakcji. Nie odrywał od niej wzroku, który niczym świder wwiercał się w jej duszę. Odczuwała niemalże paraliżujący strach, jednak chęć odzyskania kluczy popychała ją do przodu, odrzucając opcję odwrotu.
   Jeszcze jeden krok. Misaki nie spuszczała oczu z Tomijego, który nadal nic nie zrobił, jakby faktycznie chciał zwrócić jej to, co wcześniej ukradł. To wydawało się zbyt proste. Im bliżej była, tym podejrzliwiej spoglądała na niego.

   Następny krok i jasnowłosa zapadła się w podłodze. Była tak skupiona na postaci mistrza, że nie zauważyła na podłodze napisu HOLE. Nim zdążyła się wydostać, nad jej głową pojawiło się kolejne słowo: OIL. Litery zamieniły się w ciecz i opadły w dół, oblewając ciało dziewczyny, wsiąkając w ciuchy.
   Zdetronizowana mistrzyni była kompletnie bezradna. Nie wiedziała jaki plan miał Tomiji, dopóki nie wyszła z dziury. Mistrz stał na końcu pokoju, pod ścianą. W lewej ręce trzymał klucze. Prawa ręka była nieco uniesiona, a kciuk zaciśnięty na małym, srebrnym przedmiocie. To była zapalniczka. Najpierw uczynił ją łatwopalną, oblewając olejem, a teraz dzierżył władze nad płomieniami. W tej sytuacji Misaki ewidentnie była na przegranej pozycji.

   - Jesteś zbyt naiwna - przemówił drwiącym głosem - zamaskowani wykorzystają to przeciw tobie i bez wahania cię zabiją. Jak chcesz stać na czele tych wojowników, wierząc w dobre serce wroga? Jak tak dalej pójdzie to niebawem pociągniesz ich wszystkich ze sobą do grobu. Tego właśnie chcesz?
   W oczach Tomijego połyskiwała złość, jednak nie stracił panowania nad sobą. Jego głos był podniesiony bardziej niż zwykle, a dłonie mocno zaciśnięte na obu przedmiotach.
   - Zamaskowanych nie będzie stać na litość - kontynuował. - Musisz przezwyciężyć swój strach. W przeciwnym wypadku nie zdołasz obronić swoich przyjaciół - słowo przyjaciół szyderczo zaakcentował.
   - Chodź... odbierz mi klucze i udowodnij, że jesteś czegoś warta. - Nacisnął mocniej na zapalniczkę, która zaiskrzyła, a potem wypluła z siebie kilkucentymetrowy ogień.
   - Chodź... staw czoła swojemu strachowi.

http://i.giphy.com/xTiTnmonXBl9oddGpy.gif


http://fairy-tail-pbf.pun.pl/_fora/fairy-tail-pbf/gallery/2_1464021165.png

Offline

 

#51 2016-06-02 22:34:10

 Misaki

http://i.imgur.com/cstNOBd.png

42592352
Zarejestrowany: 2013-05-18
Posty: 1244
Punktów :   24 
Imię i Nazwisko: Misaki Valliere
Wiek: 21
Partner/ka: -
Magia główna: Gwiezdne Duchy III
Magia poboczna: Projekcja II / Szybkość II
Umiejętności bojowe: Silna Wola
Umiejętności fabularne: Unison Raid
Zręczność / Witalność: 60 / 60
Koncentracja / Szybkość: 50 / 30
Magiczna energia: 50,250

Re: Siedziba Mistrza gildii

Misaki idąc przed siebie nie myślała, że to pułapka. Inaczej, nie sądziła że Tomiji byłby zdolny do takiego posunięcia, co prawda nie znała go za dobrze lecz wierzyła w niego. No właśnie ''wierzyła'' Misaki nie zdawała sobie sprawy ze swojej ufności do ludzi. Dla niej każdy miał w sobie małe dobro. To prawdopodobnie zgubiło bohaterkę, bo jak ciężki wór ziemniaków wpadła do dziury, która powstała w momencie gdy koniuszkami palców smyrnęła złote klucze. Zaparła się mocno łokciami o ziemię, by nie skończyć na parterze. Zacisnęła palce oraz powieki. Delikatnie wybiła się, by łokcie przesunąć jeszcze dalej i dalej tak by mogła z ulgą wyjść ze przepaści. Gdy podniosła wzrok, by znaleźć coś mocnego i pewnego do złapania, dostrzegła kolejną falę napisów. Spuściła szybko wzrok, a olej ściekł od czubka głowy, aż po stopy dziewczyny. Była cała lepka - Dlaczego - pomyślała ponownie próbując wydostać się z dziury. - Dlaczego taki jesteś - łatwiej byłoby zapytać wprost, niż katować się w myślach. Po paru chwilach klęczała na podłodze, przed oczami miała tylko zlepione kosmyki swoich włosów. Zauważyła już wcześniej, że mężczyzna stał po drugiej stronie biura. Westchnęła i usiadła, opierając się plecami o ścianę. - Nie mogę dać mu satysfakcji - oczywiście, że nie mogła. Lecz czy to będzie takie proste? Tomiji był podstępny i mądry. Podniosła się z ziemi mocno napierając plecami o ścianę, stała w lekkim rozkroku. Włosy nie drgnęły, były ciężkie. Gdy spojrzała ponownie na niego swym wzrokiem widziała jak w obu rękach coś trzyma. Była to zapalniczka oraz jej klucze. Jednak czy słowa Tomijiego nie były przesadzone? Nie znał Misaki, nie wiedział jakie ma serce, nic o niej nie wiedział! Zacisnęła zęby jakby pod wpływem gniewu, ale to tylko zgubiłoby ją bardziej. - Mówisz, że poprowadzę ich do grobu? Nie uważasz, że jakby tak było nie zostałabym Mistrzem? Ci ludzie nie znają mnie jeden dzień! Wiedzą jaka jestem! - zacisnęła mocniej palce na ścianie, jakby chciała się przed czymś pohamować. - A co do Litości... - zaczęła unosząc wzrok na wysokość jego oczu - Nie uważasz, że to przesada? Chcesz mnie sprowokować, ośmieszyć? Powiedź skąd wiesz, że okażę im litość? Mam uklęknąć przed osobą, która zamordowała tysiące ludzi i powiedzieć ''Nie przejmuj się, wiem że tego nie chciałeś'' ?  Mam po prostu wymazać z pamięci całą ich przeszłość? Ci ludzie zamordowali mojego przyjaciela, zamordowali świętych magów, mordują dalej nie winnych ludzi. Jak mogę okazać komuś takiemu litość czy nawet pokazać im, że się lituje! Nie rozumiem tego - Misaki próbowała zrozumieć byłego Mistrza, co chciał przez to powiedzieć ale jak mogłaby to zrobić? Nie czyta w myślach, a on sam mówi jakieś brednie. Nie zaskoczył ją walką, w momencie gdy wywinął tą sztuczkę z dziurą i olejem wiedziała, że to tylko formalność. Spojrzała na zapalniczkę, którą się bawił. Zmarszczyła brwi. Lecz po chwili uśmiechnęła się - Zapalniczka, co. Chcesz bym skupiła na nią tylko uwagę i próbowała ją odebrać kiedy ty znów mnie przechytrzysz i stworzyć ogień przez zaklęcie? - Z drugiej strony plan Tomijiego był dobry, o mało co nie dała się na to nabrać. Lecz przypomniało się jej kilka ciekawostek na temat magii mistrza. Widziała ją kilka razy, zademonstrował ją teraz. Mógł stworzyć co chciał przez napisanie tego. Odepchnęła się lekko od ściany dłonią, biuro nie było najlepszym pomysłem na jakąkolwiek przepychankę. Zacisnęła mocniej klucz - Dużo się zmieniło, wiesz. - złote światło objęło ciało Misaki. Wówczas nie tylko ubiór uległ jej zmianie, lecz także umiejętności.



