Ogłoszenie

Pora roku
Rok na forum
Image and video hosting by TinyPic


http://www.fairy-tail.xaa.pl/ <- ZAPRASZAMY

#1 2013-11-03 01:11:37

Keiza

http://i.imgur.com/cstNOBd.png

Zarejestrowany: 2013-10-28
Posty: 20
Punktów :   

Keiza Misare

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~


Personalne

Imię: Keiza
Nazwisko: Misare
Gildia: Fairy Tail
~Znak: Fioletowy na języku
Data urodzenia: 23 marca x850r
~Wiek: 16
Orientacja: Hetero
Wzrost: 174cm
Waga: 64kg
Wygląd:
- Keiza to młodzieniec o jasnych blond włosach, które zazwyczaj opadały mu na lewą stronę, łącznie z grzywką, tworzących przy tym efekt promieni słońca rysowanych przez dziecko w przedszkolu. Jego oczy jak u prawie każdego blondyna przybrały kolor nieba, który w połączeniu z odcieniem grzywy tworzył obraz pięknego chłopca. Był niewysoki i niepozorny, całkiem normalnie wyglądający po za tymi kłakami, które nie pasowały do całej reszty. (…) Pamiętam, że grzywka zawsze opadała mu na oczy, co zmuszało go do mimowolnych ruchów głową, by ją odgarnąć. (…) Uśmiech młodzieńca powalał każdego na nogi, nie można było nie odwzajemnić uśmiechu patrząc na niego. To zaraża. (...) Jakieś znaki szczególne  Posiada sporo blizn, zazwyczaj powstawały, jak zaczynał uczyć się swoich umiejętności. Zwykle znajdują się gdzieś na rękach, choć na całym ciele można znaleźć kilka, z wyjątkiem twarzy. Może mi się wydaję, ale zawsze przesadnie dbał o swoją mordeczkę. (...) Ubrany zazwyczaj w schludną białą koszulę i spodnie, które idealnie do niej pasują. Nigdy nie widziałem u niego bluzki wciągniętej w spodnie, tłumaczył się, że tak jest luźniej.
Charakter:
- No jaki, jaki ? Normalny ! Jak dzieciak ? Dobra, dobra, opowiem. - wydusił barman, popijając kolejny łyk trunku.(...) Gdy zaczął pokazywać się w wiosce, wszędzie go było pełno. A to u mnie w barze, a to na polu, czy na targu. Można go było spotkać w każdym miejscu. (…) Jednak polubiłem tego łobuza, może dlatego najczęściej przebywał u mnie w knajpie, nie wiem ? Może i to nie było dobre miejsce dla dzieci, ale lubiły tu przychodzić. Zawsze gdy wpadli z bratem dostawali szklankę mleka i uciekali się bawić. (...) Zapamiętałem go jako uśmiechniętego, nie przejmującego się zbytnio małymi sprawami chłopca. Nie był chuliganem, po prostu psocił, wygłupiał się, a wszystko dla młodszego braciszka. (…) Keiza potrafił się nim zaopiekować był odpowiedzialny i czuły. Wyraz twarzy sporo mówi o człowieku, czego nie można powiedzieć o Keizie. Całkiem dobrze potrafi grać, wykorzystując przy tym cały swój talent. No człowieku, kiedy to było ? Nie pamiętam już. (…) Był otwarty na nowe znajomości, ale nieśmiały. Musisz wiedzieć, że on ma swój świat i swoje kredki. Często gadał do siebie, chyba do siebie… On jest po prostu specyficzny, tak bym go nazwał, albo raczej unikalny, nie ma drugiego takiego jak on. Ma również swoje dziwactwa, często wyjawia co dzieje się w owym czasie w jego głowie. Jest optymistą, co niektórych denerwuję, a czasem buduję na duchu. Nie pozwoli by ktoś przy nim był smutny, czy zdołowany, stara się rozweselić za wszelką cenę, taki błazen, ale w dobrym znaczeniu, lecz Keiza ma jeszcze drugą, mroczną stronę. Potrafi być chamski, opryskliwy, ma swoje zdanie i lubi się o nie wykłócać, w ogóle lubi się kłócić, co często kończy się bójką. Jest oportunistą, choć czasem robi wyjątki gdy prawo za bardzo włazi na jego życie. (...) Nie wiem no, mógł się przecież zmienić przez te kilkanaście lat nie? Pamiętam, że był dość odważny, bo w końcu musiał być, opiekował się młodszym bratem, który był jego oczkiem w głowie. Czasem bywa infantylny, czasem zachowuję się jak dorosły, ogólnie trudno go rozgryźć.
Historia:

Wczesnego dzieciństwa Keiza nie pamiętał, nie pamiętał rodziców, ani w domu w którym się wychowywał jeszcze zanim na świat przyszedł Sachi – młodszy brat blondyna. Odkąd pamięta mieszkał i wychowywał się u babinki, która mieszkała w środku lasu, w niedużej chacie. Chata zbudowana była z ciemnych desek z dużymi oknami i spiczastym dachem. Wzrok przyciągały różne ozdoby pozawieszane na zewnątrz domu. Przy drzwiach wisiał pęczek czosnku, a przy oknach ręcznie wystrugane różne krzyże i znaki. Będąc małym chłopak starał się przypomnieć wygląd rodziców lub chociażby ich imiona, jednak nadaremno. Wszystkie myśli, wspomnienia usuwały się w jednym momencie (kiedy pierwszy raz ujrzał tą starą chatę) Dopytywał się też babci Resy, lecz ta zbyt dużo nie wiedziała lub nie chciała mówić. Opowiadała zawsze tą samą historię:
„Szłam sobie nocą wzdłuż jeziora księżyc odbijał się od tafli wody, oświetlając całą drogę przede mną. Noc była spokojna, bezchmurna, bezwietrzna. Zaczęłam zbierać zioła, które napotkałam po drodze i wtedy usłyszałam stłumiony płacz dziecka, jakby ktoś chciał go powstrzymać zatykając mu buzię. Pobiegłam za głosem, ile sił w nogach i zobaczyłam ciebie Keiza. Klęczałeś przy niedużym pniu, na którym leżał Sachi, owinięty w koc. To ty chciałeś stłumić jego płacz. Wyglądałeś jakbyś się bał, jakbyś uciekał. Nic nie rozumiałam. Jedynie co mogłam zrobić to przygarnąć was. I tak już zostaliście.„
Babcia Resa nie była prawdziwą babcią dzieciaków, lecz jej wiek i wygląd pozwalał by tak na nią mówić, czego nie miała za złe. Miała długie siwe włosy spięte w kok. Zmarszczki pokrywały jej całą twarz, lecz uśmiech miała podobny do blondyna. Oczy zielone jak las w którym mieszkała. Jak na starą, przygarbioną babę ruszała się bardzo zgrabnie i szybko, gdy zaszła taka potrzeba. Ubrana w stare szaty brązowego koloru. Zdawała się nie przejmować wyglądem.

Keiza z czasem przestał myśleć o rodzicach, liczyło się to co jest w tej chwili. Musiał zadbać o swojego brata. Pomagali Resie we wszystkich czynnościach domowych. Chodzili również na ryby, zbierali zioła i owoce, a w zamian za to dostawali wyżywienie, schronienie oraz edukacje. Gdy Keiza skończył 12 lat, Resa postanowiła go nauczyć walczyć. Z większości opowieści wynikało, że las jest niebezpieczny, w którym czyhają różne dziwne stwory, a dzieciaki dorastają, więc nie długo będą chcieli zawędrować dalej w las. Blondyn rozpoczął naukę od walki mieczem, srebrna rękojeść nie pasowała do dłoni chłopaka, a samo wymachiwaniem pseudo mieczem, nie wydawało mu się czymś godnym poświęcenia więcej czasu. Długo szukali odpowiedniej broni, a to wielki topór, który z trudem uniósł. Różne obuchy, jeden był nawet wielkości Sachi'ego. Zdziwiony gdzie Resa trzyma te wszystkie sprzęty, dostrzegł dwa niewielkie sztylety, gdzie długość ostrza jednego porównywalna była z tą od łokcia do dłoni. Była to miłość od pierwszego wejrzenia. Sztylety były idealnie wykute i wyprofilowane, jakby skonstruowali go dla niego. Zaczął uczyć się posługiwać ów nożami, co sprawiało mu wielką frajdę, zwłaszcza gdy dobrze wykonał ruch. Wstawał wcześniej rano i chodził do pobliskiego sadu, trenując na pniach starych drzew. Ta umiejętność stała się jego pasją i zamiłowaniem.
- Keiza, nauczyłeś się bardzo trudnej sztuki jaką jest posługiwanie się sztyletami. - stwierdziła Resa, stanowczo potakując głową. - Musisz wiedzieć, że sztylety mają krótszy zasięg od mieczy, przez co łatwiej można zostać zranionym, jednak każdy kto posługuję się krótkimi nożami, może być też cichym zabójcą. Pokaże ci kilka sztuczek. - Babcia skinęła ręką by do niej podszedł.
Jak na tak podeszły wiek, wiedziała jak się ruszać, a nawet robiła to bardzo płynie, zupełnie tak, jakby wiek nie przeszkadzał jej w niczym. Bracia domyślali się, że kiedyś musiała być jakąś wojowniczką lub magiem. Blondyn trenował każdego wieczora, lecz walka wręcz nie przychodziła mu tak łatwo jak łucznictwo. Sachi jak zwykle siedział na pniu oglądając całe zajście z palcem w nosie oraz wielkim zaciekawieniem.

