Ogłoszenie

Pora roku
Rok na forum
Image and video hosting by TinyPic


http://www.fairy-tail.xaa.pl/ <- ZAPRASZAMY

#16 2013-08-06 02:03:06

 Misaki

http://i.imgur.com/cstNOBd.png

42592352
Zarejestrowany: 2013-05-18
Posty: 1244
Punktów :   24 
Imię i Nazwisko: Misaki Valliere
Wiek: 21
Partner/ka: -
Magia główna: Gwiezdne Duchy III
Magia poboczna: Projekcja II / Szybkość II
Umiejętności bojowe: Silna Wola
Umiejętności fabularne: Unison Raid
Zręczność / Witalność: 60 / 60
Koncentracja / Szybkość: 50 / 30
Magiczna energia: 50,250

Re: Pokój Misaki

Westchnęła ciężko. Pewnie sądził, że ona mu może pomóc i dlatego przyszedł. Ciężko tak zawodzić kogoś jednak nie postawiła sobie nowy cel, ma zamiar poszerzyć wiedzę w innym kierunku. To może się przydać w następnych trudnych chwilach. Jednak swe myśli zatrzymała, gdy chłopak zwrócił się do niej. Pokręciła lekko główką - Już nie, należysz do Fairy Tail. Tu już nie ma osamotnionych osób, które niosą ciężar same. Teraz i my pomagamy Ci  w tym - Dodała już nieco weselej niż dotychczas, chciała w ten sposób podnieść chłopaka na duchu by mógł wiedzieć, że wsparcie ma każdym członku gildii. Sam Namikaze i Mistrz Tomiji tłukli do głowy, że FT to rodzina, a rodzina nie pozostawia osób na lodzie.  Gdy wyprostowała swe nogi poczuła lekkie ukucie, no tak. Noga jej zdrętwiała, więc wyprostowaniem jej było dobrym pomysłem. Założyła dłonie za głowę opierając się dalej - Misja. ?  Obiecałam już mojemu przyjacielowi , że pójdę z nim. - Dodała przytakując przy tym głową - Ale w sumie nie powinien się obrazić , gdybyś do nas dołączył. Aktualnie czekam, aż on wróci bo musiał pilnie wyjechać. Więc , co zgadzasz się na taki układ. Ja , Ty i Aki - Spytała spokojnie zerkając na chłopaka.


Theme | Battle Theme | Kingdom Hearts | Karta Postaci

https://33.media.tumblr.com/4200730b98f16c27e3aad3ff9cace0ad/tumblr_nttpa6Tiai1tgp5pso10_250.gif https://38.media.tumblr.com/8fe4d486a628c74a17533cccab73db53/tumblr_nttpa6Tiai1tgp5pso8_250.gif

Cały czas wierzyłam w słowa, które wtedy wypowiedziałaś. Byłoby wspaniale, gdybym mogła rozkwitnąć jak kwiat. Przez cały ten czas chciałam być taka jak ty. Moim celem było to, aby ci dorównać. Dzięki tobie zaszłam tak daleko. Dlatego właśnie chcę z tobą walczyć.
Teraz pragnę właśnie tego. Tylko tego.


https://33.media.tumblr.com/cdb798128b574b6b634bccddd083ec11/tumblr_nttpa6Tiai1tgp5pso9_250.gif https://38.media.tumblr.com/f2af23ae70518f1336b28c1cf1144ae7/tumblr_nttpa6Tiai1tgp5pso5_250.gif 

Offline

 

#17 2013-08-06 02:19:32

 Romedancil

http://i.imgur.com/cstNOBd.png

1844179
Call me!
Skąd: Jednorożec
Zarejestrowany: 2013-07-23
Posty: 107
Punktów :   

Re: Pokój Misaki

Cieszyło Rome'a to, że Misaki chciała go wesprzeć na duchu. Czuł, ze może jednak ma kogoś, dla kogo będzie ważny, dla kogo będzie przyjacielem, kimś bliskim. Kiedy odpowiedziała mu na jego pytanie dotyczące misji trochę spoważniał. Aki... Coś ma do ukrycia. Jednak.... Może mi się zdawało dlatego, ze tak nagle pojawił się i wiedział wszystko o wszystkich. Źle zaczęli. Być może ta misja będzie punktem zwrotnym w ich krótkiej znajomości i zapoznają się lepiej. Taaak, to dobry pomysł. pomyślał chłopak i uśmiechnął się do dziewczyny.
- Czemu nie, we trójkę będzie jeszcze raźniej. I lepiej zapoznam sie z Aki'm, bo źle zaczęliśmy znajomość. Będzie to dobre dla mnie, dla niego mam nadzieję, ze też. Wiadomo, kiedy wróci? spytał się Misaki. Chciał znać mniej więcej termin, kiedy pójdzie na misję. Być moze zdążyłby odbyć jakiś trening, czy chociażby porozmawiać z mistrzem.


http://24.media.tumblr.com/tumblr_md2psrMmcQ1qdfdg1o1_500.gif
http://24.media.tumblr.com/5eac3eeb7668e4c311aaf8a6e36edb51/tumblr_mgg0yahv2V1rm8rnvo1_500.gif
http://i24.photobucket.com/albums/c49/DevilDrag/pentagram.gif
As I watched my mother die, I lost my head
Revenge now I sought, to break with my bread
Takin' no chances, you come with me

Offline

 

#18 2013-08-06 02:34:41

 Misaki

http://i.imgur.com/cstNOBd.png

42592352
Zarejestrowany: 2013-05-18
Posty: 1244
Punktów :   24 
Imię i Nazwisko: Misaki Valliere
Wiek: 21
Partner/ka: -
Magia główna: Gwiezdne Duchy III
Magia poboczna: Projekcja II / Szybkość II
Umiejętności bojowe: Silna Wola
Umiejętności fabularne: Unison Raid
Zręczność / Witalność: 60 / 60
Koncentracja / Szybkość: 50 / 30
Magiczna energia: 50,250

Re: Pokój Misaki

Misaki lekko ziewnęła przeciągając się już któryś tam raz, jednak słuchała uważnie chłopaka po mimo kilku wykonywanych przez nią czynności. Więc on miał problemy z Akim. ?  W sumie nie miała, co się dziwić. Aki był dla każdego takim typem chłopaka. Posiadał ciężki charakter, ale na szczęście dziewczynie udało się go otworzyć na nią.  Może będzie ciężko, ale na pewno warto. - Oczywiście, że raźniej. Aki jest typem człowieka, który musi poznać więcej ludzi. Jest dość zamknięty w sobie to dlatego jest taki jaki jest. Ale damy radę, a co do jego powrotu to nie mam pojęcia. Może być jutro bądź za kilka dni. Wszystko zależy w jakim tempie sie uwinie - Dodała spokojnie. Jednak, gdy spojrzała na chłopaka do głowy przychodziła jej jedna myśl. Czy pamięta ona jaką magią on się posługiwał. Jednak jej wątpliwości szybko się rozwiały, gdy przypomniała się jej akcja z Yuno. Gdzie to chłopak użył dziwnego zaklęcia. Odwróciła się do niego przodem - Opowiesz mi szczegółowo o swej Magii. Wolę wiedzieć jakie są plusy  i minusy. Wybacz, że tak wypytuję, ale chce  wiedzieć z kim idę na misję - Oznajmiła krótko i na temat. Zawsze przeprowadzała takie tematy z osobami, które nie dawno poznała , a wyrusza w podróż.  W ten sposób potrafiła szybko wymyślić taktykę, gdyby coś poszło nie tak.