Sutā Doresu, Taurus
http://i.imgur.com/6lVQnoX.png


Theme | Battle Theme | Kingdom Hearts | Karta Postaci

https://33.media.tumblr.com/4200730b98f16c27e3aad3ff9cace0ad/tumblr_nttpa6Tiai1tgp5pso10_250.gif https://38.media.tumblr.com/8fe4d486a628c74a17533cccab73db53/tumblr_nttpa6Tiai1tgp5pso8_250.gif

Cały czas wierzyłam w słowa, które wtedy wypowiedziałaś. Byłoby wspaniale, gdybym mogła rozkwitnąć jak kwiat. Przez cały ten czas chciałam być taka jak ty. Moim celem było to, aby ci dorównać. Dzięki tobie zaszłam tak daleko. Dlatego właśnie chcę z tobą walczyć.
Teraz pragnę właśnie tego. Tylko tego.


https://33.media.tumblr.com/cdb798128b574b6b634bccddd083ec11/tumblr_nttpa6Tiai1tgp5pso9_250.gif https://38.media.tumblr.com/f2af23ae70518f1336b28c1cf1144ae7/tumblr_nttpa6Tiai1tgp5pso5_250.gif 

Offline

 

#52 2016-06-05 12:12:10

 Tomiji

http://i.imgur.com/3INhtpd.png

34016860
Zarejestrowany: 2012-11-20
Posty: 100000031
Punktów :   14 

Re: Siedziba Mistrza gildii

Tomiji mile zaskoczony patrzył, jak Misaki bez trudu przezwycięża strach i staje do walki z silniejszym przeciwnikiem, sama będąc ewidentnie przegranej pozycji. Albo faktycznie nie bała się całej sytuacji, albo idealnie ukrywała przed nim swój strach. Liczył, że będzie mógł popatrzeć na przerażoną dziewczynę, pławić się jej strachem, podsycać go i trochę zadrwić z wizerunku byłej mistrzyni, ale nie. Być może właśnie dlatego Misaki nie okazywała strachu i była gotowa do walki.

   Mistrz nie skomentował tego co powiedziała na temat swojej naiwności i samych zamaskowanych, wtrącił jedynie swoją opinię między jej zdaniami.
   - W stadzie owiec zawsze baran jest przywódcą. - Jednak nie zależało mu na tym, czy usłyszy odpowiedź.
   Misaki wypełniła pokój jasnym światłem podczas przemiany, aż Tomiji musiał zmrużyć oczy, aby nie zostać oślepionym. Na jego twarzy pojawił się delikatny uśmieszek, sugerujący zadowolenie, jakby przez pociągnięcie sznureczka, laleczka uniosła rękę. Ruszył w jej stronę, niespiesznie stawiając nogę za nogą.
   - Cieszę się, że zaakceptowałaś swoje przeznaczenie. - Kończąc zdanie nagle zniknął i pojawił się tuż przed dziewczyną z twarzą tak blisko niej, że mogła czuć jego zimny oddech na swoim policzku. Usta znajdowały się tuż obok jej ucha.
   - To nie jest odpowiednie miejsce na walkę - wyszeptał podstępnie do ucha, niczym wąż kuszący Ewę, aby zerwała jabłko.
   W wyniku większego zagrożenia i skupienia spowodowanego zbliżającą się walką, źrenice Misaki rozszerzyły się bardziej niż zwykle i potrzebowały większego nawilżenia. W takich sytuacjach, człowiek częściej mruga. Podczas jednego z mrugnięć dziewczyna poczuła dotyk dłoni na swoim barku, a kiedy otworzyła oczy, zobaczyła zupełnie inne otoczenie.