Gdy Keiza skończył 15 rok życia, rozpoczął się wiek buntowniczy. Częste kłótnie z babcią oraz bratem doprowadzały go do szału. Chodził z łukiem i kołczanem ze strzałami na plecach oraz małym sztyletem z czarną końcówką za paskiem. Szukał zaczepki. Pewnego dnia wraz z bratem mieli pójść do wioski na targ, kupić kilka potrzebnych lekarstw i ziół, których nie można znaleźć w lesie. Wioska była dość mała i uboga, skromne chaty obite drewnem. Poustawiane wzdłuż jednej dróżki, a na końcu jej nieduży targ, jednak te małe miasteczko zdawało się tętnić życiem. W pewnym momencie Sachi pobiegł gdzieś, lecz blondyn nie przejął się zbytnio. Zawsze gdzieś uciekał, a po chwili pojawiał się w najmniej spodziewanym momencie. Po około kwadransie i zrobionych zakupach, Keiza zaczął szukać brata. Kilkadziesiąt metrów dalej zobaczył zbiorowisko ludzi i kilku starszych chłopaków znęcających się nad Sachi’m. Kilka szturchnięć, popchnięć i wylądował na ziemi obijając sobie tyłek, lecz w tym młodym, pełnym życia chłopcu płynęła krew Misare wstał, otrzepał się i podszedł do kolesia, który go popchnął. Chciał go uderzyć, wziął zamach z całej siły, celował w twarz i niestety nie udało się. Wyglądało to co najmniej śmiesznie. Sachi nigdy nie trenował ani bratem, ani z babcią, nic mu nie dało siedzenie i oglądanie treningów. Dostał od starszego chłopaka w nos, przez co upadł na ziemie, a krew zaczęła kapać kropelkami na brukową kostkę.
- Nie zaczynaj dzieciaku, bo dostaniesz jeszcze raz. Hahahaha.
Wtedy sztylet przeleciał mu koło ucha i wbił się pomiędzy kostki u stóp tegoż chłopaka. Nie zdążył się odwrócić, a Keiza już stał obok niego.
- Nie ładnie, bić słabszych, a zwłaszcza mojego brata. – powiedział i uderzył go w żebra, przez co ukucnął i raczej już się nie podnosił. Cała zgraja podeszła do niego, strzelając sobie z kostek w palcach. Keiza nie przejął się zbytnio, jednak było ich więcej. Dostał kilka razy w twarz i w brzuch, co sprawiło że upadł na kolana jak jego pierwszy przeciwnik.
- Widzisz, nie zaczynaj, bo dostaniesz raz jeszcze. - powiedział jeden z tłumu, po czym wszyscy zaczęli się śmiać i chichotać. Młodzieniec zacisnął pięść i uderzył rękoma w ziemie, a w po ziemi poleciałą fala prądu, jakby ktoś przeciął kable wysokiego napięcia. Zrobiło to na wszystkich ogromne wrażenie, a samego Keize zdziwiło. Wykorzystał okazje. Wziął brata za rękę i pobiegł do lasu. Złość i gniew wzbierała się w nim, chciał ją wypuścić na zewnątąrz, co sprawiło, że przez kilka pobliskich gałązek zaczęło iskrzeć, zupełnie jak poprzednio. Blondyn miał przeczucie, że to jego wina, że to on to spowodował, jakąś niewyobrażalną siłą, jakąś magią. Wszedł szybko do chaty i całe zajście opowiedział Resie. Dodając, że musi nauczyć brata samoobrony. Po czym walnął w stół ze złości, która jeszcze go nie opuściła. A wszystkie kontakty w pokoju jakby odżyły. Zaczęły strzelać iskrami.
- Wychodzimy, to zaraz wybuchnie - krzyknął i po zamknięciu drzwiach usłyszeli głuchy wybuch. Całą chata lekko zadrżała. Stół już nie był stołem, a jedno krzesło kiwało się od złamanych nóg.
- Co to było babciu - zapytał, spuszczając głowę w dół.
- Wydaje mi się, że jesteś magiem mój drogi.- powiedziała, zamiatając szczątki stołu ,