Ostatnio edytowany przez Misaki Valliere (2013-08-06 02:35:39)


Theme | Battle Theme | Kingdom Hearts | Karta Postaci

https://33.media.tumblr.com/4200730b98f16c27e3aad3ff9cace0ad/tumblr_nttpa6Tiai1tgp5pso10_250.gif https://38.media.tumblr.com/8fe4d486a628c74a17533cccab73db53/tumblr_nttpa6Tiai1tgp5pso8_250.gif

Cały czas wierzyłam w słowa, które wtedy wypowiedziałaś. Byłoby wspaniale, gdybym mogła rozkwitnąć jak kwiat. Przez cały ten czas chciałam być taka jak ty. Moim celem było to, aby ci dorównać. Dzięki tobie zaszłam tak daleko. Dlatego właśnie chcę z tobą walczyć.
Teraz pragnę właśnie tego. Tylko tego.


https://33.media.tumblr.com/cdb798128b574b6b634bccddd083ec11/tumblr_nttpa6Tiai1tgp5pso9_250.gif https://38.media.tumblr.com/f2af23ae70518f1336b28c1cf1144ae7/tumblr_nttpa6Tiai1tgp5pso5_250.gif 

Offline

 

#19 2013-08-06 02:48:16

 Romedancil

http://i.imgur.com/cstNOBd.png

1844179
Call me!
Skąd: Jednorożec
Zarejestrowany: 2013-07-23
Posty: 107
Punktów :   

Re: Pokój Misaki

Chłopak wiedział, ze niedługo bedzie musiał sie zbierać. Było widać po Misaki, że jest ona zmęczona. jednak pragnął odpowiedzieć na jeszcze jedno zadane mu pytanie.
- Moja magia.... Nie jestem zbytnio z niej dumny. Posiadam magię zniszczenia. Jedyny znany przeze mnie czar - rozpad, dzieli daną rzecz na drobne kawałeczki. Jednakże swojej magii mogę użyć jedynie raz podczas misji, zabiera mi ona wiele sił. Dlatego w większości wypadków jestem bezużyteczny. Umiem trochę walczyć wręcz, jednak chciałbym nauczyć się  fechtunku. Słyszałem, ze mistrz jest w tym dobry, dlatego chciałbym z nim pomówić o treningu. powiedział chłopak i wstał.
- Widzę, ze jesteś zmęczona. Daj mi znać, jak wróci Aki. Idę, może spotkam mistrza. Przepraszam, ze zająłem Ci tak dużo czasu. Trzymaj się. powiedział Rome do niej i wyszedł z pokoju. Zamknął za sobą drzwi i ruszył w kierunku karczmy, aby porozmawiać z wcześniej widzianym tam mistrzem.

z/t

Ostatnio edytowany przez Romedancil (2013-08-06 02:48:35)


http://24.media.tumblr.com/tumblr_md2psrMmcQ1qdfdg1o1_500.gif
http://24.media.tumblr.com/5eac3eeb7668e4c311aaf8a6e36edb51/tumblr_mgg0yahv2V1rm8rnvo1_500.gif
http://i24.photobucket.com/albums/c49/DevilDrag/pentagram.gif
As I watched my mother die, I lost my head
Revenge now I sought, to break with my bread
Takin' no chances, you come with me

Offline

 

#20 2013-08-07 00:38:45

 Misaki

http://i.imgur.com/cstNOBd.png

42592352
Zarejestrowany: 2013-05-18
Posty: 1244
Punktów :   24 
Imię i Nazwisko: Misaki Valliere
Wiek: 21
Partner/ka: -
Magia główna: Gwiezdne Duchy III
Magia poboczna: Projekcja II / Szybkość II
Umiejętności bojowe: Silna Wola
Umiejętności fabularne: Unison Raid
Zręczność / Witalność: 60 / 60
Koncentracja / Szybkość: 50 / 30
Magiczna energia: 50,250

Re: Pokój Misaki

~ Przysłuchiwała się chłopakowi dokładnie analizując jego magię w swej głowie. Widziała nieco cząstkę jego mocy, ale to i tak było za mało. Nie odzywała się przez dłuższą chwile, gdyż nie wypadało . Gdy zakończył swą rozmowę ona spojrzała na niego i uśmiechnęła się - Normalnie damy radę - Dodała tyle lekko się przeciągając, gdy wstał chłopak ona również podniosła swój leniwy tyłek. - Tak mistrz sam mnie uczył, więc polecam go bardzo. Nauczy Cię tego o czym ja sama nie miałam pojęcia, a na broni już się trochę znam - Powiedziała dość wesoło i energicznie, gdy chłopak opuszczał jej pokój odprowadziła go do drzwi i gestem dłoni pożegnała - Nie ma sprawy, Aki wróci to przyjdziemy po cb. Więc cześć - Rzekła zamykając po chwili drzwi przeciągając się leniwie, gdy spojrzała przez okno była nawet w miarę pogoda. Szybkim gestem dłoni zdjęła swoje spodenki i koszulkę pozostawiając w samej bieliźnie. Podeszła do szafy i wyjęła z niej świeżą koszulkę, którą po chwili założyła. Była ona zwykła , biała na ramiączkach. Do tego dziedzinowe spodenki i czarne buty. Całość ciała okryła swym białym płaszczem, który zafalował przy końcach. Miecze założyła na plecy, a kluczę schowała do kieszeni. Szybko ogarnęła jeszcze swoje sprawy i wyszła zamykając pokój na kluczyk. <z.t>


Theme | Battle Theme | Kingdom Hearts | Karta Postaci

https://33.media.tumblr.com/4200730b98f16c27e3aad3ff9cace0ad/tumblr_nttpa6Tiai1tgp5pso10_250.gif https://38.media.tumblr.com/8fe4d486a628c74a17533cccab73db53/tumblr_nttpa6Tiai1tgp5pso8_250.gif

Cały czas wierzyłam w słowa, które wtedy wypowiedziałaś. Byłoby wspaniale, gdybym mogła rozkwitnąć jak kwiat. Przez cały ten czas chciałam być taka jak ty. Moim celem było to, aby ci dorównać. Dzięki tobie zaszłam tak daleko. Dlatego właśnie chcę z tobą walczyć.
Teraz pragnę właśnie tego. Tylko tego.


https://33.media.tumblr.com/cdb798128b574b6b634bccddd083ec11/tumblr_nttpa6Tiai1tgp5pso9_250.gif https://38.media.tumblr.com/f2af23ae70518f1336b28c1cf1144ae7/tumblr_nttpa6Tiai1tgp5pso5_250.gif 

Offline

 

#21 2016-02-28 14:49:39

 Mizashi

Mag niezrzeszony

9219331
Zarejestrowany: 2012-11-24
Posty: 251
Punktów :   
Wiek: 22
Partner/ka: Mizashi
Magia główna: Magia Wody
Umiejętności fabularne: Codzienny kac

Re: Pokój Misaki

Do pokoju, wszedł Mizashi. Na rękach trzymał swoją siostrę Misaki, którą od razu położył wygodnie na jej łóżko. Przykrył ją kołdrą i uśmiechnął się czule. Odpoczywaj, siostrzyczko! - powiedział szeptem, odgarniając jej włosy z czoła. Miał teraz trochę czasu, aby rozejrzeć się po pokoju dziewczyny. Ów pokój był raczej niewielkich rozmiarów, lecz od razu było widać że jest typowo dziewczęcy. Był uporządkowany i wszystko znajdowało się na swoim miejscu. Chłopak, podszedł do zbioru książek które stały na kredensie. Wow! tu jest wszystko! Ależ ty oczytana!- pomyślał po czym sięgnął po pobliskie krzesło, które postawił obok łóżka. Usiadł na nim i przyglądał się siostrze. Mieliśmy szczęście co ? Jeszcze trochę i bym cię stracił... Mizashi dopiero teraz poczuł zmęczenie. Teraz kiedy był już bezpieczny, poczuł że każda część ciała go boli. Lecz wreszcie udało mu się całkowicie uspokoić oddech. Ciągle był cały poobijany, brudny od zeschniętej krwi i spocony, lecz nie przeszkadzało mu to. Dawniej, często można go było zobaczyć w takim wizerunku i nigdy mu to nie przeszkadzało. Nawet nie zauważył jak jego oczy same się zamknęły ze zmęczenia. Zasnął, a na jego twarzy można było zauważyć spokojny uśmiech...


https://45.media.tumblr.com/94ea458317e002c1ef1b7dbdefefcc5a/tumblr_n3m6owNLrs1r7i5gpo1_500.gif

Offline

 