   Znajdowali się teraz w pomieszczeniu przypominającym grotę wykutą w skałach, gdzieś głęboko pod ziemią. Nieregularne, chropowate ściany wyznaczały powierzchnię kilku boisk piłkarskich. Pomieszczenie było słabo oświetlone za pomocą pochodni zawieszonych na ścianach i tych zamocowanych nad stropem unoszącym się zaledwie trzy metry nad podłogą. Wszystko wyglądało dość przerażająco, a czerwone ściany oświetlone ogniem sprawiały wrażenie, że oboje zeszli do przedsionków piekieł, a może nawet w ich głąb. Było również bardzo gorąco. Ich czoła, jeszcze przed rozpoczęciem walki, zaczęły się błyszczeć od pojawiającej się warstwy potu.
   Misaki nigdzie nie zauważyła wyjścia z pomieszczenia. Czyżby Tomiji zabierając ją tutaj chciał dać jej do zrozumienia, że jedyna droga ucieczki stąd wiedzie przez pokonanie go?
   - Jesteś gotowa, aby sprawdzić dokąd wiedzie twoje przeznaczenie? - zapytał mężczyzna, stojący kilkadziesiąt metrów od niej, gotując się do walki.


http://fairy-tail-pbf.pun.pl/_fora/fairy-tail-pbf/gallery/2_1464021165.png

Offline

 

#53 2016-06-05 23:45:40

 Misaki

http://i.imgur.com/cstNOBd.png

42592352
Zarejestrowany: 2013-05-18
Posty: 1244
Punktów :   24 
Imię i Nazwisko: Misaki Valliere
Wiek: 21
Partner/ka: -
Magia główna: Gwiezdne Duchy III
Magia poboczna: Projekcja II / Szybkość II
Umiejętności bojowe: Silna Wola
Umiejętności fabularne: Unison Raid
Zręczność / Witalność: 60 / 60
Koncentracja / Szybkość: 50 / 30
Magiczna energia: 50,250

Re: Siedziba Mistrza gildii

' W stadzie owiec zawsze baran jest przywódcą'' dziwnie jest słyszeć takie słowa od osoby, która niegdyś była przywódcą tego stada. Choć nie... on jest baranem! Przez pierwsze chwile myślała, że po prostu sobie żartuje. Wydurnia się i zaraz poklepie Misaki po ramieniu mówiąc ''wszystko będzie dobrze, wróciłem do domu'' jednak z każdą sekundą zdawała sobie sprawę, że tamtego Tomijiego już nie ma. Może miał wygląd jej starego Mistrza, mówił jak on, ale nie zachowywał się tak. Co spowodowało tą zmianę? Nigdy też nie miała mu za złe ucieczki i stworzenie innej gildii. Jednak to co teraz się tu wyczynia, było nie do przyjęcia. Ścisnęła mocno pięść zaciskając również swe powieki, gdy na niego spojrzała ponownie miała grymas na twarzy. Była niezadowolona i to cholernie, serce jej waliło choć próbowała je uspokoić. W momencie mrugnięcia, niespodziewanie przed nią pojawiła się jego sylwetka. Czuła oddech na sobie, widziała jak zbliżał swoje usta do jej ucha. Przegryzła wargę - Nie mogę - pomyślała hamując się dość ostro w momencie, gdy ręka jej drgnęła. Było to idealna sytuacja do uderzenia go w podbrzusze. Czyżby o tym wcześnie mówił Tomiji? Gdyby nie wiążące ją wspomnienia z chłopakiem, może uderzyła by? Może odsunęłaby się pokazując jednoznacznie, że nie będzie jego marionetką. Nie potrafiła, lecz dlaczego? Wolała nie myśleć o tym, wolała w ogóle nie przytaczać sobie myśli ''co byłoby gdyby to zamiast Tomijiego stał Mikaboshi zachowując się również absurdalnie?'' Czy i tedy potrafiłaby coś zrobić? Nie ma co nad tym myśleć, bo każdy wiedział że dopiero stałaby na przegranej pozycji.

Gdy wraz z Tomijim zmieniła miejsce położenia, czuła jak wstrzymała oddech. Była to sekundowa zamiana miejsc, lecz jak imponująca. Przez pierwsze chwilę ciężko było cokolwiek jej dostrzec. W momencie, gdy źrenice się rozszerzyły przystosowując się do ciemnego pomieszczenia, szukała Tomijiego. Obróciła głową kilka razy szukając instynktownie wyjście - Gdzie my jesteśmy? - pytanie skierowała do chłopaka głośno i wyraźnie. - Nie podoba mi się to miejsce, jak się tu znaleźliśmy? Co ty knujesz Tomiji. - miała kilka nurtujących ją pytań, lecz czas nie pozwolił jej na odpowiedzeniu choć kilku z nich. Przetarła zewnętrzną częścią dłoni czoło, było gorąco! W takiej temperaturze dość ciężko będzie walczyć, zwłaszcza że bez tego czasem bywało ciepło. Ściągnęła brwi mocno na dół, jedną nogę cofnęła do tyłu drugą lekko postawiła do przodu. Nogi ugięła, choć nie zdawała sobie z tego sprawy. Rzuciła wzrok na ziemię chcąc wyobrazić sobie jak daleko stoi Tomiji, ile metrów od niej. Jaka jest szansa na jego szybką reakcję? Nie wiedziała o ile procent mistrz wzrósł w siłę. Może się hamował, może chciał coś pokazać? Misaki była pewna, że gdyby jednak było coś na rzeczy, zabiłby ją w momencie gdy była nieprzytomna. Nie zrobił tego, więc czego on chciał? Westchnęła próbując się przemóc przez to wszystko.

Wypuściła powietrze z płuc, uniosła wzrok na wysokość jego oczu. Z początku mogłoby się wydawać, że całą swoją uwagę skupia właśnie na nim. To bardzo błędna informacja, musiała zwracać uwagę na wszystko wokół niej. Magia jej Mistrza była nieobliczalna oraz wbrew pozorom, bardzo silna. Sięgnęła do sakiewki wyciągając dwa małe przedmioty. Zacisnęła je dość mocno w jednej dłoni. - Wiem, że to na nic - zamknęła powieki, lecz nie mogła się już poddać gdy nawet nie zaczęła. Ściskane przedmioty rzuciła między nią, a Tomijim. Wielka eksplozja podniosłą cały pył leżący na ziemi zasłaniając sylwetki Misaki oraz Tomijiego. Zamknęła oczy aby zlokalizować jego źródło energii. Wiedziałaby gdyby Mistrz coś kombinował, dzięki jej umiejętności wyczuwanie energii była o jeden krok do przodu, lecz czy aby na pewno? W dym, który na chwilę miał odwrócić uwagę chłopaka zaczął powoli opadać, dym rozchodzić się na boki. Sylwetka dziewczyny ruszyła się, delikatnie. Chciała zaatakować, jednak się powstrzymywała. Ta cholerna niepewność, jej postawa strasznie ją o tym zdradzała dlaczego było to takie trudne. Rozwinęła bat uderzając końcem mocno o ziemię, zawinęła sznur wokół swojej pięści. Zarzuciła do tyłu... z dymu wyłoniła się końcówka bata lecąca prosto na Tomijiego. Nie było tego widać, ale była stanowczo za krótka by go dosięgła...

