Ogłoszenie

Pora roku
Rok na forum
Image and video hosting by TinyPic


http://www.fairy-tail.xaa.pl/ <- ZAPRASZAMY

#1 2016-06-04 17:37:28

Hideki

http://i.imgur.com/cstNOBd.png

21665984
Zarejestrowany: 2013-05-18
Posty: 441
Punktów :   
Imię i Nazwisko: Hideki Yagura
Wiek: 18
Magia główna: Magia Ziemi
Umiejętności fabularne: Transformacja

Dom rodziny Yagura

Domek posiadał parter i pierwsze piętro - o piwnicy nie wspominając. Ze zewnątrz pomalowany był ciepły, żółty kolor. Zbudowany był natomiast z kamienia. W sumie nic dziwnego. Pan domu jak i jego syn Hideki są magami ziemi.

Po wejściu do środka wita nas wąski, który korytarz, w którym zostawia się buty. Następnie znajduje się wolna przestrzeń, ponieważ kuchnia połączona jest z salonem. Na lewo znajduje się duży, rodzinny stół na jakieś osiem osób, przy którym stoją drewniane krzesła. Meble ułożone są w narożniku ściany. Miejsce na krojenie różnych rzeczy i te sprawy. Do tego lodówka, kuchenka oraz piec, w którym mama Hidekiego zawsze w soboty wypiekała przepyszny chleb.

Na prawo od korytarzyku znajduje się jasnozielona zielona kanapa, pod której nóżkami leży biały dywan. Na wprost kanapy można dostrzec nie za duży telewizor. Dodatkowo jak to w każdym salonie. Trochę kwiatów, meble pod ścianami oraz niewielki, drewniany stolik na środku pomieszczenia.

Kolejne trzy pomieszczenia znajdują się na pierwszym piętrze. Po tym jak wejdzie się po schodach od razu znajduje się w korytarzu. Tam można dostrzec trzy pary drzwi. Pierwsze, najbliższe prowadzą do łazienki. Chyba nie muszę tego opisywać. Prysznic, umywalka, kibelek oraz wanna. Kosz na ubrania, jakaś mała szafeczka z rzeczami pierwszej higieny oraz miejsce na ręczniki.

Drugie drzwi bronią wejścia do sypialni rodziców. Pokój ich pomalowany jest na ciemnoczerwony pokój. Nie wiem skąd u nich taki fetysz, no ale. Pościel na łóżku, które zajmuje prawie cały pokój, również jest krwisto czerwona. Ech, mamo, tato, za co. Oprócz tego, drugi, dużo większy telewizor na wprost łóżka oraz dwie nocne szafki z lampkami. Do tego duża szafa z ubraniami. Jedne z jej drzwiczek to oczywiście lustro, bo jakżeby.

Ostatnie drzwi, to portal do mojego pokoju. Tutaj w porównaniu z pokojem rodziców, jest dużo skromniej. Ściany w kolorze jasnoniebieskim. Łózko jednoosobowe z pościelą w pszczółki. Tak proszę państwa - pszczółki. Z racji tego, że bardzo długo podróżowałem mama nie mogła się z tym pogodzić, dlatego każe mi spać w takiej pościeli. Kiedy dorosnę dostanę normalną pościel. Kiedy to nastąpi? Musicie pytać mamy. Mam jedną, nie za dużą szafę na ubrania. Nie miałem ich za wiele, więc nie potrzebowałem większego mebla. Jedno biurku, na którym znajduje się lampka oraz moja największa zdobycz. Plakat z dawnego wydania czasopisma "Czarownica", gdzie w eleganckiej, balowej sukni swoje wdzięki prezentuje Mirajane Staruss - mój ideał kobiety. No cóż, nic więcej w tym pokoju się nie znajduje. Lecz nie mogłem pominąć jeszcze jednych drzwi. Były to drzwi balkonowe, które pozwalały mi zawsze rano budzić się i wychodzić na świeże powietrze. Tak, to było to.

Offline

 

#2 2016-06-04 21:16:10

Hideki

http://i.imgur.com/cstNOBd.png

21665984
Zarejestrowany: 2013-05-18
Posty: 441
Punktów :   
Imię i Nazwisko: Hideki Yagura
Wiek: 18
Magia główna: Magia Ziemi
Umiejętności fabularne: Transformacja

Re: Dom rodziny Yagura

Przeszliśmy ten kawałek do mojego domu we względnej ciszy. Zarówno ja jak i Neomi musieliśmy się uspokoić i pozbierać do siebie. Gdy wkroczyliśmy do alejki, w której znajdowało się moje mieszkanie zwróciłem się w końcu do dziewczyny
- No to jesteśmy. Od razu mówię, proszę nie przestrasz się mojego taty, jeżeli będzie w domu. Ma dość specyficzne poczucie humoru.
Po tych słowach ręką pchnąłem jedną z furtek przy której się znaleźliśmy. Przed domem znajdował się ogród, który był podzielony na dwie części. Ta część, która znajdowała się bliżej alejki oraz drogi do moich drzwi, znajdowały się piękne i pachnące kwiaty. W pozostałej części zasadzone były warzywa.
- Moja mama kocha ogród. Staram się jej pomagać kiedy mogę, ale raczej ona nie jest z tego powodu zadowolona. Wiesz, ona zawsze wszystko robi lepiej.
Zaśmiałem się po tych słowach, dając znać, że mamy lubi wszystko robić sama.