#22 2016-02-28 16:52:27

 Misaki

http://i.imgur.com/cstNOBd.png

42592352
Zarejestrowany: 2013-05-18
Posty: 1244
Punktów :   24 
Imię i Nazwisko: Misaki Valliere
Wiek: 21
Partner/ka: -
Magia główna: Gwiezdne Duchy III
Magia poboczna: Projekcja II / Szybkość II
Umiejętności bojowe: Silna Wola
Umiejętności fabularne: Unison Raid
Zręczność / Witalność: 60 / 60
Koncentracja / Szybkość: 50 / 30
Magiczna energia: 50,250

Re: Pokój Misaki

Dużo osób mogłoby się kłócić z dziewczyną, że mimo tak młodego wieku, nie przeszła najgorszego i o niczym nie wie. Misaki chciałaby wierzyć tym słowom, lecz nie może. Mimo tak młodego wieku, przeszła wiele, zbyt wiele jak na nią. Nie pamiętała nic od momentu zatrucia jej ciała, jednak ból jaki doświadczyła była jedyną pamiątką po tamtym zdarzeniu. Widziała również urywkami swego brata, ciało Melchora oraz jego towarzysza. W późniejszym etapie czasu tylko ciemność oraz potworny ból, który przeszywał całe jej ciało, nieustannie. Można byłoby pomyśleć, że w momencie stracenia przytomności, jej psychika odpocznie od bólu. Owszem tak powinno być, ale to nie była zwykła rana. Było to coś gorszego. Gdy otworzyła oczy widziała przed sobą ciemność. Była w jakimś ogromnym pomieszczeniu, które nie miało końca. Wszędzie mrok, chłód oraz ból. Jednym oświetlonym miejscem było to, gdzie stała dziewczyna. Gdy wołała o pomoc, echo rozchodziło się po wszystkich strona, mimo to. Nikt nie odpowiedział. Padła na ziemię, gdy poczuła ból w okolicach żeber . Co się działo z jej ciałem? Nie była do końca pewna, nie było tu nawet nikogo kto mógłby chociaż jej wskazać drogę do domu. Jej twarz była blada i przerażająca, oczy podkrążone a usta przybrały smutnego wyrazu. Drżącymi dłońmi, zakryła swoją twarz. Nie potrafiła złapać oddechu, czuła że się dusi. Powoli przestała kontrolować nawet swoje ciało, gdy chciała podnieść rękę - ono nie słuchało. Była teraz niczym marionetka z pourywanymi linkami. Była zepsuta, niepotrzebna. Bez pana, nie mogła nic zrobić. Ile to już trwało? Ile przecierpiała? Sama nie wiedziała, lecz wydawało się jej w tamtym momencie, że czas powoli się wlecze. Gdy podniosła wzrok, wydawało jej się że widziała twarze przyjaciół, a pośrodku nich stał jej brat. Wyciągnął rękę czekając, aż ona poda mu swoją. Spuściła wzrok wiedząc, że to na nic. Nie ruszy się, nie potrafi nawet zgiąć palca. Nie wiedziała, że na zewnątrz jej podświadomości działy się rzeczy straszne, brutalne. Trucizna która była w jej organizmie powodowała paraliż oraz ból. Samo jej nieświadome drgnięcie powodowało nieprzyjemne ukucie spowodowane obrażeniami po walce. Nie była również świadom tego, że to przez nią jej własny brat zmuszony był do walki na śmierć i życie. W pewnych momentach czuła dziwne uczucie, tak.. jakby się przenosiła z miejsca, a było to niemożliwe. Bo gdy spoglądała na podłogę, nie ruszała się ona z miejsca. Mało tego! Leżała w kałuży krwi! Lecz czyjej? Jej własnej? Brata? Czy może...? Myśl ta powodowała coraz to większy smutek w jej oczach. Tajemniczy świat nieustannie trwał. Gdy była pewna, że to koniec. Poczuła delikatną ulgę, było to uczucie wspaniałe. Czuła się tak spokojnie jak nigdy, złapała płynny oddech. Jej ciało rozluźniło się. Mogła powoli ruszać kończynami, lecz przy tych ruchach towarzyszyło jej jeszcze uczucie. No właśnie, jeszcze. Po upływie x czasu, ból również ustał. Ciało Misaki bezwładnie opadło na ziemię, a ona spojrzała w czarną przestrzeń. Uśmiechnęła się, uśmiech pojawił się również na twarzy Misaki, co oznaczało że jest już wszystko w porządku. Zmrużyła oczy jak do snu, robiła się śpiąca. Lecz wtedy ponowne dziwne uczucie, coś uniosło ją i pchnęło do góry. Przed oczami pojawiło się małe światełko, które nabierało z każdą sekundą większych rozmiarów. W pierwszej kolejności była pewna, że zderzy się z tajemniczym światłem, że nie ma z tego miejsca ucieczki. Drgnęła. Otworzyła powoli oczy i widziała ciemne pomieszczenie. Znała je skądś, ale byłą na tyle osłabiona że nie wiedziała dokładnie, skąd. Dopiero gdy się powoli rozejrzała, zrozumiała że to jej pokój. Gwałtownie otworzyła oczy, już w pośpiechu zrywała się z łóżka, gdy nagle ból ponownie przykuł ją do łóżka. Walnęła głową o poduszkę, delikatnie sycząc pod nosem. - C..co ja tu robię - czuła wtedy strach oraz bijące coraz to szybciej serce. Nie zauważyła brata obok, nie tak od razu. Dopiero po chwili, gdy uspokoiła się dostrzegła kantem oka jego zarys sylwetki. Łzy w oczach pojawiły się automatycznie, a ona poczuła ulgę jak nigdy dotąd. Nie potrafiła w tym momencie leżeć spokojnie w łóżku, czy to nieustający ból, czy brak sił wstała. Powoli, chwiejnym krokiem podeszła do śpiącego brata i przytuliła go delikatnie ciesząc się, że nic mu nie jest. Nie zauważyła krwi czy brudu, może nie chciała. A może jeszcze nie miała sił, by dostrzec cokolwiek.


Theme | Battle Theme | Kingdom Hearts | Karta Postaci

https://33.media.tumblr.com/4200730b98f16c27e3aad3ff9cace0ad/tumblr_nttpa6Tiai1tgp5pso10_250.gif https://38.media.tumblr.com/8fe4d486a628c74a17533cccab73db53/tumblr_nttpa6Tiai1tgp5pso8_250.gif

Cały czas wierzyłam w słowa, które wtedy wypowiedziałaś. Byłoby wspaniale, gdybym mogła rozkwitnąć jak kwiat. Przez cały ten czas chciałam być taka jak ty. Moim celem było to, aby ci dorównać. Dzięki tobie zaszłam tak daleko. Dlatego właśnie chcę z tobą walczyć.
Teraz pragnę właśnie tego. Tylko tego.


https://33.media.tumblr.com/cdb798128b574b6b634bccddd083ec11/tumblr_nttpa6Tiai1tgp5pso9_250.gif https://38.media.tumblr.com/f2af23ae70518f1336b28c1cf1144ae7/tumblr_nttpa6Tiai1tgp5pso5_250.gif 

Offline

 

#23 2016-02-28 20:23:43

 Mizashi

Mag niezrzeszony

9219331
Zarejestrowany: 2012-11-24
Posty: 251
Punktów :   
Wiek: 22
Partner/ka: Mizashi
Magia główna: Magia Wody
Umiejętności fabularne: Codzienny kac

Re: Pokój Misaki

Mizashi, nie pamiętał, co mu się śniło. Był tak zmęczony, że zasnął natychmiast po tym jak usiadł na krześle. Lecz nagle zbudziło go znajome ciepło. Otworzył powoli oczy i zauważył że Misaki go przytula. Uśmiechnął się delikatnie i odwzajemnił uścisk, mówiąc przy tym. Już dobrze! Jesteśmy bezpieczni! Odsunął się po chwili od dziewczyny i popatrzył na nią. Usiądź! Musisz odpoczywać! Zrobię ci ciepłej herbaty. Doda ci sił. Na pewno jesteś głodna! Mizashi dalej był zmęczony, lecz zregenerował się na tyle żeby wykonywać podstawowe czynności. Jak się czujesz? - zapytał z zmartwieniem.