W tym samym momencie za  Tomijim pojawiła się Misaki, która mocno odchyliła pięść do tyłu. Celowała w kręgosłup mistrza całą swoją siłą uzyskaną przez Taurusa. Chodź przed oczami Tomijiego ona go atakowała. Podpucha? Kto wie, lecz Misaki która była za ciałem mistrza nie wahała się. Nie było tego widać, nawet po oczach. Chciała tylko udowodnić, że godna jest nie tylko miano maga lecz swoich przyjaciół. Szybkość reakcji mistrza może również i ją zaskoczyć, dlatego drugą rękę miała wolną by w razie potrzeby móc osłonić/obronić się. Choć w tym stanie, uniknięcie również nie należałoby do trudnych.

Magiczna Energia: 23'123


Theme | Battle Theme | Kingdom Hearts | Karta Postaci

https://33.media.tumblr.com/4200730b98f16c27e3aad3ff9cace0ad/tumblr_nttpa6Tiai1tgp5pso10_250.gif https://38.media.tumblr.com/8fe4d486a628c74a17533cccab73db53/tumblr_nttpa6Tiai1tgp5pso8_250.gif

Cały czas wierzyłam w słowa, które wtedy wypowiedziałaś. Byłoby wspaniale, gdybym mogła rozkwitnąć jak kwiat. Przez cały ten czas chciałam być taka jak ty. Moim celem było to, aby ci dorównać. Dzięki tobie zaszłam tak daleko. Dlatego właśnie chcę z tobą walczyć.
Teraz pragnę właśnie tego. Tylko tego.


https://33.media.tumblr.com/cdb798128b574b6b634bccddd083ec11/tumblr_nttpa6Tiai1tgp5pso9_250.gif https://38.media.tumblr.com/f2af23ae70518f1336b28c1cf1144ae7/tumblr_nttpa6Tiai1tgp5pso5_250.gif 

Offline

 

#54 2016-06-06 20:31:44

 Tomiji

http://i.imgur.com/3INhtpd.png

34016860
Zarejestrowany: 2012-11-20
Posty: 100000031
Punktów :   14 

Re: Siedziba Mistrza gildii

Tomiji patrzył jak zdezorientowana Miyuki rozgląda się po pomieszczeniu. On sam musiał być tu kilka razy. Gdyby było inaczej, nie mógłby przenieść ich tu za pomocą teleportacji. Co to za miejsce i skąd Tomiji je wytrzasnął? To pozostało na razie owiane tajemnicą, gdyż nic na ten temat nie zamierzał powiedzieć, a z jego zachowania nie dało się nic wywnioskować.
   Kiedy dziewczyna zapytała co to za miejsce, mężczyzna zebrał się na nieco prześmiewczą odpowiedź.
   - To miejsce będzie grobowcem jednego z nas. - Może zabrzmiało poważnie, jego twarz też tak wyglądała, ale w głosie dało się wyczuć lekką drwinę. Tomiji, mimo całej powagi sytuacji, tej otoczki związaną z wkroczeniem do gildii i odebranie władzy byłej Mistrzyni, musiał się dobrze bawić. Czy to oznaczało, że nie ma poważniejszego celu w tym co robi? Że upokorzenie liderki wróżek było jedynie maskaradą dla zabawy? Nie. Mimo wszystko Tomiji miał cel w tym co robi, a w jego poczynaniu wyczuć możnabyło dużą determinację, jakby od niego wiele zależało. Biorąc to pod uwagę, upokorzenie Misaki wyglądało bardziej jak pstryczek w nos, jak lekcja, której zamierzał jej udzielić. Próba, której zamierzał ją poddać. A co jeżeli nie zaliczy jego dziwnego testu? Zostanie wygnana z Fairy Tail... A może coś gorszego? Kto wie...

   Mistrz Fairy Tail czekał cierpliwie aż jasnowłosa pierwsza wykona ruch. I wykonała. Między nimi wybuchł niewielki przedmiot, wznosząc tumany pyłu, mieszając się z powietrzem i drastycznie zmniejszając widoczność.
   Walka się rozpoczęła, a Tomiji przeszedł w tryb bojowy. Lekko pochylona głowa i ściągnięte brwi świadczyły o maksymalnym skupieniu, którego nie zamierzał ukrywać. Mógł drwić z niej i upokorzyć ją przed przyjaciółmi, ale nie mógł lekceważyć. Bądź co bądź przed jego przybyciem była Mistrzem gildii. Choć straciła większość kluczy, musiała mieć jeszcze niebezpieczny arsenał zaklęć w zanadrzu.
   Tomiji nie próbował uciekać, czy wydostać się z zasłony, jakby zrobił to amator. Próba opuszczenia tej strefy niższej widoczności jedynie by go rozproszyła. Stał, jak stał, nie odrywając stóp i czekał na atak. Z przodu? Z góry, boku, z tyłu, nawet z dołu. Wiedział, że zasłona miała odwrócić jego uwagę od ataku z zaskoczenia. Jedyne co w tej sytuacji mógł zrobić to wytężyć zmysły i polegać na swojej reakcji.

   Opadający dym był niczym tykający zegarek. Im bardziej poprawiała się widoczność, tym bliższy był moment wyprowadzenia ataku przygotowanego w chmurze pyłu. Zaczął pojawiać się zarys jego rywalki, a następnie bat przeciął pozostały w powietrzu kurz. Coś było nie tak. Dziewczyna może była naiwna, ale nie głupia. Ktoś, będący przez długi czas mistrzem gildii, nie mógł wywołać zasłony dymnej tylko po to, żeby wykonać atak frontalny i Tomiji dobrze o tym wiedział. Z przodu bat. Więc z góry? Z praw... Z TYŁU!
   Z tyłu nadlatywał już cios wyprowadzony przez drugą Misaki. Po połączeniu się z duchem byka było oczywiste, że jeden cios powaliłby Tomijego. Mistrz musiał wykonać unik. Uskok wydawał się bezsensowny przy sile Taurusa mógłby nie zdążyć, a nawet jeśli to dziewczyna mogła być na to przygotowana. Kontratak również wydawał się zbyt ryzykowny, zważając na to, że był atakowany zarówno frontalnie i od tyłu.