Następnie otworzyłem drzwi by następnie zaprosić do środka Neomi. W środku zdjąłem buty. Nim weszliśmy do salonu, z kuchni już było słychać głos skierowany w naszą stronę.
- Hideki jesteś w samą porę. Obiad gotowy.
Uśmiechnąłem się od razu pod nosem.
- Widzisz, jak zwykle na czas. - zwróciłem się do Neomi.
Następnie wkroczyłem jako pierwszy do salon, gdyż pewnie to spotkanie troszkę peszyło moją towarzyszkę.
- Mama, nakryj dzisiaj jedno miejsce więcej. Neomi zje z nami.
Mówiąc to wskazałem na dziewczynę, która powinna stać za mną.

Offline

 

#3 2016-06-04 23:04:22

 Neomi

Mag niezrzeszony

58062375
Zarejestrowany: 2015-11-08
Posty: 533
Punktów :   
Imię i Nazwisko: Neomi
Wiek: 19
Partner/ka: Suzaku
Magia główna: Niebiański Smok III
Umiejętności bojowe: Panowanie nad zwierzętami
Zręczność / Witalność: 40 | 40
Koncentracja / Szybkość: 30 | 26
Magiczna energia: 31.500

Re: Dom rodziny Yagura

Przez całą drogę w prawdzie milczałam, chciałam pozbierać się do reszty po tym wszystkim. Szłam spokojnie dotrzymując kroku Hidekiemu. Spojrzałam na niego, by po chwili ponownie wrócić wzrokiem na ścieżkę. W prawdzie mówiąc, powinnam się tej drodze trochę przyjrzeć bym wiedziała jak ewentualnie wrócić do domu. Nie wiem ile czasu minęło tak naprawdę, lecz gdy szerzej otworzyłam oczy dostrzegłam dom oraz piękny ogród. Najbardziej zafascynowała mnie połowa na której kwitły piękne kwiaty. Moje oczy zabłysły, a ręce złożyłam jak do modlitwy - Są piękne - powiedziałam na głos uważnie im się przyglądając, ich zapach również był intensywny. Piękne miejsce, sama bym chciała tu zamieszać. - Potrafi zadbać o to wszystko sama? - spytałam spoglądając na chłopaka z ciekawością. Oczywiście ja również podjęłam się hodowli, miałam jeden kwiatek. Ale mi zwiędło szybciej, niż mogłabym tego oczekiwać. No cóż, każdy ma inny dar. Ja do kwiatów go nie miałam.

Samo wnętrze domu było przytulne oraz rodzinne. Zdjęłam buty i ułożyłam je równo na uboczu, by nikt wychodząc się nie zabił. Rozejrzałam się spokojnie, czułam się tutaj bardzo przyjemnie. Co było trochę dziwnie, bo pierwszy raz jestem w tym miejscu. Nie oddalałam się od Hidekiego nawet na krok, tak czy siak mimo iż było tu przyjemnie nie czułam się zbyt komfortowo. Byłam raczej w takich sytuacjach dość nieśmiała. Uśmiechnęłam się pod nosem, gdy teoria Hidekiego okazała się prawdziwa. Myślałam, że sobie żartuje, jednak nie. On zawsze wiedział kiedy przyjść na obiad. Widząc przed oczami mamę Hidekiego lekko się pochyliła - Witam, jestem Neomi. Koleżanka z Blue Pegasus. Znaczy nie że Hideki porzucił Fairy Tail, znaczy spotkałam go. Znaczy wie Pani na wojnie - zacielam się z lekkim pokerface -  Emm to nie tak, że byliśmy na wojnie! - przeważnie wiedziałam jak rodzice reagowali na słowo ''wojna'' Moja mama by mnie chyba zabiła, gdyby się dowiedziała że tam byłam i walczyłam u boku armii Fiore.

Offline

 

#4 2016-06-04 23:17:28

Hideki

http://i.imgur.com/cstNOBd.png

21665984
Zarejestrowany: 2013-05-18
Posty: 441
Punktów :   
Imię i Nazwisko: Hideki Yagura
Wiek: 18
Magia główna: Magia Ziemi
Umiejętności fabularne: Transformacja

Re: Dom rodziny Yagura

Neomi wyglądało bardzo słodko w momencie, gdy próbowała się przywitać z moją mamą. Przez chwilę przyglądałem się tylko z szerokim uśmiechem na twarzy. Lecz, gdy widziałem, że Neomi robi się coraz bardziej czerwona na twarzy oraz coraz bardziej się peszy dałem znać głową mamie. Ta z kolei natychmiast podeszła do naszej dwójki by następnie najpierw wyściskać Neomi, a potem mnie. Następni popychając nas lekko do przodu niczym małe dzieciaczki kazała zasiąść do stołu.
- Siadajcie siadajcie. Dziś mamy bulion rybny z łososiem i krewetkami oraz kurczaka w curry.
Po tych słowach poszurała do kuchenki by następnie z garnka nalać do miseczek odpowiednią ilość zupki każdemu nas.