https://45.media.tumblr.com/94ea458317e002c1ef1b7dbdefefcc5a/tumblr_n3m6owNLrs1r7i5gpo1_500.gif

Offline

 

#24 2016-02-28 21:42:22

 Misaki

http://i.imgur.com/cstNOBd.png

42592352
Zarejestrowany: 2013-05-18
Posty: 1244
Punktów :   24 
Imię i Nazwisko: Misaki Valliere
Wiek: 21
Partner/ka: -
Magia główna: Gwiezdne Duchy III
Magia poboczna: Projekcja II / Szybkość II
Umiejętności bojowe: Silna Wola
Umiejętności fabularne: Unison Raid
Zręczność / Witalność: 60 / 60
Koncentracja / Szybkość: 50 / 30
Magiczna energia: 50,250

Re: Pokój Misaki

Czując jak Mizashi się porusza, uśmiechnęła się pod nosem. Owszem, nie chciała go budzić. Lecz z drugiej strony cieszyła się, że już nie śpi. Wszystko przed nią stało pod znakiem zapytania. Co się stało na polu walki, co stało się z ciałem Melchora a co najważniejsze, kim była zamaskowana postać. Miała tak dużo pytań, ale widząc zatroskaną minę brata, na chwilę przystopowała. Usiadła na krześle jak zalecił i spoglądała na niego w spokoju i ciszy. Zaśmiała się pod nosem z trudem, ale widząc go w takim stanie to była naprawdę rzadkość. - Dziękuje, ale nie jestem głodna. Jednak z chęcią napije się zielonej herbaty. Jest o tam, w szafce - wskazała również ręką dla ułatwienia sprawy. Owszem, odpoczynek dobrze by jej zrobił, ale ona nie była osobą która mogłaby siedzieć w jednym miejscu przez x czasu. Delikatnie podniosła się z krzesła, syknęła raz a może dwa razy. Mimo,że rany były wyleczone to i tak odczuwała lekkie ukłucia w okolicach pleców. Nie było one groźne i bardzo uciążliwe, ale sam fakt że on tam jest. Na pytanie brata, uśmiechnęła się szerzej - Czuje się dobrze, o dziwo - Mruknęła. - A jak ty się czujesz? - spytała przechylając lekko główkę w bok. Co prawda, nie dostrzegła tego wcześniej, było za ciemno. Ale w momencie, gdy Mizashi wszedł w światło dostrzec mogła jego ubiór. Był cały brudny i zakrwawiony. Na moment zamarła, spoglądała na niego dość smutno. Czuła się źle, że zmusiła go do czegoś takiego. Nigdy nie chciała wplątywać rodziny w swoje sprawy. Przegryzła delikatnie wargę i stała cicho. Nie chciała również pokazywać paskudnego poczucia winy, w pewnym momencie wymusiła głupi uśmieszek na jej twarzy. Starała się, odwracała wzrok. Sama nie wiedziała jak może zareagować na to, co tam się wydarzyło. Zapytać normalnie? To byłoby nie podobne do niej, zwłaszcza że nie była nieuczuciowa. Momentalnie odwróciła się do niego plecami. Udawała wręcz, że czegoś szuka. - Tak wiele się wydarzyło, a ty udajesz że nic nie było - Rzekła spokojnie. Nie wytrzymała, zbyt długo gryzło ją sumienie. - Naraziłam Cię, nie chciałam tego. Tamtego dnia, gdy spotkałam Cię w karczmie, otrzymałam list od Melchora. Pisał, że jeśli się z nim nie spotkam. Stanie się coś gorszego, niż śmierć mych bliskich. Musiałam go powstrzymać, wierzyłam że dam radę. W momencie, gdy Melchor był już w zasięgu mych rąk, pojawiła się ona. Bezlitośnie go zabiła na moich oczach, a ja? Ja nie mogłam nic zrobić, patrzyłam na to tylko. Potem pojawiłeś się ty, ale jak? Jak udało Ci się ją pokonać! Przecież ty...- Przerwała spoglądając na chłopaka, jej oczy były mocno czerwone. Owszem, wiedziała że w jakiś sposób został pozbawiony magicznej energii. Tamtego dnia, gdy czuła obecność każdego, jego nie potrafiła wyczuć. Tak jakby coś z niego ubyło. Ta dawna moc, którą tak dobrze znała. Nie chciała wtedy o to wypytywać, sądziła że to delikatny temat. Czekała aż sam jej to powie, lecz użytkownika który wyczuwa magiczną energię nie oszuka, zwłaszcza teraz. Gdy mocno i wyraźnie czuła jego moc. Co tak naprawdę  wydarzyło się przez te 5 lat gdy jej przy nim nie było?

Ostatnio edytowany przez Misaki (2016-02-28 21:58:08)


Theme | Battle Theme | Kingdom Hearts | Karta Postaci

https://33.media.tumblr.com/4200730b98f16c27e3aad3ff9cace0ad/tumblr_nttpa6Tiai1tgp5pso10_250.gif https://38.media.tumblr.com/8fe4d486a628c74a17533cccab73db53/tumblr_nttpa6Tiai1tgp5pso8_250.gif

Cały czas wierzyłam w słowa, które wtedy wypowiedziałaś. Byłoby wspaniale, gdybym mogła rozkwitnąć jak kwiat. Przez cały ten czas chciałam być taka jak ty. Moim celem było to, aby ci dorównać. Dzięki tobie zaszłam tak daleko. Dlatego właśnie chcę z tobą walczyć.
Teraz pragnę właśnie tego. Tylko tego.


https://33.media.tumblr.com/cdb798128b574b6b634bccddd083ec11/tumblr_nttpa6Tiai1tgp5pso9_250.gif https://38.media.tumblr.com/f2af23ae70518f1336b28c1cf1144ae7/tumblr_nttpa6Tiai1tgp5pso5_250.gif 

Offline

 

#25 2016-02-29 20:01:30

 Mizashi

Mag niezrzeszony

9219331
Zarejestrowany: 2012-11-24
Posty: 251
Punktów :   
Wiek: 22
Partner/ka: Mizashi
Magia główna: Magia Wody
Umiejętności fabularne: Codzienny kac