Kilka następnych lat Keiza poświęcił na szkolenie się w magii błyskawicy. Wychodził wczesnym rankiem i urządzał polowanie na zwierzynę. Używając sztyletów oraz nowo poznanej magii, zabijał dziki i inne chodzące mięso. Po całym dniu wracał ze zdobyczą i wszystkim gotował gulasz lub inną smaczną potrawę. Gdy osiągnął 16 lat, zaczął ponownie zastanawiać się nad swoimi rodzicami. Nie miał żadnej wskazówki, niczego co by kojarzyło się z nimi, nie chciał ich odnaleźć, chciał tylko wiedzieć co stało się 6 lat temu. Postanowił znaleźć odpowiedź. Postanowił wyruszyć w świat. Podziękował Resie za te wszystkie lata i poprosił by nauczyła Sachi’ego tego czego nauczyła Keize, po czym pożegnał się i poszedł na północ. Dotarł do miasta zwącego się Magnolią i trafił do gildii - Fairy Tail...


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~


Magie i zaklęcia

Magia główna: Magia Błyskawicy
~Zaklęcia:
~~Kule grzmotów~~
~~Burza~~
~~Wybuch błyskawicy~~

Magia wspomagająca:
~Zaklęcia:

Zaklęcia nieprzypisane:


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~


Zdolności

Umiejętności bojowe:
Umiejętności fabularne:

Zręczność: 30
~Predyspozycja:  Walka bronią białą i Uniki
Witalność: 20
~Predyspozycja:  Siła Ogólna
Koncentracja: 20
~Predyspozycja:  Reakcja
Szybkość: 10
~Predyspozycja:  Przyspieszenie
Caster: 20
~Dodatkowe ME: + 10’000

Magiczna energia: 15’000


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~


Dodatkowe

Poziom: I
Klejnoty: 10’000
Ekwipunek: Dwa Sztylety (Każdy ze sztyletów posiada niebieską rękojeść, które są idealnie wyprofilowane do dłoni. Na obydwu ostrzach wygrawerowane są jakieś nieznane starołacińskie litery. Prawdopodobnie tylko babcia zna ich tłumaczenie. Ostrza są lekko zakrzywione na końcach.)
Reputacja: 50%
Wady i zalety:
Zalety:
Inteligencja +2
Szcześciarz +1
Optymista +2
Dobry kucharz +1 (Własna) – Nic dodać, nic ująć.  Potrafisz kroić, szatkować, obierać, ścierać, kruszyć i mieszać lepiej, niż przeciętni ludzie. Jednym słowem umiesz gotować. Twoje potrawy smakują zazwyczaj każdemu.

Wady:
Ciekawski-1
Marzyciel -2
Nadpobudliwy -1
Sadysta -2

Ostatnio edytowany przez Keiza (2013-11-03 13:05:56)

Offline

 

#2 2013-11-03 02:22:11

 Mikaboshi

Mag niezrzeszony

Zarejestrowany: 2012-11-20
Posty: 2270
Punktów :   12 

Re: Keiza Misare

Zaklęcia: 3
Statystyki: 100
Magiczna energia: 15'000 (5'000 + 10'000)
Umiejętności bojowe: 0
Umiejętności fabularne: 0


Theme | Battle Theme | End Theme
http://24.media.tumblr.com/tumblr_mchwcculQ91rbp4juo1_500.gif

http://endlessfacts.com/upload/img/gVv9D14397106132.gif
Tylko czas uczy nas czegokolwiek. Jedynie z perspektywy czasu można zrozumieć, co jest słuszne, kto jest człowiekiem, a kto potworem, jak rozpoznać zło i jak je pokonać. (…) Ja jestem ideą. Począwszy od podstaw, skończywszy na rzeczach najważniejszych, takich jak cel, wizja, która nam przyświeca. Celem jest nowy świat. Porządek, który nastanie po nadejściu Proroctwa. Świat, w którym każdemu dane będzie według zasług, nie pochodzenia lub układów. Świat, w którym silniejszy pomaga słabszemu, a zbrodnię spotyka zasłużona kara. Świat jasnych zasad i ideałów! To znaczy właśnie słowo Wybawiciel!

http://i60.tinypic.com/6e2ng6.jpg


Offline

 
.postleft {width:25em;} .postright {border-left-width:25em;}





♣ Mikaboshi: 44253006
Facebook

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
pokemon emerald kody master ball Mąż cały czas mnie krytykuje państwa europy i ich stolice mapa vw polo 1.4 16v 75km jak podniesc moc pokemon crystal poradnik