Ogłoszenie

Pora roku
Rok na forum
Image and video hosting by TinyPic


http://www.fairy-tail.xaa.pl/ <- ZAPRASZAMY

#1 2015-12-25 01:40:52

 Gummy

Mag niezrzeszony

1954380
Skąd: Pomorze
Zarejestrowany: 2015-12-24
Posty: 4
Punktów :   

Gummy

Imię: Gummy
Nazwisko: Kishuji
Wiek: 21
Pochodzenie: Era
Ekwipunek:

Poziom: 0
Rasa: Mag
Reputacja: 50%
Gildia: Sabertooth
Znak: Zewnętrzna strona dłoni, niebieski

Wygląd:
Gummy to wysoki, przedstawiciel rasy magów, ma 180 cm, i waży 71kg. Oczy koloru ciemny niebieski, nos lekko zadarty a podbródek wysunięty. Policzki są zarysowane lekko wystającymi kościami. Włosy również niebieskie, grzywka lekko opadająca na skronie. Na głowię bardzo często nosi czarny kapelusz, ubrany jest w białą koszulę z luźnym kołnierzykiem rozpiętą pod szują a na niej czarną marynarkę szytą na miarę. Pasek na biodrach trzyma ciemno niebieskie dżinsowe spodnie które mają białe zaszywki na lewym biodrze, prawym kolanie oraz prawym piszczelu. Nogawki spodni zawinięte są na dwa razy a na stopach ma zwykłe buty. Z tylnej kieszeni spodni wystają skórzane, czarne rękawice.

Charakter:
Gummy jest niezwykle porywczym magiem. Zanim coś zrobi nie pomyśli dwa razy o nie, tego możecie być pewni. Jest dziecinny jak na swój wiek, nieodpowiedzialny i arogancki w stosunku do każdego z kim ma styczność. Można powiedzieć, że emanuje od niego aura psychopatycznego, czarnego charakteru, który nie cofnie się przed niczym, aby osiągnąć swój cel. Gummy jest ostatnią osobom, której można byłoby zaufać, chociaż może złamać swoje zasady dla własnych celów. Kocha walki, krew i adrenalinę gdy przeciwnik okazuje się być silniejszym niż się tego spodziewał. Nie lubi jeść, robi to niezwykle powoli i jakby od niechcenia, jednak gdy w pobliżu pojawią się słodkie pyszności jego nieposkromiona dzicz pragnie zaspokoić swój apetyt. Zazwyczaj lubi samotne życie lubi być zdany tylko na siebie, a pracę w grupie często źle się kończą dla jego towarzyszy.