Re: Pokój Misaki

Mizashi, słysząć że Misaki, z chęcią napiłaby się herbaty, chłopak od razu zabrał się za jej przygotowanie. Siegnął po zieloną herbatę oraz nastawił wodę w czajniku. Odwrócił się do siostry i odpowiedział spokojnie
-Dobrze się czuje. Jestem troszkę zmęczony, ale generalnie jest ok. Słysząc kolejne słowa, mag nie odpowiedział na nie. Zamknął na chwilę oczy i odetchnął głęboko. Odwrócił się i zalał herbatę wrzątkiem, a następnie podał dziewczynie. Usiadł na brzegu łóżku i popatrzył na nią. Spokojnie wysłuchał co ma mu do powiedzenia. To nie tak że udawał że nic się nie stało, tylko czekał na odpowiedni moment żeby zacząć rozmowę.
Więc dlatego tam byliście. Walczyliście ze sobą...- powiedział, gwałtownie przerywając. Zasmucił się. Wiedział że Melchor jest dla Misaki kimś bliskim i nie rozumiał co spowodowało że owy chłopak stał się taką osobą. Czyżby nie był sobą ? Mizashi nie znał go w ogóle, więc ciężko mu było odpowiedzieć sobię na to pytanie.
Odczekał chwilę i kontynuował.
-Nie rozumiem... dlaczego chciał z tobą walczyć. Przecież był twoim przyjacielem. Co go do tego skłoniło? A co ja tam robiłem? Hmm cóż. Zrobiło mi się przykro jak tak szybko ode mnie uciekłaś. Nie widziałem cię tyle lat i miałem tyle ci do opowiedzenia. Chciałem też się dowiedzieć jak potoczyło się twoje życie przez ostatnie 5 lat. Wiem! Sam cię zmusiłem żebyś zajęłą się teraz sprawami gildii, lecz głęboko w sercu poczułem smutek że tak szybko uciekłaś. Chciałem z tobą spędzić trochę więcej czasu. Jego wyraz twarzy posmutniał na moment. Spuścił wzrok z dziewczyny, lecz po chwili kontynuował swoją wypowiedź.
-Chciałem się przejść i porozmyślać do swojego ulubionego miejsca. Nad jezioro smoczej łzy. W przeszlości zawsze tam spędzałem dużo czasu. Zawsze to miejsce mnie uspokajało... I mogłem tam trenować w spokoju. I wtedy zobaczyłem was i tą kobiete. Nie zastanawiałem się i od razu ruszyłem ci na ratunek, mimo tego że utraciłem swoją magiczną moc, co za pewne zauważyłaś. Osłoniłem cię, swoim ciałem, lecz na nie wiele to zdało, gdyż bez magii, byłem bezużyteczny. Trochę mnie ta brzydula poturbowała... Już byłem pewien że to koniec, że utracę cię na zawsze. Lecz nagle wydarzyło się coś dziwnego... Mizashi znowu się zatrzymał w słowach, aby móc spokojnie odetchnąć.
- Widziałem Mephista Phelesa. Mówił do mnie! Powiedział żebym przypomniał sobię, czego mnie nauczył. A jedyne czego on mnie nauczył, to jak zabijać bez żadnych emocjii. Momentalnie wróciła do mnie cała magiczna energia. To było świetne uczucie. I pewnie pomyślisz teraz że wpadłem w szał. Że znowu zmieniłem się w potwora, który nie mógł nad sobą zapanować, jak to bywało w przeszłości. Lecz nie... byłem spokojny i opanowany. Mimo tego że widziałem tego skurwiela, to nie dostałem ataku szału i mogłem stoczyć prawdziwy pojedynek, skupiając się na dokładnych szczegółach. Z trudem udało mi się zabić tą dziewczynę. Ciągle gadała coś o jakimś zbawicielu i innych pierdołach, lecz udało mi się ją prowokować, co wykorzystałem na swoja stronę z pozytywnym skutkiem. Wtedy, zabrałem cię tu do gildii i jakieś tajemnicze dziewczyny o dziwnej, lecz pięknej magii, uratowały cię przed śmiercią. Popatrzył się na blond włosą i z uśmiechem na twarzy dodał.
I na nic mnie nie naraziłaś! Nawet tak nie myśl łajzo! Zjawiłem się tam przypadkiem, więc nie miałaś z tym nic wspólnego. A to że po prostu ktoś próbował, podnieść rękę na moją siostrę, to inna kwestia. Taką osobę po prostu muszę zajebać. Bo nikt nie ma prawa cię skrzywdzić ! Rozumiesz? Od tego są starci bracia, żeby bronić swoje siostry. - Powiedział, a na jego twarzy znajdował się szczery i prawdziwy uśmiech, którego kiedyś można było szukać u chłopaka na próżno...


https://45.media.tumblr.com/94ea458317e002c1ef1b7dbdefefcc5a/tumblr_n3m6owNLrs1r7i5gpo1_500.gif

Offline

 

#26 2016-02-29 21:26:25

 Misaki

http://i.imgur.com/cstNOBd.png

42592352
Zarejestrowany: 2013-05-18
Posty: 1244
Punktów :   24 
Imię i Nazwisko: Misaki Valliere
Wiek: 21
Partner/ka: -
Magia główna: Gwiezdne Duchy III
Magia poboczna: Projekcja II / Szybkość II
Umiejętności bojowe: Silna Wola
Umiejętności fabularne: Unison Raid
Zręczność / Witalność: 60 / 60
Koncentracja / Szybkość: 50 / 30
Magiczna energia: 50,250

Re: Pokój Misaki

W momencie gdy brat przygotowywał dla niej herbatę, zrozumiała jak cholernie za nim tęskniła. Cieszyła się, że w końcu wrócił. Ukradkiem spojrzała na małe pudełeczko i zaśmiała się pod nosem. W owym pudełku wystawały wyrwane kartki z kalendarza. Wyrywała je codziennie, przez pięć lat w oczekiwaniu na ten właśnie dzień. Przymknęła oczy, a gdy je otworzyła widziała przed sobą uśmiechniętego Mizashiego, podającego jej ciepłą herbatę. - Dziękuje - rzekła krótko, po czym śledziła jego ruchy wzrokiem. Przysunęła się również nieco bliżej, tak dawno z nim nie spędzała czasu. - Również powinieneś odpocząć braciszku - dodała jeszcze szybko przed jego dialogiem. Następnie zamieniła się już w słuch. Rozmowa z bratem była czymś w rodzaju terapii. Tylko przy nim mogła się otworzyć i szczerze porozmawiać, nie wstydziła się wtedy tego co powie czy czuje. Był jej tak cholernie bliski, że traktowała go nie tylko jak swego brata, lecz również jako najbliższego przyjaciela. Choć czasami są chwilę, że jeszcze nie przywykła do tego, że Mizashi Kensai, przepraszam. Mizashi Valliere, najsilniejszy były mag Raven Tail to jej brat. Do dziś pamięta pierwsze spotkanie, były wtedy zupełnie inne czasy. Lepsze czasy. Zmrużyła lekko oczy i oparła głowę o jego ramię. To co mówił, jak mówił sprawiało że było jej również przykro. Całe to zamieszanie strasznie pokręciło w jej głowie, zajmowała się innymi sprawami, niż powinna. Tamtego dnia również olała własnego brata, dla spraw jeszcze innych. Czuła się z tym źle, chciała to jakoś mu wynagrodzić, lecz nie wiedziała jak i kiedy. Westchnęła cicho pod nosem i czekała, aż skończy. Dopiero w tamtym momencie mogła coś dodać od siebie, co prawda nie wiedziała od czego zacząć. Postanowiła więc może wszystko wyjaśniać od początku. - Widzisz, mój świat legł w gruzach w momencie gdy jeden po drugim zaczęliście znikać bez śladu. Zaczęło się od Mikaboshiego, potem Melchora. Trzecią osobą która zniknęła bez śladu byłeś ty, a na końcu Miczi. W tamtym momencie nie miałam już nikogo przy sobie, nikogo do kogo mogłabym się zwrócić o  pomoc. Każdego dnia walczyłam ze smutkiem, wierzyłam że w końcu nadejdzie dzień, w którym cała wasza czwórka stanie przede mną. Lecz każdego następnego dnia traciłam nadzieję - Przerwała na moment, by delikatnie odepchnąć się rękoma od łóżka. Podeszła do okna, gdzie stało wcześniej wspomniane pudełeczko - Kilka miesięcy temu wpadła do nas rada magiczna, bezczelnie zadeklarowali że nie będą szukać już Mikaboshiego i na gwałt mamy wybrać nowego Mistrza. Zgłosiło się kilku, wraz z nimi i ja. Stwierdziłam, że gdy zostanę Mistrzem dopnę swego i na własną rękę znajdę was wszystkich. Lecz wraz z nową posadą, otrzymywałam każdego dnia nowe papiery, wraz z nimi brak czasu na cokolwiek. Ta posada przywiązała mnie na stałe do tego miejsca, nie mogłam się ruszyć. - każde jej słowo wylane było smutkiem i żalem, lecz nie do brata. Sama obwiniała się o wszystko, co ją w życiu spotkało. Było ciężko, cholernie. Lecz jak będzie dalej? Obawiała się już każdego nowego dnia - Potem jak nic, zjawiłeś się ty. Byłam zachwycona twoją obecnością po tak długim czasie. Chciałam tylko z tobą spędzić choć odrobinę czasu. Ale tego samego dnia, otrzymałam list od Melchora. Wybacz, że tamtego dnia zraniłam również Ciebie. Nie chciałam tego, ale bałam się że jak powiem Ci o wszystkim, będziesz chciał iść ze mną. Nie chciałam mieszać Cię w te sprawy, ale jak sam widzisz. Jest już za późno, jeśli zamaskowani dowiedzą się, że to ty zabiłeś jedną z nich. Przyjdą i po Ciebie. A ja nie mogę na to pozwolić.  - Bądź co bądź na koniec podeszła do Mizshiego i usiadła znowu przy nim. - Wybacz, że tak trochę odbiegłam od tematu i ciągle mówię o sobie, ale to chyba najlepszy czas na to wszystko. Zanim znowu ktoś nam przeszkodzi - Mruknęła cicho pod nosem - Poza tym, wspomniałeś o Mephisto. To dziwne, bo z tego co pamiętam. Melchor również wspomniał mi, że go widział przed śmiercią. Mówił coś do niego, czegoś chciał, to dziwne bo oboje wiemy, że zabiłeś go. Nie wiem również skąd Melchor otrzymał nową, tajemniczą moc. Ogłaszał siebie jako zabójca Bogów. Sądzę, że to przez to, obrał właśnie taką ścieżkę, a nie inną. - Przegryzła dolną wargę, za dużo było pod znakiem zapytania! Westchnęła głośno, a po chwili spojrzała na brata - Jednak cieszę się, że jesteś ciągle sobą. Nie wiem co bym zrobiła, jeśli i Ciebie ogarnęła by chęć mordu jak kiedyś. Znaczy, nigdy nie widziałam Cię w takim stanie. Bo nawet gdy zostałam zamknięta w pokoju, ty nie skrzywdziłeś mnie, a wręcz przeciwnie. Czułam się przy tobie bezpieczna, mimo że byliśmy ''wrogami'' gildii. - Uśmiechnęła się na myśl, gdy przypomniała sobie właśnie tamtą sytuację. Ale również nie nigdy nie zapomni tego, co dla niej zrobił i te dwie tajemnicze osoby, którym zawdzięcza życie. Wtuliła się do jego ramieniu, spoglądając na niego wesoło - No kurde, mieć takiego brata to normalnie zaszczyt. Tęskniłam za tobą - podsumowała pod sam koniec tej długiej i wyczerpującej przemowy. Owszem rozgadała się trochę, ale poczuła się lepiej. Tak jakby wszystkie swoje obawy wyrzuciła z siebie. Rodzina była jednak najlepszym lekarstwem na wszystko. Mimo, że bywały momenty gdzie nie potrafiła przyzwyczaić się do jego osoby - jako brata. W końcu tyle przeszli też jako obcy dla siebie ludzie. Czuła od tak dawna nadzieję, którą dawno utraciła. Sama nie wiedziała, czy spowodowane również to było jego obecnością. - Więc jakie plany na dziś? - Spytała oznajmiając jednocześnie Mizashiego, że od tego momentu cały jej wolny czas poświęci tylko mu.