Nie przestając się ciepło uśmiechać, odsunąłem jedno z krzeseł wskazując Neomi, aby usiadła. Wiedziałem, że to mogło jeszcze bardziej jej speszyć, no ale musiała mi wybaczyć. Tyle lat jest szarmanckim amantem, że zawsze się w ten sposób zachowuję przy stole. Przy tym, gdy mama zasiadała do stołu, zrobiłem to samo. Dopiero jako trzeci zasiadłem do stołu, klaszcząc w ręce.
- Itadakimasu! Szamaj Neomi. Należy nam się ta wyżerka. - po czym z rozmarzeniem w oczach zacząłem jeść. Niestety długo nie mogłem się nacieszyć, bo do akcji wkroczyła mama. Jej oczy błyszczały, a ja wiedziałem, że to się źle skończy.
- Nie mówiłeś Hideki, że masz taką ładną dziewczynę. Gdzie się poznaliście?
Pierwsza część zdania była skierowana do mnie. Pytanie natomiast do Neomi.
Słysząc zagajenie mamy do rozmowy wyplułem sporą część zupy z buzi na podłogę, jednocześnie się zachłystując. Cały czas kaszląc i starając się złapać oddech zwróciłem się do rodzicielki.
- Maa...mmo..... mmyy...to tylkoooo...kkkooleeedzy.
Matko czy musiała wyskoczyć z takim pytaniem już na początku? Dobrze, że nie ma taty, bo wtedy musielibyśmy chyba od razu uciekać z tego miejsca.

Ostatnio edytowany przez Hideki (2016-06-04 23:22:24)

Offline

 

#5 2016-06-05 00:00:39

 Neomi

Mag niezrzeszony

58062375
Zarejestrowany: 2015-11-08
Posty: 533
Punktów :   
Imię i Nazwisko: Neomi
Wiek: 19
Partner/ka: Suzaku
Magia główna: Niebiański Smok III
Umiejętności bojowe: Panowanie nad zwierzętami
Zręczność / Witalność: 40 | 40
Koncentracja / Szybkość: 30 | 26
Magiczna energia: 31.500

Re: Dom rodziny Yagura

Widziałam ten uśmiech na twarzy Hidekiego, specjalnie to pewnie zrobił! Chciał zobaczyć jak to coraz bardziej wkopuje się we własne słowa! Eh, ci mężczyźni. Jednak jego mama okazała się bardzo sympatyczną kobietą, wyglądała na ciepłą oraz troskliwą osobę. Hideki miał wielkie szczęście! Jednak zanim usiadłam do stołu, poprosiłam o wskazanie łazienki. Nie lubiłam siadać do stołu, gdy moje dłonie nie były czyściutkie. Zajęła mi to naprawdę chwilę, a gdy wróciłam Hideki czekał na mnie by odsunąć dla mnie krzesło? Lekko się zdziwiłam, ale cóż. Może tak go uczono, w tych czasach bardzo ciężko spotkać takiego dżentelmena. Podziękowałam mu lekkim skinięciem głowy oraz delikatnym uśmiechu. Wzrok skierowałam ponownie na jego mamę, która dziś jak sama właśnie powiedziała, co jest na obiad. Ciężko było mi wybrać, wiedziałam że nie zjem aż tyle ile zrobiła mama Hidekiego. Jednak ona chyba dobrze widziała ile za to zje jej syn. Łakomczuch pewnie z niego - tu zerknęłam na chłopaka z rozbawionym uśmieszkiem. Otrzymując wówczas miseczkę z zupą zerknęłam na nią widząc w niej swoje odbicie. Woń zupy był przyjemny - Dziękuję - rzekłam po chwili biorąc łyżkę do lewej ręki. Tak, byłam leworęczna. Z początku nie zauważyłam jej spojrzenia, ostatnio mało co zauważam. Gdy otworzyłam lekko usta by wziąć pierwszy kęs zupy, zastygłam. Nie ruszyłam się, tylko mój wzrok skierował się na kobietę - Co powiedziała? - pomyślałam, ale widząc reakcję chłopaka lekko domyślałam się o co poszło. Wyprostowałam się tak sztywnie jak nigdy dotąd. A moja twarz szybko się zarumieniła!  - Nie jesteśmy parą! - dodałam jąkając się dość mocno. Sama do końca nie wiedziałam jak ciągnąc dalej rozmowę bo niesamowicie plątał mi się język - My się kolegujemy, prawda Hideki? - no ładnie... musiałam teraz na niego spojrzeć, gdy wypluł całą zupę na ziemie? Rly?! Ten widok chyba zapamiętam na długoooo - Po..poza tym. Ten teges, ja .. jestem dzieckiem! Znaczy nie takim dzieckiem, jestem za młoda. Znaczy tak mi sie wydaje. Hideki ma inną dziewczynę! Mówił mi o niej, że ma długie czerwone włosy - nie wiem czemu ale jak panikuje, to różne pomysły przychodzą mi do głowy. Poza tym musiałam się jakoś wykręcić, bo wiem że mamy często nie dają za wygraną!