Historia:
Gummy jako młody chłopak (lat 8) urodzony w świecie magii powinien być uczony jej potęgi i zasad które obowiązują w teraźniejszym życiu. Ojciec był magiem III stopnia, jednak 3 lata wcześniej magia zabiła jego żonę a matkę Gummyego i od tej chwili jej nienawidził. Gdy tylko przyszedł okres w którym młody człowiek powinien zacząć uczyć się magii to jego ojciec zdecydował, że zrobi odwrotnie! Uczył go walki wręcz, tego jak wyprowadzać silniejsze ciosy, doskonalił jego techniki szybkości oraz precyzję ciosów. Sam niestety nie miał dużej wiedzy na ten temat, więc poprosił jednego z wojowników o pomoc którego poznał kilka lat przen narodzinami swojego syna w jednej ze swoich podróży. Ów sensei zwał się Karumo i uczył przez 4 lata walki wręcz młodego i niedoszłego maga. Pewnego, ciemnego dnia gdy słońce zostało zasłonięte przez burzliwe chmury, a na wioskę spadło z nieba ogromne tornado zabijając ojca Gummyego to ten uciekł z wioski, gdy do niej wrócił zastał istną katastrofę, domy zniszczone, ludzie zniknęli. Było oczywistym, że tornado nie pojawiło się przypadkiem, i nie tylko było duże i silne ale również musiało być sterowane przez kogoś lub przez coś. Gummy miał wtedy lat 12 i długo rozpaczał po stracie swojego ojca z którym w sumie nie dużo go łączyło. Leżał długo na deskach jednego ze zniszczonych domów patrząc na spadające krople z nieba i raz po raz rozjaśniające się niebo żółtymi błyskawicami. Wtedy też usłyszał głosy:
-Może tam ktoś został, pójdę sprawdzić. Nikt nie może przeżyć.
Czym prędzej się zebrał i rozejrzał z której strony mógł dochodzić ten głos, wybrał najbliższą drogę do ukrycia się w zaroślach które był 10 metrów od niego, oczywiście mu się udało wbiec w nie zanim poszukiwacze żywych osób dotarły do tamtego miejsca, i całe szczęście. Biegł między drzewami co sił w nogach dobrą godzinę, zmęczył się i przystanął na chwilę... Ocierał jeszcze łzy gdy rozpłakał się ponownie po opadnięciu emocji. Szlochał tak w rękawy kilkanaście minut gdy poczuł lekkie stukanie kijem w bark. spojrzał do góry, i długo patrzył na czarne kontury postaci stojącej niedaleko niego puki jego oczy nie przyzwyczaiły się do światła. Dojrzał starszego na około 48 lat mężczyznę z lekkim, zadartym uśmieszkiem który odezwał się:
-Hej hej, co ty tutaj robisz? Takie dzieci nie powinny pałętać się same, a ja znam pewne miejsce gdzie możesz się najeść, bo po stanie twoich oczu i ciuchów sądzę, żeś sam.
-Tak... Znaczy, nie wiem. Dobrze.- wydukał chłopak i podniósł się z ziemi.
Mężczyźnie błysnęło w oku i popchnął lekko kijem chłopaka aby szedł przodem. Po kilku chwilach dotarli do chatki wyżłobionej w skale, weszli do środka. Było to nie duże mieszkanie z kanapą, stolikiem i kuchnią połączoną z sypialnio-salonem. Gummy usłyszał brzdęk klucza i odwrócił się od razu. Wtedy otrzymał też cios wewnętrzną stroną spoconej dłoni i upadł na ziemię. Zanim się ogarnął twarz mężczyzny była tuż przy nim oblizująca się i sięgająca do paska spodni chłopaka. W ogromnym szoku i nagłym przypływem paniki chłopak kopnął w klejnoty napastnika i podleciał do kuchni, sięgnął po jakiś ostry przedmiot i odwrócił się naprędce. To co się stało zaskoczyło go niesamowicie, ale na pewno nie tak bardzo jak ów mężczyznę, który impetem wbiegł w ostry przedmiot wbijając się na niego. Upadł na ziemię a Gummy dźgnął go w pierś kilka razy. Nie płakał już, nie czuł strachu, krew opryskała jego ubranie i twarz, zasmakował przypadkiem krwi. Wybiegł z mieszkania, ruszył do ucieczki. Ruszył tak szybko jak tylko potrafił by za chwilę zostać podniesionym za kołnierz do góry.
-Hej hej hej, widziałem co zrobiłeś. Sam przyszedłem tutaj po to samo! Spokojnie, już dobrze.-Powiedział pośpiesznie mężczyzna. Gummy gdy tylko się odwrócił zobaczył bardzo sympatycznego chłopaka który miał lat 26. To co wpadało w oko to duży, czerwony tatuaż na całej twarzy.
Tym mężczyzną był Byorn, mistrz Gummyego. Tamtego dnia oboje pogadali, że zginęli mu wszyscy, że jest sam i, że go ścigają. Byorn okazał być się podróżnikiem, nie zastanawiając się długo zaproponował młodemu pożywienie i bezpieczeństwo w zamian za noszenie niektórych jego rzeczy. Chłopak nie miał za dużo do gadania, po prostu się zgodził. Gummy miał co noc koszmary, a gdy pewniej nocy śnił o śmierci ojca i śmierci matki Byorn zauważył lekko pojawiający się i zanikający znam na dłoni chłopaka. Jakby nie odkryta siła drzemała w nim ale nie miała ujścia. Znak ten znaczył "Akuma", doskonale był znany chłopakowi ponieważ sam nosił identyczny. Od tej nocy, Byorn wiedział doskonale, że musi chłopaka nauczyć swojej dziedziny magii, szkolić go tego co sam umie. Niestety nie udało mu się to tak jak tego pragnął, wpoił mu tylko podstawy co zajęło mu niespełna 4 miesiące. Po tym czasie Byorn poważnie zachorował, musiał ukłuć się jedną z licznych trujących roślin przypadkowo... Parę dni wystarczyło na bezbolesną śmierć. Gummy nie płakał już ani razu, po 1 roku podróży z tak na prawdę nie znajomą osobą nie czuł nawet żalu. Uśmiechnął się tylko i pomyślał:
-Heh, nawet ty...
Wykopał grób, pochował ciało mistrza i powędrował dalej. Wszedł w krainę Ca-elum która nie była już taka przyjazna, co rusz napotykał tutaj zbirów i bandytów próbujących go ograbić lub nawet zabić. Gdy drugi raz zabił w obronie własnej, nie czuł ani strachu ani żalu z popełnionego czynu, z każdym kolejnym zabiciem tracił również empatię a zyskiwał dziwną chęć mordu która powodowała to, że gdy nie musiał kogoś zabijać bo przeciwnik rezygnował z walki to ten go i tak zabił, dla zasady. Widok krwi cieszyła chłopaka, a zabójstwo traktował jak rozrywkę. Nie zabijał jednak gdy tego chciał, oraz wiele razy obrywał tak, że przeciwnik myślał, że umarł. Zawsze jakoś wychodził z poważnych obrażeń wiedzą którą dostał od podróżnika Byorna, który wiele rzeczy miał zapisanych w księdze i która miała zapisku umożliwiające np. opatrzenie ran. I tak o to od Ca-elum dotarł do krainy Fiore. Z dala od domu i wszystkiego co łączyło go z kimkolwiek postanowił rozpocząć nowe życie. Przez pewien czas nie chciał jakoś szczególnie się ujawniać... Jednak chciał poznać więcej swoich możliwości i możliwości innych, dlatego zapisał się do gildii. Myślał, że zdobędzie więcej informacji o innych rodzajach magii które będzie mógł wykorzystać dla siebie, a było to dobre miejsce z wielu przyczyn do polepszania swoich umiejętności. Nikt nie mógł się dowiedzieć, że zapisał się tu dla własnych korzyści, że pewnego dnia i tak odejdzie w świat lub zdradzi sekrety ów gildii dla powiększenia swoich wartości jakimi staną się pieniądz i moc.