Theme | Battle Theme | Kingdom Hearts | Karta Postaci

https://33.media.tumblr.com/4200730b98f16c27e3aad3ff9cace0ad/tumblr_nttpa6Tiai1tgp5pso10_250.gif https://38.media.tumblr.com/8fe4d486a628c74a17533cccab73db53/tumblr_nttpa6Tiai1tgp5pso8_250.gif

Cały czas wierzyłam w słowa, które wtedy wypowiedziałaś. Byłoby wspaniale, gdybym mogła rozkwitnąć jak kwiat. Przez cały ten czas chciałam być taka jak ty. Moim celem było to, aby ci dorównać. Dzięki tobie zaszłam tak daleko. Dlatego właśnie chcę z tobą walczyć.
Teraz pragnę właśnie tego. Tylko tego.


https://33.media.tumblr.com/cdb798128b574b6b634bccddd083ec11/tumblr_nttpa6Tiai1tgp5pso9_250.gif https://38.media.tumblr.com/f2af23ae70518f1336b28c1cf1144ae7/tumblr_nttpa6Tiai1tgp5pso5_250.gif 

Offline

 

#27 2016-03-01 18:22:40

 Mizashi

Mag niezrzeszony

9219331
Zarejestrowany: 2012-11-24
Posty: 251
Punktów :   
Wiek: 22
Partner/ka: Mizashi
Magia główna: Magia Wody
Umiejętności fabularne: Codzienny kac

Re: Pokój Misaki

Chłopak ze spokojem wysłuchiwał słów Misaki. Nie przerywał jej, chociaż miał wiele pytan. Poczekał aż skończyła i zaczął mówić.
-Wiesz Misaki! Ja musiałem odejść. Jestem typem samotnika i potrzebowałem zmiany. Po odejściu z Raven Tail, potrzebowałem się poznać na nowo. Odszedłem z Tomijim, twoim byłym mistrzem w daleką podróż. Mieliśmy plan! Chcieliśmy założyć gildię i zbudować lepszy świat, lecz pewnego dnia po prostu zniknął. Szukałem go lecz bezskutecznie. Postanowiłem odejść i zapomnieć o wszystkim. Podróżowałem po całym świecie, poznawając przy tym najrozmaitsze kultury oraz starożytne magie. Wyciszyłem się... tak mijały lata. Jak wiesz nie było mnie 5 lat, lecz tak naprawdę nie wiem co się ze mną działo przez ostatni rok mojej podróży. Po prostu nagle obudziłem się bez mocy magicznej... a w kalendarzu był rok do przodu od osttaniego dnia który pamiętałem. Wtedy Mizashi przerwał i zacisnął pięści ze zdenerwowania.
-To było okropne... nie miałem ani cząstki mocy... nie mogłem zamienić się w wodę, nie byłem już z tym żywiołem jednością. A mag bez mocy magicznej umiera... Lecz nie ja... pogodziłem się z tym, chociaż nie do końca. Byłem słaby i nie mogłem ratować bliskich. Chłopak sięgnął do kieszeni swojej kurtki i wyciągnął zdjęcie, które podał siostrze.
http://orig01.deviantart.net/72b0/f/2012/261/5/b/noctis_x_lightning_by_arindazo-d5f4e02.jpg
Poczekał aż Misaki się przyjrzy i kontynuował.
-Wtedy jak się obudziłem, to jedyne co miałem przy sobie, to, to zdjęcie...Problem jest taki że nie wiem kim jest ta dziewczyna. Nie pamiętam jej... zero, pustka w głowie, lecz jak patrze na nią to czuje dziwne uczucie w klatce piersiowej. I poczucie winy... Ja muszę ją odnaleźć... Po prostu muszę! Tak czuję! Szukałem, pytałem, lecz nic... zero odpowiedzi. Dlatego wróciłem tutaj, do ciebie. Po to abyś pomogła mi znaleźć informacje o niej, oraz po to abyś pomogła mi odzyskać moc. Czułem że twoja Aquarius by mi w tym pomogła, lecz jak widzisz udało mi się samemu ją odzyskać... Lecz wracając do tematu. Mikaboshi był to następca Tomijiego racja ? On został, następnym mistrzem? I zniknął mówisz? Dziwne... Melchora, znałem tylko z widzenia a tego czwartego nigdy nie poznałem, więc nie wiem kto to jest. Ale to przykre słysząc że bliskie ci osoby, znikały bez śladu. Chłopak przerwał i spojrzał na siostrę. Odetchnął i rzekł.
-Przepraszam więc, że przysporzyłem ci smutku. Że odszedłem tak nagle... lecz musiałem! Musiałem stać się nowym człowiekiem... A tylko daleka podróż mogła mi w tym pomóc. Tak apropo, gratuluje ci tytułu mistrza Fairy Tail. Jak widać moc w naszej rodzinie jest silna, i w pełni zasługujesz na ten tytuł. Jestem z ciebie dumny! A sprawa z Mephistem jest bardzo dziwna... to nie jest zwykły zbieg okoliczności że pojawił nam się przed oczami... czuję że może z tego powstać coś niedobrego. A co do mojej żądzy mordu... Mizashi zamilkł... wstał i odwrócił się plecami. Nie potrafił spojrzeć, dziewczynie w oczy, dlatego kontynuował, unikając jej zwroku.
-Nie pozbyłem się do końca swojej natury. Już nigdy się jej nie pozbędę. Mephisto już stworzył mnie takiego. Są momenty gdy dalej wpadam w szał i niszcze wszystko co się rusza, lecz teraz tylko w obronie bliskich mi osób. Nigdy po to aby celowo kogoś skrzywdzić... przynajmniej to udało mi się opanować. Nie będę cię okłamywał że pozbyłem się tej natury, lecz postaram się abyś nie musiała jej widzieć. Po tych słowach odwrócił się i skrzyżował ponownie wzrok z siostrą.
-Zaszczyt? Ja jestem nikim... nigdy nic nie osiągnąłem. Od zawsze byłem wyrzutkiem społeczeństwa. Ludzie mnie nie akceptują a ja nie akceptuje ich, dlatego jestem takim ingrorantem, prostakiem i chamem w stosunku do innych. Nie mam nawet gdzie spać... nie mam żadnych fundamentów. A ty? Ty jesteś mistrzynią najsilniejszej gildii wszech czasów! To dla mnie jest wielki zaszczyt mieć taką siostrę jak ty! - po tych słowach Mizashi ukłonił się swojej siostrze.
-O mnie nie musisz się martwić w sprawię tych zamaskowanych świrów. Ja zawszę sobie poradzę. Lecz to nie ja jestem ich celem lecz ty! To ciebie, próbowali zabić i nie zaprzestaną na tym. Wiesz co to znaczy? Jest to początek wojny! A my nie będziemy się przed nimi chować tylko stawimy im czoła. Będę miał cię na oku i gdy cię ponownie zaatakują to wspólnie, pełnymi siłami stawimy im czoła. Będę cię chronił! Dlatego powinienem się tu zatrzymać na jakiś czas. Jak już mówiłem, nie mam za bardzo gdzie spać. Moge się u was w gildii zatrzymać na jakiś czas ? Wolę być teraz blisko ciebie, aby móc szybko zareagować. Hmmm... a jakie plany? Najpierw to z chęcią bym się wykąpał i coś zjadł. A później... hmmm... może jakiś trening? Odzyskałem moc i dawno z niej nie korzystałem więc trochę wyszedłem z wprawy, a trening z twoją Aquarius, napewno by mi bardzo pomógł. Co ty na to ?