Offline

 

#6 2016-06-05 00:38:40

Hideki

http://i.imgur.com/cstNOBd.png

21665984
Zarejestrowany: 2013-05-18
Posty: 441
Punktów :   
Imię i Nazwisko: Hideki Yagura
Wiek: 18
Magia główna: Magia Ziemi
Umiejętności fabularne: Transformacja

Re: Dom rodziny Yagura

Zacząłem bardzo szybko machać głową w górę i w dól. Był to znak, że popieram słowa Neomi odnośnie tego, że nie jesteśmy parą.
- Tak, tak, tak, tak, tak, tak, tak. My my my my my się tylko kolegujemy. W w w w dodatku znamy się za krótko, abyśmy mogli być parą...
Miałem nadzieję się już uspokoić, lecz wtedy Neomi wypalił o tym, że mam jakąś inną dziewczynę. Spojrzałem na nią z niedowierzaniem. Nie dość, że umieściła mnie we friendzonie, to jeszcze chce mnie wkopać w jakiś wyimaginowany związek. Tak nie może być!
Wziąłem głęboki oddech. Moja postawa się zmieniła. Siedziałem teraz spokojnie, wyprostowany. Spokojnie zajadając zupę, która mi została, zwróciłem się to mamy.
- Matko. Nie jesteśmy parą z Neomi. Wiesz jak to jest. Najpierw trzeba się poznać, pochodzić na randki i te sprawy. Na to jeszcze za wcześnie. Co do słów mojej koleżanki. To nie mam również innej dziewczyny. To pomówienia.

Mama z uwagą przyglądała się teraz naszej dwójce. To spoglądała na mnie to na Neomi i z powrotem. Trzeba przyznać, że gdy chciała potrafiła być straszna. Mimo wszystko atmosfera, mimo dziwnej sytuacji, była bardzo mila i przyjemna. Kończyłem właśnie zupkę. Była pyszna.
Mama wstała, zabierając mi miskę po czym zwróciła się do Neomi.
- Kochanie, jeśli już nie możesz to nie jedz. - po czym uśmiechnęła się przyjaźnie.
Krzątając się przy kuchence szykowała teraz drugie danie. Korzystając z okazji, nachyliłem się nad stołem, by szeptem zwrócić się do towarzyszki przy tym posiłku.
- Bardzo cię przepraszam za jej zachowanie. Ona po prostu nie może się doczekać, kiedy przyprowadzę do domu jakąś dziewczynę. A, że od razu wpadłaś jej w oko to sama rozumiesz.

Po tej krótkiej przemowie wróciłem na miejsce w zwykłej pozycji.
- Mamo. Gdzie tata?
Zagadnąłem by zmienić nieco temat.
- Powinien już być. Nie wiem, pewnie wstąpił gdzieś do baru po drodze z kolegami.
Z jednej strony mi ulżyło, z drugiej jednak troszkę się obawiałem. Taty nie było, więc może zdążymy zjeść nim wróci. Lecz jeśli się nie wyrobimy - "głośno przełknąłem ślinę" - to może być naprawdę ciekawie.

Mama zadowolona z siebie, obróciła się znów w naszym kierunku. Pod nos rzuciła mi wielgachny talerz, za który gorąco jej podziękowałem. Neomi została obdarzona natomiast zdecydowanie mniejszą porcją. Mama tyko puściła oczko do dziewczyny, dając jej znać, aby skosztowała. Następnie znów siadła do stołu.
- No dobrze. To może mi powiecie, gdzie się włóczyliście skoro wpadliście oboje na obiad?
- No wiesz mamo. Ja trenowałem, a Neomi chyba wyszła na spacer. I tak jakoś od słowa do słowa, jesteśmy. Prawda Neomi?
Wyszczerzyłem zęby do obu pań. Nie chciałem, aby mama wiedziała o incydencie, który niedawno miał miejsce.

Ostatnio edytowany przez Hideki (2016-06-05 00:42:54)

Offline

 

#7 2016-06-05 17:29:43

 Neomi

Mag niezrzeszony

58062375
Zarejestrowany: 2015-11-08
Posty: 533
Punktów :   
Imię i Nazwisko: Neomi
Wiek: 19
Partner/ka: Suzaku
Magia główna: Niebiański Smok III
Umiejętności bojowe: Panowanie nad zwierzętami
Zręczność / Witalność: 40 | 40
Koncentracja / Szybkość: 30 | 26
Magiczna energia: 31.500

Re: Dom rodziny Yagura

A zupa była za słona!