   Tomiji błyskawicznie zgiął kolana, padając do pozycji kucnięcia. Położywszy ręce na podłożu, stworzył napis tuż za sobą. Na gruncie pojawiły się cztery literki 'HOLE'. Misaki wykonując cios, przeniosła środek ciężkości nieco do przodu i... wpadła do dziury.
   Bicz strzelił tuż nad jego głową i choć nie był w stanie go dosięgnąć (nawet gdyby był wyprostowany), to on mógł dosięgnąć go, wyciągając rękę. Zacisnął na nim dłoń, kiedy ten był na maksymalnym zasięgu i poruszał się najwolniej. Kiedy pewnie trzymał go w dłoni, pociągnął niespodziewanie, chcąc przyciągnąć pierwszą Misaki do siebie nim druga wyjdzie z dziury. Szarpnięcie przechyliło dziewczynę do przodu i zaburzyło jej stan równowagi, blokując możliwość szybkiego uskoku lub jakiegokolwiek szybkiego ruchu, ponieważ musiała najpierw wrócić do pozycji równowagi.
   Nie dając jej chwili wytchnienia, użył teleportacji by pojawić się za nią. Nim dziewczyna zdążyła się wyprostować po pociągnięciu przez niego za bicz, rąbnął ją w kark, ogłuszając na dłuższy czas lub - jeśli to był klon - dezaktywując go.


http://fairy-tail-pbf.pun.pl/_fora/fairy-tail-pbf/gallery/2_1464021165.png

Offline

 

#55 2016-06-06 22:13:52

 Misaki

http://i.imgur.com/cstNOBd.png

42592352
Zarejestrowany: 2013-05-18
Posty: 1244
Punktów :   24 
Imię i Nazwisko: Misaki Valliere
Wiek: 21
Partner/ka: -
Magia główna: Gwiezdne Duchy III
Magia poboczna: Projekcja II / Szybkość II
Umiejętności bojowe: Silna Wola
Umiejętności fabularne: Unison Raid
Zręczność / Witalność: 60 / 60
Koncentracja / Szybkość: 50 / 30
Magiczna energia: 50,250

Re: Siedziba Mistrza gildii

Zmarszczyła brwi będąc nieco niezadowoloną z odpowiedzi mężczyzny - Nie mam zamiaru umierać - burknęła jedynie kładąc dłoń na biodrze, gdy druga swobodnie zwisała wzdłuż jej ciała. Jednak czy ta opcja była naprawdę brana pod uwagę? Nie mogła tego wiedzieć, choćby chciała z niego czytać jak, z otwartej księgi. Całe to przedstawienie gdzieś ją prowadziło, lecz dokąd? Jak długo będzie to trwać? Z jednej strony chciałaby szybko to zakończyć, lecz z drugiej jej szybka porażka oznaczałaby słabość. Nie po to spędziła tyle miesięcy ciężkiej pracy, by wszystko to zaprzepaścić. Może nie pokazywała tego po sobie, lecz bardzo chciała być uznawana w jego oczach. Chciałaby tylko usłyszeć ''dobra robota''. Od ich ostatniego spotkania minęło parę lat, dużo się przez to zmieniło. Nie była tą słabą dziewczyną co kiedyś! Jej oczy przybrały mocnych zaciętych rysów. Wiedziała co robi - prawdopodobnie.

Sylwetka Mistrza zaniknęła jej z oczu, gdyby nieco spuściła wzrok to widziałaby, że nie zmienił on położenia a jedynie przykucnął by wykonać swój ruch. - Cholera - zgrzyt zębów oraz zmarszczone brwi nie świadczyły o wielki zaskoczeniu. Wiedziała, że wykona atak. Byłoby zbyt łatwo gdyby stał i czekał, aż jej pięść zetknie się z jego ciałem. Mimo to, nie wiedziała co ją czeka. Napis stworzony za nią był nieosiągalny dla jej wzroku. Nagle jej oczom ukazała się dziura - Nie dam się złapać dwa razy w to samo - szybko rozłożyła ręce oraz nogi mocno się zapierając o ziemię. Zgięła lekko łokcie jak do pompki. Mocno odepchnęła się od ziemi, a gdy stopy dotknęły podłoża odskoczyć w tył. Widziała wówczas Tomijiego w innym miejscu.

Sekundy wcześniej:

W momencie, gdy Tomiji złapał za Bicz Misaki dzierżąca tą broń, uśmiechnęła się pod nosem. Czuła jak traci równowagę po przez mocne pociągnięcie, lecz i tak była chwilowym zajęciem dla Mistrza. A może pułapką? Kto wie, podobno Mistrz kochał niespodzianki. Nie opierała się, nawet nie próbowała walczyć, wolną ręką wyciągnęła coś. Choć prawda... Była niczym laleczka w jego rękach, wyglądało to smutno ale czy to ważne? Cel prawdziwej Misaki był inny. W momencie, gdy Mistrz użył teleportacji, wyczuła to. Była to sekundowe jakby ukucie, ale tyle wystarczyło by w ostatniej chwili aktywować swoją ostatnią eksplodującą koleżankę, która miała nawet i lekko poranić naszego Mistrza i całkowicie zniszczyć kopię kluczniczki.

Misaki stojąca parę metrów od całego zajścia mogła spodziewać się jednego. Mistrz na pewno nie da się tak łatwo złapać w pułapkę. Użyje albo teleportacji albo solidnego rękopisu. Jednak jak wykorzysta magię rękopisu przed wybuchem, który był nie do uniknięcia jak jego atak na kark dziewczyny? W jednym punkcie znów powstałby dym, gdyby teleportował się w inne miejsce, dostałby prostym sierpowym w twarz. A skąd by to wiedziała? Powiedźmy, że widziała więcej niż mogło komuś by się to wydawać.