Ostatnio edytowany przez Mizashi (2016-03-01 18:24:02)


https://45.media.tumblr.com/94ea458317e002c1ef1b7dbdefefcc5a/tumblr_n3m6owNLrs1r7i5gpo1_500.gif

Offline

 

#28 2016-03-01 22:48:57

 Misaki

http://i.imgur.com/cstNOBd.png

42592352
Zarejestrowany: 2013-05-18
Posty: 1244
Punktów :   24 
Imię i Nazwisko: Misaki Valliere
Wiek: 21
Partner/ka: -
Magia główna: Gwiezdne Duchy III
Magia poboczna: Projekcja II / Szybkość II
Umiejętności bojowe: Silna Wola
Umiejętności fabularne: Unison Raid
Zręczność / Witalność: 60 / 60
Koncentracja / Szybkość: 50 / 30
Magiczna energia: 50,250

Re: Pokój Misaki

Siedząc sam na sam z bratem, czas jakby stał w miejscu. Nie wiedziała ile już minęło, ile pozostało czasu do końca dnia. Lecz jakoś się tym póki co nie przejmowała, były ważniejsze sprawy na głowie. Musiała odbudować to, co zaniedbała. Widać nie tylko ona miała problemy, jej brat również. Rodzeństwo na ogól się nie lubi, nie wiadomo czemu tak jest, ale po prostu jest. Lecz tutaj było inaczej, przynajmniej z punktu widzenia dziewczyny. Owszem, lubiła się droczyć z Mizashim, ale nie potrafiłaby od niego się odwrócić czy pokłócić o jakąś błahostkę. Choć w tym momencie była nieco zdenerwowana na brata, co mocno było widać po jej twarzy. Wstała gwałtownie, krzyżując dłonie na klatce piersiowej - Więc wolałeś nie pisnąć nic słowem i zostawić mnie tak po prostu? Żadnego wytłumaczenia? Nic, kompletnie? Przez 5 lat nie dawałeś o sobie znaku życia! Gdy rodzice pytali o Ciebie, to co miałam powiedzieć?! Każde wspólne rodzinne święto, urodziny ojca oraz matki. Nigdy Cię przy tym nie było, a ja stałam jak głupia i obiecywałam, że za rok będzie inaczej. - Zrozumiała teraz, że nieco ją poniosło. Odwróciła wzrok i westchnęła głośno, rozluźniając dłonie - Wybacz, po prostu dłużej tego nie potrafiłam dusić w sobie i udawać, że wszystko jest w porządku - Rzuciła spojrzeniem typu ''zbity kociak'' dla złagodzenia swojej sprawy. Ale jak miała inaczej zareagować? Był jej bratem, rzuciłaby się za nim w ogień, gdyby musiała. Ufała mu i cieszyła się, że w końcu wszystko się jakoś ułożyło - gdy nagle takie coś. Poszła po szklankę wody, a gdy wróciła Mizashi wyciągnął zdjęcie, wzięła je do rąk i przybliżyła. Uniosła jedną brew. Delikatnie zacisnęła palce na zdjęciu - Więc tylko po to wróciłeś? Żebym pomogła Ci odnaleźć tą dziewczyną? Naprawdę tylko po to? - Pomyślała nie spuszczając wzroku z fotografii. Kobieta na zdjęciu widocznie przedstawiała dziewczynę brata, nie byłoby to dziwne zwłaszcza, że mają takie romantyczne zdjęcie. Westchnęła głośno przymykając oczy - Postaram się zrobić co w mojej mocy, by ją odnaleźć - Rzekła krótko i spokojnie. Oddając zdjęcie, zerknęła na brata i delikatnie uśmiechnęła się - Tak, dzięki. - Rzekła krótko zaraz po tym, jak pogratulował jej nowego tytułu. A co do Mephisto... to prawda. Sprawa była dziwna i podejrzana, musieli poszukać kogoś lub czegoś, co nakieruje ich na poszlakę. - Nie wiem, naprawdę. Nie znałam tego człowieka, nie znałam ludzi z którymi się kontaktował. Nie mam nic, co pomogłoby nam w tej sprawie. Ale jak? Skoro on nie żył, chyba że ... używał ktoś z waszej gildii nekromancji? Czytałam o tym kiedyś, to magia polegająca na wskrzeszaniu zmarłych.. no bo jak wytłumaczyć coś, co jest niemożliwe. Ah! Za dużo tego, cholerny Mephisto. Jeszcze jego brakuje do tego - Warknęła pod koniec przegryzając nerwowo wargę. Zmrużyła oczy i myślała, myślała bez skutecznie jak to możliwe. Dlaczego pojawił się on w takich momentach, co chce. Kantem oka spojrzała na Mizashiego, który wstał z łóżka. Sama stała w tym momencie do niego plecami, przymknęła oczy - Nie ma znaczenia to kim jesteś, tylko to, co próbujesz osiągnąć - Rzekła zaraz po ostatnich słowach Mizashiego, odnośnie jego natury. Dalej konturowała już nieco surowym spojrzeniem jak i głosem - Są na świecie ludzie, którzy lubią samotność, ale nie ma nikogo, kto mógłby tę samotność znieść. Więc przestań użalać się nad sobą - Warknęła kładąc dłonie na jego barkach, automatycznie go prostując. Nie mogła pozwolić by jej własny bart kłaniał się przed nią - Poza tym, twoje słowa to kłamstwa. Masz dom, masz rodzinę, masz mnie. Myślisz, że któreś z nas zostawiłoby Cię na pastwę losu? W tym świecie nie osiągniesz nic sam, lecz z pomocą rodziny i przyjaciół. Pojmij to w końcu do swojego pustej główki - Dodała oburzona. Cofnęła się wówczas krok w  tył, opuściła wcześniej skrzyżowane dłonie wzdłuż swojego ciała. Słuchała go uważnie, a na jej twarzy pojawił się szeroki uśmiech - spowodowany on był słowami ''muszę tu zostać''. Poskoczyła do tyłu, cofając się o jeszcze trzy kroki w tył. Nie dostrzegła, że za nią było łóżko więc fiknęła mocno do tyłu lądując na ziemi po drugiej stronie. Szybko jednak się podniosła i wyprostowała - Nic mi nie jest! - Dodała rozchylając dłonie na boki - Moja gildia, to twoja gildia. Mieszkaj tu ile chcesz, rób co chcesz ale no! Nie ma zabawiania się z dziewczynami po nocach! Zrozumiano - Zrobiła łobuziarskie spojrzenie, by wiedział że go pilnuje! - Co do treningu, to z chęcią! - Sięgnęła po złote klucze i przypięła je do paska - Ale najpierw idź się wyszoruj! Bo wyglądasz jak no...nie powiem co - Wskazała palcem na łazienkę, która znajdowała się nieopodal drzwi wejściowych. Jako jej brat, nie mógł chodzić tak brudny!