Spojrzałam na Hidekiego uśmiechając się złośliwe pod nosem - Upss chyba powiedziałam coś nie tak - pomyślałam odnośnie mojego wcześniejszego zasłonięcia się inną dziewczyną, którą wymyśliłam na potrzeby. Jednak kto by się tam nie przejmował, był chłopakiem. Pewnie nie jedna tu była i nie jedna będzie, jego mama powinna również zrozumieć to. Mimo to, zamilkłam gdy i Hideki zaczął tłumaczyć jak to naprawdę jest. Spojrzałam na zupę, mimo iż było jej mało mój żołądek już więcej nie zmieści! Gdy mam Hidekiego odezwała się do mnie, zerknęłam na nią spod grzywki - Dziękuje - odsunęłam delikatnie miseczkę zupy i rozejrzałam się po pomieszczeniu. Kątem oka spojrzałam na Hidekiego. Rozbawił mnie fakt, że myślał iż wzięłam to na poważnie! Wiedziałam jacy są rodzice, w końcu gdybym ja przyprowadziła kolegę do domu, byłoby identycznie. Uśmiechnęłam się ciepło i machnęłam rączką - Nie przejmuj się, moja mam jest identyczna. Czasami wydają nam się straszne, ale robią to bo nas kochają i chyba czasem za mocno to okazują. - zaśmiałam się pod nosem zerkając co jakiś czas na mamę Hidekiego.

Wyprostowałam się i swobodnie ułożyłam dłonie na stole. Na pytanie Hidekiego, jego mama odpowiedziała natychmiastowo. Jednak nie rozumiałam o co chodzi z tym ''tatą''. Hideki się go obawiał? Pamiętałam,że przed wejściem uprzedzał mnie przed nim. Jednak chyba nie moze być tak źle, prawda? - O co chodzi Hideki? - spytałam półszeptem przechylając delikatnie głowę w jego kierunku.

Offline

 

#8 2016-06-05 17:46:35

Hideki

http://i.imgur.com/cstNOBd.png

21665984
Zarejestrowany: 2013-05-18
Posty: 441
Punktów :   
Imię i Nazwisko: Hideki Yagura
Wiek: 18
Magia główna: Magia Ziemi
Umiejętności fabularne: Transformacja

Re: Dom rodziny Yagura

Mama wybuchnęła śmiechem, gdy Neomi wspomniała o tym jacy są rodzicie i jak zachowują się względem swoich pociech. Kiwając głową coś gadał pod nosem, przyznając jakby rację dziewczynie. Następnie zabrała się za zmywanie brudnych naczyń. Tę okazję wykorzystała Neomi, który nachylając się do mnie zadała pytanie.
Moje źrenice rozszerzyły się. Racja, mogło to wyglądać tak jakbym się bała taty albo jakby był jakimś tyranem. W rzeczywistości było jednak zupełnie inaczej i musiałem to wytłumaczyć dziewczynie.
- Spokojnie. Mój tata jest super. Ale...
Tutaj zawiesiłem głos, spoglądając na mamę by następnie znów przenieść wzrok na Neomi.
- Jeżeli rozmowa z mamą była tak krępując to musisz sobie wyobrazić, że jeśli w takiej kondygnacji zobaczy nas mój tata, to koniec. Inna liga. Już zawsze będzie nazywana moją dziewczyną. On nie daruje sobie żarcików w stylu staruszka.

Gdy tylko skończyłem mówić, dosiadła się do nas mama i również nachyliła się nad stołem.
- A cóż to za tajemnice gołąbeczki?
Momentalnie się wyprostowałem, drapiąc się jednocześnie po głowie.
- He he, no wiesz mamo, my tylko...
Lecz nie mogłem skończyć swojego zdania, gdyż rodzicielka już trzymała w swoich dłoniach dłonie Noemi. W jej oczach byłą widać ogniki. Nie jest dobrze.
- Wiesz Neomi-chan, Hideki za dzieciaki był taki słodziutki. Mamy wiele zdjęć jak latał po domu na golaska...
- MAMO!!!!
Krzyknąłem podnosząc się z krzesła. Lecz było już za późno. Mama dała się ponieść.
- Poczekajcie tutaj. Zaraz przyniosę zdjęcia.
I popędziła ile sił w nogach na górę. Tego było jednak już za chwilę. Chwyciłem szybko Neomi za rękę po czym zaprowadziłem ją szybko z powrotem do ogrodu. Teraz kopiąc nogą w ziemi i mając spuszczoną głowę zacząłem trochę smutniejszym tonem
- Przepraszam cię Neomi za to wszystko. Gdybym wiedział, że w taki sposób będzie się zachowywać, to zabrałbym cię na ramen.

Na na chwilę przerwałem. Wciąż nie podnosiłem głowy, jakbym bał się spojrzeć w oczy dziewczynie. Co się ze mną działo. Odkąd wróciłem do domu po podróży, zacząłem tracić dar szarmanckiego amant. A w pobliżu moich rodziców to już całkiem porażka.
Następnie schyliłem by zerwać piękną, białą różę, którą następnie wręczyłem Neomi.
- W nagrodę za tą całą, głupią sytuację.