Magiczna Energia: 21'123


Theme | Battle Theme | Kingdom Hearts | Karta Postaci

https://33.media.tumblr.com/4200730b98f16c27e3aad3ff9cace0ad/tumblr_nttpa6Tiai1tgp5pso10_250.gif https://38.media.tumblr.com/8fe4d486a628c74a17533cccab73db53/tumblr_nttpa6Tiai1tgp5pso8_250.gif

Cały czas wierzyłam w słowa, które wtedy wypowiedziałaś. Byłoby wspaniale, gdybym mogła rozkwitnąć jak kwiat. Przez cały ten czas chciałam być taka jak ty. Moim celem było to, aby ci dorównać. Dzięki tobie zaszłam tak daleko. Dlatego właśnie chcę z tobą walczyć.
Teraz pragnę właśnie tego. Tylko tego.


https://33.media.tumblr.com/cdb798128b574b6b634bccddd083ec11/tumblr_nttpa6Tiai1tgp5pso9_250.gif https://38.media.tumblr.com/f2af23ae70518f1336b28c1cf1144ae7/tumblr_nttpa6Tiai1tgp5pso5_250.gif 

Offline

 

#56 2016-06-07 16:44:47

 Tomiji

http://i.imgur.com/3INhtpd.png

34016860
Zarejestrowany: 2012-11-20
Posty: 100000031
Punktów :   14 

Re: Siedziba Mistrza gildii

Lacrima, która wybuchła w kieszeni Misaki, zdecydowanie zaskoczyła Tomijego. Na jego szczęście część eksplozji została pochłonięta przez klona dziewczyny, co pozwoliło mu przetrwać wybuch. Fala ognia właśnie miała go zalać. Szybko uniósł dłonie, aby ochronić twarz przed poparzeniem.
   Czas zwolnił, kiedy płomienie okalały jego ciało.
   Ex mistrzyni, odzyskując równowagę po uniknięciu wpadnięcia do dziury, nie widziała swojego oponenta, zasłoniętego falą ognia. Wciąż mogła wyczuć jego magiczną energię, dzięki swojej umiejętności. Nagle... źródło magii Tomijego zniknęło. Dziewczyna kompletnie przestała je wyczuwać, jakby teleportował się gdzieś daleko, jak zrobił to, przenosząc ich do tego tajemniczego miejsca. Wszystko działo się w ułamkach sekund od wybuchu lacrimy.
   Misaki nie była świadoma, że wykorzystał przeciwko niej nie tylko jej zagranie, ale również własną umiejętność. Coś uderzyło ją w podbródek z taką siłą, że tylko duchowe połączenie z bykiem uratowało ją przed roztrzaskaniem jej czaszki. Jej ciało poszybowało ku sufitowi i robiąc jedno salto spadło na ziemię.

   Wszystko działo się szybko. Tomiji również musiał tak postępować. Walka magów na tym poziomie rozstrzygnąć się może jedynie w ułamkach sekund. Osłonił twarz rękoma, unikając poparzenia twarzy.
   Teraz! I nagle zniknął dla Misaki. Pojawił się w dziurze 'HOLE' pod jej stopami. Źródło jego magicznej energii pokryło się z zaklęciem, przez co pozostawało niewykrywalne na pierwszy rzut oka, nawet dla sensoryka. Oszukał jasnowłosą, wykorzystując jej umiejętność, aby utwierdzić w przekonaniu, że zniknął. Nie zwlekał. Nie mógł pozwolić, aby się skupiła, gdyż wtedy mogłaby go wyczuć nawet ukrytego w zaklęciu. Wystrzelił do góry, nim jeszcze eksplozja lacrimy się zakończyła.

Dziewczyna straciła kontrolę nad własnym ciałem, ale nie utraciła świadomości. Leżąc na boku widziała rozmazaną postać mistrza jakieś osiem metrów od niej. Poczuła smak krwi w ustach i ciepłą strużkę krwi spływającą z kącika ust.
   Obraz zaczął się wyostrzać. Tomiji stał wyprostowany. Jego płaszcz był postrzępiony od eksplozji. Na rękawach tliły się jeszcze dogasające płomienie, a prawy policzek był poczerniały od bliskiego kontaktu z ogniem.
   Ogień! Gdyby tylko drasnął ją płonącym rękawem, olej na jej ciele strawiłby ją w mgnieniu oka. Mistrz nie chciał jej zabić. Powoli docierało do niej, jednak nadal była ogłuszona.
   Postać Tomijego była już na tyle wyraźna, że widziała ruch jego ust, jednak szum w uszach zablokował jego słowa. Dopiero po chwili, wraz z przypływem świadomości, zrozumiała sens jego słów
   - Jesteś silniejsza niż się spodziewałem. - Usłyszała to jako bełkot, jednak następne słowa były już całkiem wyraźne.
   - Dobrze zrobiłem, powstrzymując zamaskowanych przed zabiciem ciebie...


http://fairy-tail-pbf.pun.pl/_fora/fairy-tail-pbf/gallery/2_1464021165.png

Offline

 

#57 2016-06-07 17:01:26

 Misaki

http://i.imgur.com/cstNOBd.png

42592352
Zarejestrowany: 2013-05-18
Posty: 1244
Punktów :   24 
Imię i Nazwisko: Misaki Valliere
Wiek: 21
Partner/ka: -
Magia główna: Gwiezdne Duchy III
Magia poboczna: Projekcja II / Szybkość II
Umiejętności bojowe: Silna Wola
Umiejętności fabularne: Unison Raid
Zręczność / Witalność: 60 / 60
Koncentracja / Szybkość: 50 / 30
Magiczna energia: 50,250