Theme | Battle Theme | Kingdom Hearts | Karta Postaci

https://33.media.tumblr.com/4200730b98f16c27e3aad3ff9cace0ad/tumblr_nttpa6Tiai1tgp5pso10_250.gif https://38.media.tumblr.com/8fe4d486a628c74a17533cccab73db53/tumblr_nttpa6Tiai1tgp5pso8_250.gif

Cały czas wierzyłam w słowa, które wtedy wypowiedziałaś. Byłoby wspaniale, gdybym mogła rozkwitnąć jak kwiat. Przez cały ten czas chciałam być taka jak ty. Moim celem było to, aby ci dorównać. Dzięki tobie zaszłam tak daleko. Dlatego właśnie chcę z tobą walczyć.
Teraz pragnę właśnie tego. Tylko tego.


https://33.media.tumblr.com/cdb798128b574b6b634bccddd083ec11/tumblr_nttpa6Tiai1tgp5pso9_250.gif https://38.media.tumblr.com/f2af23ae70518f1336b28c1cf1144ae7/tumblr_nttpa6Tiai1tgp5pso5_250.gif 

Offline

 

#29 2016-03-12 17:37:23

 Mizashi

Mag niezrzeszony

9219331
Zarejestrowany: 2012-11-24
Posty: 251
Punktów :   
Wiek: 22
Partner/ka: Mizashi
Magia główna: Magia Wody
Umiejętności fabularne: Codzienny kac

Re: Pokój Misaki

Mizashi, słysząc zarzuty siostry, od razu złapał się nerwowo za głowę i z dziwnym uśmiechem odpowiedział.
-Ettooo... ja po prostu musiałem zniknąć, nie mogłem się od tak odezwać. Z resztą wiele osób życzyło mi śmierci i komunikacja z tobą, mogła przysporzyć tylko tobie problemów. To nie tak że zapomniałem o tobie. A co do rodziców... Mizashi zamilkł, a z jego twarzy uśmiech gwałtownie zniknął.
-Jak już ci wiele razy mówiłem, ja nie mam z tymi ludźmi nic wspólnego, dla mnie oni nie istnieją i nie chcę ich znać. Nie obchodzą mnie oni tak samo jak ja nie obchodziłem ich. Już wiele razy rozmawialiśmy na ten temat i nie chcę do tego wracać. To są twoi rodzice, nie moi... Odczekał na reakcję dziewczyny, po obejrzeniu zdjęcia, które przed chwilą jej wręczy i odparł.
Nie... nie wróciłem tylko po to... nie rozumiem, dlaczego tak myślisz. Po prostu pokazuje ci to przy okazji. Wróciłem bo potrzebowałem tego. Straciłem magię i nie wiedziałem co ze sobą zrobić. Straciłem sens swojej podróży. Po prostu chciałem wrócić...
Czarnowłosy chłopak słysząc słowa na temat samotności pomyślał : Ehhh... gdyby to wszystko było takie proste jak mówisz Misaki. Ja już po prostu taki jestem i nic nie jest w stanie tego zmienić...
-Heh! No tak mam ciebie ! Dlatego też muszę cię chronić łajzo! - powiedział, śmiejąc się przy tym gdyż właśnie jego siostra się przewróciła.
-Zawsze byłaś niezdarą! Cooo? Jak to nie ma zabawiania się ? No dobra, dobra... niech ci będzie!- Powiedział, obrażonym tonem.
Po tych słowach poszedł szybko się umyć i przebrać. Zjawił się w pokoju po chwili i rzekł:
-Jestem gotowy!


https://45.media.tumblr.com/94ea458317e002c1ef1b7dbdefefcc5a/tumblr_n3m6owNLrs1r7i5gpo1_500.gif

Offline

 

#30 2016-04-01 22:24:56

 Misaki

http://i.imgur.com/cstNOBd.png

42592352
Zarejestrowany: 2013-05-18
Posty: 1244
Punktów :   24 
Imię i Nazwisko: Misaki Valliere
Wiek: 21
Partner/ka: -
Magia główna: Gwiezdne Duchy III
Magia poboczna: Projekcja II / Szybkość II
Umiejętności bojowe: Silna Wola
Umiejętności fabularne: Unison Raid
Zręczność / Witalność: 60 / 60
Koncentracja / Szybkość: 50 / 30
Magiczna energia: 50,250

Re: Pokój Misaki

Szła dość szybkim krokiem ciągnąc dalej chłopaka za sobą. Nie mogła się zatrzymać choć na moment, śpieszyło się jej i to bardzo! Jej mina była surowa, jakby nieco poddenerwowana. Coś dziwnego poczuła i to ją w karczmie zmartwiło. Nie do końca mogła wyjaśnić, co to było ale w tym momencie liczyła się każda sekunda. Otworzyła zamek kluczykiem, po czym złapała za klamkę i pociągnęła ją w dół otwierając drzwi przed oczami chłopaka. Weszła do środka rozglądając się po pułkach - Właź i zamknij drzwi - dodała twardo, oczami przeszukiwała każdy regał, a trzeba przyznać książek było sporo. Jednak tej, której szuka była duża, grubsza i starsza. Gdy ją znalazła, kamień spadł jej z serca. Wzięła księgę do rąk i rzuciła ją na łóżko - To księga duchów, lecz zanim zacznę. Kojarzysz pewnie Mepshito Phelesa? Mistrza Raven Tail, brat mistrza Tomijiego. Mężczyzna, który mnie porwał i trzymał w swojej karczmie, mężczyzna który na oczach wielu magów Fairy Tail konał i umarł na miejscu? - Oparła się biodrami o wystający parapet spoglądając uważnie na Micziego. Wypuściła powietrze z płuc, ze świstem - Wyobraź sobie, że kilkanaście godzin temu miałam zaszczyt z tą osobą rozmawiać. Mało tego! Ta osoba kilka dni przed moim przybiciem spotkała się z Mikaboshim, który aktualnie jest strażnikiem księgi demonów. Owa księga pochodzi nie z tego świata, jej odpowiednikiem jest leżąca przed tobą księga duchów. Wiesz co się stanie, gdy księga duchów i demonów wpadnie w niepowołane ręce? - Spytała dość sarkastycznie z wymalowanym niesmakiem na twarzy. Dlaczego mówiła to wszystko chłopakowi? Cóż, głupio jej to przyznać ale był jej najbliższą tu osobą, z którą wiele przeżyła. Głównie też chodziło o staż w gildii oraz wspólne doświadczenie.


Theme | Battle Theme | Kingdom Hearts | Karta Postaci

https://33.media.tumblr.com/4200730b98f16c27e3aad3ff9cace0ad/tumblr_nttpa6Tiai1tgp5pso10_250.gif https://38.media.tumblr.com/8fe4d486a628c74a17533cccab73db53/tumblr_nttpa6Tiai1tgp5pso8_250.gif

Cały czas wierzyłam w słowa, które wtedy wypowiedziałaś. Byłoby wspaniale, gdybym mogła rozkwitnąć jak kwiat. Przez cały ten czas chciałam być taka jak ty. Moim celem było to, aby ci dorównać. Dzięki tobie zaszłam tak daleko. Dlatego właśnie chcę z tobą walczyć.
Teraz pragnę właśnie tego. Tylko tego.


https://33.media.tumblr.com/cdb798128b574b6b634bccddd083ec11/tumblr_nttpa6Tiai1tgp5pso9_250.gif https://38.media.tumblr.com/f2af23ae70518f1336b28c1cf1144ae7/tumblr_nttpa6Tiai1tgp5pso5_250.gif 

Offline

 
.postleft {width:25em;} .postright {border-left-width:25em;}





♣ Mikaboshi: 44253006
Facebook

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
czy namierza pirackiego Windows 8 jak zainstalować wog heroes 3 transfer factor plus opinie www.logistykaaon.pun.pl www.gim2wswaju.pun.pl