Offline

 

#9 2016-06-05 18:25:08

 Neomi

Mag niezrzeszony

58062375
Zarejestrowany: 2015-11-08
Posty: 533
Punktów :   
Imię i Nazwisko: Neomi
Wiek: 19
Partner/ka: Suzaku
Magia główna: Niebiański Smok III
Umiejętności bojowe: Panowanie nad zwierzętami
Zręczność / Witalność: 40 | 40
Koncentracja / Szybkość: 30 | 26
Magiczna energia: 31.500

Re: Dom rodziny Yagura

Spojrzałam na Hidekiego swoimi dużymi roześmianymi oczami. Miał naprawdę interesującą rodzinę, zabawną kochaną, a poza tym. Chłopak był całkiem inny, czyżby to przez towarzystwo jego mamy? Jednak chyba zrozumiałam co Hideki miał na myśli, faktycznie czasami czułam się strasznie skrępowanie. Widać było to po mojej twarzy w niektórych momentach. Spojrzałam ukradkiem na jego mamę - To aż tak? Mam dziadka, który mówi same suchary przy stole. Nie żartuje, jak walnie tekstem to nie wiem czy mówi to poważnie, czy też nie. - dodałam uśmiechając się pod nosem, jednak zwrócenie się do nas ''gołąbeczki'' spowodowało, że i ja wyprostowałam się sztywno - No właśnie, my tylko ugadaliśmy się na następny trenin.. - gdy mama Hidekiego złapała mnie za ręce, lekko drgnęłam. Była taka cieplutka i delikatna, zupełnie jak... szybko wyrzuciłam tą myśl. - [color=#FF00FF]Nie[/color] - pomyślałam spoglądając kobiecie w oczy. Byłam chyba w niej zahipnotyzowana, lecz z tego transu wybudził mnie Hideki. Doszłam do wniosku, co się stało. - Nie, nie musi się Pani fatygować - szybko dodałam, lecz było za późno - Ja chyba nie chce - dodałam już półszeptem jakbym się obawiała właśnie tych zdjęć. Oglądać małego gołego Hidekiego? Spojrzałam na kolegę z lekkim pokerface - Ona żartuje, prawda? - dodałam jakby to umierającym głosem.

Zerwałam się na równe nogi, gdy Hideki pociągnął mnie za rękę. W tym szybkim biegu na szczęście zdążyłam złapać za swoje buty. Znów znalazłam się w pięknym ogrodzie. Jednak czy przeprosiny chłopaka były potrzebne? W sumie sama bym go przepraszała, gdybym to ja była na jego miejscu. Uśmiechnąłem się łagodnie kładąc dłoń na jego ramieniu, a drugą energicznie zacisnęłam unosząc lekko w górę - Nie przejmuj się. Twoja mama to wspaniała kobieta, nie chciałabym widzieć teraz jej smutnego spojrzenia widząc że uciekliśmy bez pożegnania - zerknęłam na budynek domu. Gdy ponownie przerzuciłam wzrok na Hidekiego, wręczył mi on piękną różę. Delikatnie się zarumieniłam,był pierwszą osobą od której odstałam piękny kwiat. Ucieszyłam się bardzo - Piękny, naprawdę dziękuje - wzięłam ją do rąk. Łodyga była mona i długa, co świadczyło naprawdę dobrze o jego mamie. Cóż, chłopak wyglądał naprawdę na przybitego, zerknęłam na niego lekko pochylając się w jego stronę - Kiedy ja Cię do siebie zaproszę, będzie tak samo. Więc nie przejmuj się, dobrze? - próbowałam go pocieszyć, choć wiedziałam że sama w tym nie jestem dobra. Zrobiłam krok do przodu, a usta złożyłam w delikatny dzióbek całując go w policzek. To była moja podzięka za piękną różę, po tym nie odezwałam się.

Ostatnio edytowany przez Neomi (2016-06-05 18:25:25)

Offline

 

#10 2016-06-05 18:40:56

Hideki

http://i.imgur.com/cstNOBd.png

21665984
Zarejestrowany: 2013-05-18
Posty: 441
Punktów :   
Imię i Nazwisko: Hideki Yagura
Wiek: 18
Magia główna: Magia Ziemi
Umiejętności fabularne: Transformacja

Re: Dom rodziny Yagura

Mama z pewnością wróciła już do kuchni. Mogę się domyślać, że będzie zawiedziona, lecz na pewno się nie obrazi. Teraz sądzę, ze się uśmiecha sama do siebie, rozmyślając o tym krótkim, acz intensywnym spotkanku.
Staliśmy oboje z Neomi na dworze. Wiatr lekko powiewał. Słońce świeciło pełnym blaskiem, choć co chwila było przysłaniane przez małą, białą chmurkę. Moja towarzyszka stała uśmiechnięta. Gdy położyła dłoń na moim ramieniu, po czym uniosła pięść ku górze, aby mnie pocieszyć, polepszyła mi humor. Fajnie było słyszeć, że nie wzięła tego wszystkiego do siebie.