Re: Siedziba Mistrza gildii

Ugięte kolana, lekko pochylona postawa. Misaki była gotowa działać, wiedziała że Mistrz jest zbyt mocny by coś takiego go powstrzymało. Jednak czy na tym jej zależało? Cóż, można powiedzieć że robiła wszystko w swej mocy by go tylko zranić. Wtedy jej duma by tak nie ucierpiała i mogłaby przegrać z uśmiechem na twarzy. Nagle usłyszała wybuch, lekko drgnęła zaciskając mocno pięść, a skórzana rękawica zgrzytnęła. - Czekam na Ciebie - pomyślała unosząc do góry swe kąciki ust. Było coś jednak nie tak! Oczy rozszerzyły się, a źrenice zmniejszyły. Cofnęła gwałtownie nogę w tył - Nie czuję...- nie zdążyła pomyśleć, gdy nagle poczuła ogromny ból przeszywający całe jej ciało, a głównym źródłem było jej podbródek. Jęknęła, zaciskając powieki instynktownie. Ciało Misaki poleciało w górę, nie mogła w tej sytuacji nic zrobić, gdy grawitacja zaczęła dziać, rąbnęła plecami o zbitą ziemię. Nie zdążyła pomyśleć, zareagować. Była pewna, że to koniec. Gdy chciała ruszyć dłonią, czuła ból, gdy ruszyła nogą, czuła ból. Strach pomyśleć, co by było gdyby nie Taurus. Jeśli miała by formę innego ducha, nie potrafiłaby utrzymać świadomości. - Nie dam się tak łatwo, zbyt ciężko.... - chciałaby to powiedzieć, lecz cieknąca krew z buzi uniemożliwiała jej to. Zbyt szybko gromadziła się jej pod językiem, splunęła raz czy dwa razy. Gdy uniosła głowę, czuła się jakby przez dobre parę godzin kręciła się na karuzeli, omamiając nie tylko zmysły wzrokowe. Zmrużyła mocno oczy, trwało to chwilę. Lecz gdy przynajmniej już coś widziała, pierwsze co to spojrzała na rękawiczki Mistrza. Uśmiechnęła się pod nosem z wielkim wysiłkiem. Nigdy się tak nie czuła, a może nie pamiętała? Lekko opuściła głowę, jej pięść lekko drgnęła jakby chciała uderzyć w ziemię. Jednak nawet jej nie podniosła, pierwszych jego słów nie dosłyszała choć mogła się domyślać, nie odezwała się. Zbierała siły, drugie były ciekawsze. Więc to tak się skończyło jej spotkanie z zamaskowanym? Nie pamiętała nic, jakby wszystko co tam się działo było za mgłą. Kiedy wkroczył Tomiji i dlaczego? Nie wiedziała - Heh - słowa ciche, lecz dało się je słyszeć jako lekko drwiące. Jednak to nie tak, jakby Mistrz mógł się domyślać.

Mistrz Fairy Tail widział ją... skuloną, poobijaną oraz lekko krewiącą. Tak ten pojedynek skończył się dla Misaki, jednak czy to koniec? Z początku mogłoby się tak wydawać, lecz z każdą sekundą Tomiji mógł coś odczuć. Coś działo się z jego organizmem?  Zaczęło się od obniżenia jego koncentracji. Było to jak domino, które uderzając o inne zachwiało całą równowagę. A to dopiero był początek... niczym atakujący złośliwy wirus spowodował, że żołądek mistrza obrócił się do góry nogami, powodując pierwsze objawy jakby zatrucia pokarmowego. Zielona twarz, mdłości i chęci zwymiotowania były normalne - Przynajmniej w tym stanie, lecz zaraz?! Chcąc czy nie chcąc się ruszyć, ciało mistrza było jakby sparaliżowane, a przecież Misaki nie używała magii błyskawic. Mówiąc zwięźle trucizna zaczęła działać, a została zaaplikowana na jego ciele w momencie gdy pewny siebie złapał za bicz dziewczyny. Poparzone dłonie czy nawet zbliżenie rąk do twarzy, powodowało że wniknięcie się do organizmu było kwestią czasu  - Klucze - uzbierawszy odpowiednią ilość siły, wydusiła to z siebie.

Ostatnio edytowany przez Misaki (2016-06-10 18:02:23)


Theme | Battle Theme | Kingdom Hearts | Karta Postaci

https://33.media.tumblr.com/4200730b98f16c27e3aad3ff9cace0ad/tumblr_nttpa6Tiai1tgp5pso10_250.gif https://38.media.tumblr.com/8fe4d486a628c74a17533cccab73db53/tumblr_nttpa6Tiai1tgp5pso8_250.gif

Cały czas wierzyłam w słowa, które wtedy wypowiedziałaś. Byłoby wspaniale, gdybym mogła rozkwitnąć jak kwiat. Przez cały ten czas chciałam być taka jak ty. Moim celem było to, aby ci dorównać. Dzięki tobie zaszłam tak daleko. Dlatego właśnie chcę z tobą walczyć.
Teraz pragnę właśnie tego. Tylko tego.


https://33.media.tumblr.com/cdb798128b574b6b634bccddd083ec11/tumblr_nttpa6Tiai1tgp5pso9_250.gif https://38.media.tumblr.com/f2af23ae70518f1336b28c1cf1144ae7/tumblr_nttpa6Tiai1tgp5pso5_250.gif 

Offline

 