Magia: Przejęcie Demona [i]
Zaklęcia:
-Czarny Anioł 5.000
-Wilczy Demon 3.000

Umiejętności: Walka Wręcz



Statystyki
Zręczność: 28
~Predyspozycja: Szybkie ciosy, Walka wręcz
Witalność: 21
~Predyspozycja: Siła ciosów
Koncentracja: 21
~Predyspozycja: Reakcja
Szybkość: 28
~Predyspozycja: Przyspieszenie
Caster: 2
~Dodatkowe ME: 1.000



Magiczna Energia: 6.000

Wady:
Chciwy (-1)
Ciekawski (-1)
Egoista (-1)

Zalety:
Szczery (+1)
Pewny siebie (+2)

Ostatnio edytowany przez Gummy (2015-12-25 12:55:54)

Offline

 

#2 2015-12-25 12:10:04

 Mikaboshi

Mag niezrzeszony

Zarejestrowany: 2012-11-20
Posty: 2270
Punktów :   12 

Re: Gummy

Punkty Akcji
~10

Klejnoty
10'000

Sloty
Zaklęcia: 2
Własne zaklęcia: 0
Umiejętności: 1
Statystyki: 100
Magiczna energia: 5'000+[wartość z castera]

Zwerbowani
Brak


Theme | Battle Theme | End Theme
http://24.media.tumblr.com/tumblr_mchwcculQ91rbp4juo1_500.gif

http://endlessfacts.com/upload/img/gVv9D14397106132.gif
Tylko czas uczy nas czegokolwiek. Jedynie z perspektywy czasu można zrozumieć, co jest słuszne, kto jest człowiekiem, a kto potworem, jak rozpoznać zło i jak je pokonać. (…) Ja jestem ideą. Począwszy od podstaw, skończywszy na rzeczach najważniejszych, takich jak cel, wizja, która nam przyświeca. Celem jest nowy świat. Porządek, który nastanie po nadejściu Proroctwa. Świat, w którym każdemu dane będzie według zasług, nie pochodzenia lub układów. Świat, w którym silniejszy pomaga słabszemu, a zbrodnię spotyka zasłużona kara. Świat jasnych zasad i ideałów! To znaczy właśnie słowo Wybawiciel!

http://i60.tinypic.com/6e2ng6.jpg


Offline

 
.postleft {width:25em;} .postright {border-left-width:25em;}





♣ Mikaboshi: 44253006
Facebook

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
drift and stunt clan co sie dzieje jak zawór N75 1.9tdi sie zepsuł najlepsze wkłady do filtra Nie nadaje się do żadnej pracy objawy podwyższonej temperatury u psa