Cóż, nasze spotkanie chyba dobiegało końca. Na koniec wręczyłem jeszcze jeden z kwiatów, z naszego ogródka. Lubiłem kobietom kwiaty. Zawsze wtedy pojawił się na ich twarzy szczery, ciepły uśmiech. Nie było inaczej i tym razem. Gdy chciałem coś powiedzieć, nagle Neomi zbliżyła się do mnie i cmoknęła w policzek. Dziewczyna mogła teraz dobrze dostrzec jak moja twarz robi się od dołu, ku górze cała czerwona. Nie pamiętam, żebym kiedykolwiek tak poczerwieniał na twarzy. Zawsze to kobiety rumieniły się z powodu mojego zachowania. A tu taka zmiana. Wziąłem jednak szybki oddech, a na mojej twarzy pojawił się uśmiech.
- Odprowadzić cię?
Po wypowiedzeniu tych słów, chciałem iść po młotek i walnąć się z całej siły w łeb. Hideki... Jesteś idiotą.

Offline

 

#11 2016-06-05 21:32:05

 Neomi

Mag niezrzeszony

58062375
Zarejestrowany: 2015-11-08
Posty: 533
Punktów :   
Imię i Nazwisko: Neomi
Wiek: 19
Partner/ka: Suzaku
Magia główna: Niebiański Smok III
Umiejętności bojowe: Panowanie nad zwierzętami
Zręczność / Witalność: 40 | 40
Koncentracja / Szybkość: 30 | 26
Magiczna energia: 31.500

Re: Dom rodziny Yagura

Zerknęłam na chłopaka z lekką pochyloną główka w bok. - Z czego on się tak śmieje? - nie wiedziałam, co chodziło po głowie mojemu koledze, a ten uśmiech był dla mnie tajemniczy. Może sobie coś przypomniał miłego? Różnie to bywa. Jednak nic mnie tak nie rozbawiło jak poczerwieniała twarz Hidekiego. Było to strasznie urocze, a przecież on jest mężczyzną. Przyłożyłam dłoń do ust ukrywając pod nią szczery, szeroki uśmiech - No Hideki, nie myślałam że to aż tak Cię zawstydzi - mruknęłam z domieszką złośliwego tonu. Oczywiście nie na poważnie to było, jednak atmosfera była zbyt przyjemna by spoważnieć. Gdy miałam się już żegnać, Hideki zapytał czy ma mnie odprowadzić? Hm, sama do końca nie wiedziałam jak mu odpowiedzieć. Nie mam nic przeciwko, jednak czy jego mama nie będzie się potem martwić naszym nagłym zniknięciem? Spojrzałam na okno, w którym widziałam swoje odbicie. Zamyśliłam się na moment - Wiesz - spojrzałam na chłopaka - Nie wiem czy twoja mama potem nie będzie Cię szukać. Ja oczywiście nie mam nic przeciwko, miło z twojej strony. - dodałam spokojnie i lekko. Może nie chodziło mi odprowadzanie do samych moich drzwi, jednak kawałeczek nie zaszkodzi - chyba.

Offline

 

#12 2016-06-05 21:46:24

Hideki

http://i.imgur.com/cstNOBd.png

21665984
Zarejestrowany: 2013-05-18
Posty: 441
Punktów :   
Imię i Nazwisko: Hideki Yagura
Wiek: 18
Magia główna: Magia Ziemi
Umiejętności fabularne: Transformacja

Re: Dom rodziny Yagura

Jak mogłem się tak zachować w towarzystwie kobiety. Mój image szarmanckiego amanta legnie w gruzach, jeśli ktoś się o tym dowie. Wtedy jednak zerknąłem na Neomi. A może właśnie to mi było potrzebne. Może tego chciałem? Niesamowita dziewczyna, która to sprawiła może być z siebie dumna. Ustawiła sobie szarmanckiego.

Dziewczyna dość nieśmiało dała mi do zrozumienia, że jeszcze chwilę chce się ze mną pomęczyć. Wypadałoby ją odprowadzić. Lecz wtedy uświadomiłem sobie, że nie wiem tak naprawdę, gdzie ona mieszka. Przecież pochodzi ona z Blue Pegasus. Czyżby miała mieszkanie w Magnolii.
-Hej Neomi. Tak teraz sobie myślę. Należysz do Blue Pegasus, która swoją siedzibę ma daleko stąd. Skąd tu się wzięłaś? Masz tutaj nocleg? Czy chcesz wracać do swojego miasta? Sama?

Nim, usłyszałem odpowiedź, dziewczyna jeszcze wspomniała o mojej mamie. Gdy obróciłem głowę w kierunku domu spostrzegłem, że w oknie stoi właśnie moja mama, która ciepło się uśmiecha. Przy piersiach zaciskała natomiast album rodzinny. Mamo, naprawdę chciałaś jej to pokazać. Moi rodzicie zawsze zachowywali się dość przypałowo, gdy przyprowadzałem do domu kolegów. Często, gdy ich znajomi przychodzili ze swoim dziećmi, również córkami, mama starał się pchnąć mnie w kierunku którejś. Nigdy jednak nie zrobiła czegoś takiego jak dzisiaj. No Noemi, masz w sobie to coś.
Odwzajemniłem uśmiech mamie po czym dając jej znak ręką, że odprowadzę kawałek Neomi, otworzyłem furtkę dla mojej pięknej koleżanki. Zobaczymy, gdzie mnie ona zaprowadzi.