#58 2016-06-13 21:44:17

 Tomiji

http://i.imgur.com/3INhtpd.png

34016860
Zarejestrowany: 2012-11-20
Posty: 100000031
Punktów :   14 

Re: Siedziba Mistrza gildii

Tomiji ruszył w stronę ogłuszonej dziewczyny. Ruszył we wcześniej nieokreślonym celu. Zrobił jeden krok i następny. Nagle coś się zmieniło. Niemalże stracił równowagę. Zatrzymał się na krótką chwilę. Nie mogę sobie pozwolić na chwilę słabości, pomyślał. Nie był pewien co się dzieje. Albo Misaki w pewien sposób zatruła go w trakcie eksplozji, albo tracił moc. Cokolwiek by się nie działo, musiał zakończyć tę farsę i wreszcie przystąpić do działania. Jeżeli nie było to zwykła trucizna, tylko naprawdę tracił moc, musi ją szybko odszukać i zabić.
   Ruszył ponownie w jej stronę. Nogi robiły się miękkie. Stanął nad leżącą Misaki. Świat powoli zaczął wirować.
   Misaki coś powiedziała, jednak natłok dziwnych myśli spowodowanych osłabieniem, sprawił, że od razu nie zwrócił na to uwagi. Pewnie żąda zwrotu kluczy, zgadywał na podstawie deszyfracji bełkotu, który dotarł do jego rozkojarzonego umysłu.
   Tomiji wyciągnął dłoń z wystawionym palcem wskazującym. Palec z wolna przeciął powietrze rysując w przestrzeni czarną kreskę. Kreska rozszerzyła się, tworząc mroczną szczelinę zawieszoną w powietrzu, wystarczająco szeroką, aby mógł się przez nią przecisnąć człowiek. Następnie nachylił się nad dziewczyną. Trucizna ciągle postępowała, ale jego ciało dzielnie broniło się przed jej skutkami. Przede wszystkim nie mógł okazać słabości przed nią, gdyż mogłoby to spowodować podważenie jego autorytetu i ogromnej mocy, a to mogło doprowadzić do utraty kontroli nad gildią. Próbował zachować pozory, które zważając na ciągle półprzytomną Misaki nie musiały być zbyt dokładne, aby były przekonujące.
   - Przechodząc przez tą szczelinę znajdziesz się ponownie w gabinecie. Udowodniłaś, że nie jesteś zwykłym słabeuszem i możesz stanąć ramię w ramię ze mną do walki z zamaskowanymi. Nie mogę ci teraz zwrócić kluczy, ponieważ te są tylko atrapą. - Upuścił na ziemię pęk, który przyniósł ze sobą do tego miejsca. - Prawdziwe klucze wciąż wiszą w gabinecie. Możesz je zabrać, po przejściu przez ten portal. - Wskazał palcem na czarną szczelinę.
   Mężczyzna odwrócił się w drugą stronę i stworzył kolejny portal w podobny sposób do piewrszego.
   - Wybacz, że cię opuszczam, ale czasu jest coraz mniej, a ja mam jeszcze coś do załatwienia. - Resztkami sił stworzył słowo HEAL nad ciałem Misaki, a następnie przeszedł przez portal, który od razu się zamknął.
   Zaklęcie opadło na ciało dziewczyny, a ta momentalnie poczuła przypływ mocy, odzyskała pełną świadomość i kontrolę nad ciałem, a odczuwany ból znacznie zmalał.

z/T


http://fairy-tail-pbf.pun.pl/_fora/fairy-tail-pbf/gallery/2_1464021165.png

Offline

 

#59 2016-06-19 13:52:33

 Misaki

http://i.imgur.com/cstNOBd.png

42592352
Zarejestrowany: 2013-05-18
Posty: 1244
Punktów :   24 
Imię i Nazwisko: Misaki Valliere
Wiek: 21
Partner/ka: -
Magia główna: Gwiezdne Duchy III
Magia poboczna: Projekcja II / Szybkość II
Umiejętności bojowe: Silna Wola
Umiejętności fabularne: Unison Raid
Zręczność / Witalność: 60 / 60
Koncentracja / Szybkość: 50 / 30
Magiczna energia: 50,250

Re: Siedziba Mistrza gildii

Dziewczyna zerknęła w jego kierunku, oczy gwałtownie się rozszerzyły widząc czarną nicość przed sobą. Uniosła delikatnie głowę, spoglądając na Mistrza dość zdezorientowanym wzrokiem - Atrapa? - mruknęła patrząc na klucze leżące tuż przed nią. Przyglądała się im uważnie, wzięła je nawet do rąk. Były ciężkie i autentyczne, nie wiedziała jak stworzył replikę jej kluczy lecz nie chciała ich wyrzucać w kąt. Mogą się jej jeszcze na coś przydać, schowała je do tylnej sakiewki i odetchnęła z ulgą. Rękawkiem przetarła lekko zakrwawione kąciki ust, podciągnęła się do pozycji siedzącej. Opuściła lekko głowę biorąc duży wdech i wydech. Zerknęła na szczelinę wskazaną przez Mistrza - Rozumiem, dziękuje - rzekła. Uśmiechnęła się pod nosem widząc jak Tomiji odchodzi, musi coś załatwić? Miała jednak nadzieję, że nie zawiedzie jej i wróci. Czując jak odzyskuje siły, powoli wstała. Strzepała z siebie cały kurz i pył, który na niej osiadł do tej pory. Klucz byka ponownie pojawił się w jej dłoni, a ona przybrała normalnego wyglądu. Musiała się śpieszyć, jeśli dobrze pamiętała lider zamaskowanych odebrał jej coś bardzo ważnego. Przekroczyła szczelinę bez wahania. Gdy postawiła krok do przodu, znalazła się w gabinecie. Szybko się rozejrzała, zabrała co potrzebne i ruszyła jeszcze do swojego pokoju. Stamtąd zabrała wszystkie potrzebne jej rzeczy, a wychodząc z karczmy dostrzegła list, który powołuje wszystkich magów do stolicy. Zerwała pergamin ze ściany - Cholera, już pewnie tam są - zacisnęła palce na papierze myśląc jak najszybciej dostać się do stolicy. Jeśli pójdzie na piechotę, zajmie jej to zbyt dużo czasu. Nagle ją olśniło! List schowała do kieszeni białego płaszczu. Poprawiła dwa lśniące miecze na plecach, zaciskając po chwili bardziej gumkę na swych włosach. Gdy przejrzała się w lustrze, widziała siebie sprzed 4 lat. Wspomnienia powracają


Theme | Battle Theme | Kingdom Hearts | Karta Postaci

https://33.media.tumblr.com/4200730b98f16c27e3aad3ff9cace0ad/tumblr_nttpa6Tiai1tgp5pso10_250.gif https://38.media.tumblr.com/8fe4d486a628c74a17533cccab73db53/tumblr_nttpa6Tiai1tgp5pso8_250.gif

Cały czas wierzyłam w słowa, które wtedy wypowiedziałaś. Byłoby wspaniale, gdybym mogła rozkwitnąć jak kwiat. Przez cały ten czas chciałam być taka jak ty. Moim celem było to, aby ci dorównać. Dzięki tobie zaszłam tak daleko. Dlatego właśnie chcę z tobą walczyć.
Teraz pragnę właśnie tego. Tylko tego.


https://33.media.tumblr.com/cdb798128b574b6b634bccddd083ec11/tumblr_nttpa6Tiai1tgp5pso9_250.gif https://38.media.tumblr.com/f2af23ae70518f1336b28c1cf1144ae7/tumblr_nttpa6Tiai1tgp5pso5_250.gif 

Offline

 
.postleft {width:25em;} .postright {border-left-width:25em;}





♣ Mikaboshi: 44253006
Facebook

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
jak uspokoic meza www.4all.pun.pl jak strzyc shihtzu stopy cioci forum barbara ostapiuk wędzidełko