Offline

 

#13 2016-06-05 22:28:50

 Neomi

Mag niezrzeszony

58062375
Zarejestrowany: 2015-11-08
Posty: 533
Punktów :   
Imię i Nazwisko: Neomi
Wiek: 19
Partner/ka: Suzaku
Magia główna: Niebiański Smok III
Umiejętności bojowe: Panowanie nad zwierzętami
Zręczność / Witalność: 40 | 40
Koncentracja / Szybkość: 30 | 26
Magiczna energia: 31.500

Re: Dom rodziny Yagura

To prawda, moja gildia leżała dość spory kawałek stąd. Jednak jak ja się tu znalazłam? Cóż, można powiedzieć że potrzebowałam czasu dla siebie. Musiałam gdzieś pójść, przejść się. Jednak nie sądziłam, że przejdę aż taki kawał drogi. Zamyśliłam się unosząc głowę lekko w górę, spoglądając na przesuwające się leniwe chmurki - Wracam do siebie, co prawda zajmie mi to parę godzin jednak było chyba warto. Jeśli dobrze trafię, to może i za 2 godziny będę. Wszystko zależy od pociągu i tak, sama. - właśnie, transport publiczny. Na tą myśl, aż zrobiło mi się niedobrze. Na szczęście w porównaniu co do innych smoków, ja jeszcze to potrafiłam opanować. Westchnęłam ciężko, gdy pomyślałam ile to jeszcze km czeka przede mną. Byłam strasznie coś leniwa do tego, ale trudno. Zatrzymałam się gdy stwierdziłam, że dalej chłopak ze mną nie musi iść. Nie chciałam go męczyć, poza tym musi jeszcze wrócić do domu. A już i tak wyciągnęłam go. Spojrzałam na Hidekiego - Dziękuje za wszystko - lekko pochyliłam głowę, trzymając przed sobą białą różę. - Mam nadzieję, że jeszcze się kiedyś spotkamy. Było miło, podziękuj również swojej mamie za gościnę. Nie zapomnę tego - dodałam wyprzedzając znacznie chłopaka i dając mu do zrozumienia, że od tej pory idę sama. Parę metrów od niego, odwróciłam się jeszcze na moment, ręce wraz z różą schowałam za plecami - Do zobaczenia - mruknęłam uśmiechając się ciepło. Po czym szłam dalej w swoim kierunku. <z/t>

http://i.imgur.com/wAyJmGZ.png

Offline

 

#14 2016-06-05 22:36:47

Hideki

http://i.imgur.com/cstNOBd.png

21665984
Zarejestrowany: 2013-05-18
Posty: 441
Punktów :   
Imię i Nazwisko: Hideki Yagura
Wiek: 18
Magia główna: Magia Ziemi
Umiejętności fabularne: Transformacja

Re: Dom rodziny Yagura

Szliśmy jeszcze kawałek chwilę gaworząc. Z pewnością ten dzień był niezwykły. Zaczął się dla mnie ciężkim treningiem. Potem przerodził się w bardzo miłą rozmowę z nową koleżanką. Następnie musieliśmy stawić czoła sile, która mogła nas spokojnie zabić. By pod wieczór zjeść pyszny obiad razem z Neomi i dość rozochoconą mamą. Naprawdę dzisiaj mogłem zapomnieć o wszystkich troskach dzięki Neomi.
- Dziękuję ci bardzo za dzisiejszy dzień.
Zwróciłem się do Neomi ni stąd i zowąd.

Neomi zamierzała wrócić do siebie pociągiem. Hm, w takim wypadku mogłem ją puścić samą. Gdyby zamierzała iść na piechotę, moja duma i honor nie pozwoliłby mi na zostawienie dziewczyny samej. Uśmiechnąłem się jeszcze raz szeroko, gdy Neomi pomachała mi przed oczyma różą, a następnie odbiegła na większą odległość.
- Możesz być pewna, że jeszcze na pewno się spotkamy.
Po tych słowach pomachałem dziewczynie i dopiero wtedy, gdy zniknęła mi za horyzontem ruszyłem z powrotem do domu.

Heh. Było fajnie. Super dziewczyna. Wtedy jednak nagle się zatrzymałem. Włosy stanęły mi dęba, a żołądek podszedł do gardła... Teraz mama po powrocie każe mi oglądać ze sobą te zdjęcia...

[z/t]

Offline

 
.postleft {width:25em;} .postright {border-left-width:25em;}





♣ Mikaboshi: 44253006
Facebook

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
www.metincheat.pun.pl komiksy don rosy kobiety-do-wziecia.pl www.revoltamu.pun.pl nie mam o czym rozmawiać z mężem