Ogłoszenie

Pora roku
Rok na forum
Image and video hosting by TinyPic


http://www.fairy-tail.xaa.pl/ <- ZAPRASZAMY

#1 2013-07-01 03:32:37

 Mikaboshi

Mag niezrzeszony

Zarejestrowany: 2012-11-20
Posty: 2270
Punktów :   12 

Piwnica Fairy Tail.

Jest to sporej wielkości pomieszczenie, wejśc utaj można poprzec schody w karczmie. Można także przejść stąd do biblioteki Fairy Tail, gdzie znajdują się wszystkie dzieje, czy rachunki gildii. W piwnicy znajduje się salon gier, parę stolików i krzeseł. Jest to miejsce, które wybudowano jako schron, oraz zastępczą karczmę. W końcu pyski same sie nie wysuszą! Zwłaszcza u wróżek! Jest tutaj także wejście do głębszego pomieszczenia, gdzie znajduje się sekret Fairy Rail, znany tylko mistrzowi wróżek! Także tylko on może wejść do środka.


Theme | Battle Theme | End Theme
http://24.media.tumblr.com/tumblr_mchwcculQ91rbp4juo1_500.gif

http://endlessfacts.com/upload/img/gVv9D14397106132.gif
Tylko czas uczy nas czegokolwiek. Jedynie z perspektywy czasu można zrozumieć, co jest słuszne, kto jest człowiekiem, a kto potworem, jak rozpoznać zło i jak je pokonać. (…) Ja jestem ideą. Począwszy od podstaw, skończywszy na rzeczach najważniejszych, takich jak cel, wizja, która nam przyświeca. Celem jest nowy świat. Porządek, który nastanie po nadejściu Proroctwa. Świat, w którym każdemu dane będzie według zasług, nie pochodzenia lub układów. Świat, w którym silniejszy pomaga słabszemu, a zbrodnię spotyka zasłużona kara. Świat jasnych zasad i ideałów! To znaczy właśnie słowo Wybawiciel!

http://i60.tinypic.com/6e2ng6.jpg


Offline

 

#2 2013-07-20 20:56:58

Michi

http://i.imgur.com/EmF8zN9.png

35492142
Zarejestrowany: 2013-05-18
Posty: 730
Punktów :   19 
Imię i Nazwisko: Michi aka Haijin
Wiek: 21

Re: Piwnica Fairy Tail.

Z tupotem zbiegam po schodach do piwnicy nucąc sobie dalej jakąś melodię. Podwijam rękawy bluzy i czochram dłonią włosy, żeby strzepać z nich chodź trochę wody. Nie wiem czemu nie zrobiłem tego wcześniej, chyba zbyt przejąłem się sytuacją i wypadło mi to z głowy. Pocieram ręce i rozglądam się po miejscu. Biblioteka powinna gdzieś tu być, mogę się założyć, że mają jakieś księgi o magii ognia czy jej zaklęciach, w sumie to całkiem popularna magia.
Szybkim krokiem wkraczam do korytarza, który szczęśliwie doprowadził mnie do przepełnionego księgami i półkami pomieszczenia. Biorę głęboki wdech. Tak, już czuję tą moc zawartą w tym... Wszystkim. Ale... Nie ma czasu do stracenia, jestem zbyt pobudzony by czekać. Nie sądziłem, że powrót tak mnie podnieci, a jednak.
Grzebię po pułkach, przeglądam tytuły ksiąg w poszukiwaniu czegoś, co może mnie zainteresować. Jakieś głupoty, słowa których części nie rozumiem, bajki, powieści... O, "Mistrz z Siedmiogórogrodu", słyszałem o tym, jak będę miał czas muszę to pożyczyć. Przeszukuję dalej. Po bardzo długim czasie w końcu udaje mi się zebrać trzy egzemplarze czegoś o zaklęciach różnych magii, w tym i tej, którą param się ja. Potrzebuję czegoś destruktywnego, czegoś, co pozwoli mi faktycznie zagrozić przeciwnikowi, a nie tylko te... Kulki.
Przeglądanie i wertowanie kartek trochę zajęło, zdążyłem się poważnie wynudzić. W większości jakieś głupoty, nikomu nie potrzebne fragmenty tekstów. O, coś jest. Ognisty Tajfun. Ciekawa nazwa. Przyjrzę się temu bliżej.
Czytam i czytam, spisuję notatki, wszystko dokładnie, skrupulatnie, każdy najbardziej potrzebny i istotny, moim przynajmniej zdaniem, szczegół, który pomoże mi pojąć tą technikę. Długo siedzę i pracuję, oczy mi się pokleiły. Coś tak jakoś dziwnie cicho i przyjemnie. Cholera! Przysnąłem! Telepię głową i klepię się po policzkach by się rozbudzić. Nie czas na sen, głąbie! Robota czeka. Uff... Gdzie skończyłem, a tak! Tu.
Minęło kilka godzin nim skończyłem, co miałem skończyć. Zwijam swoje notatki i pakuję do jakiegoś pakunku. Teraz jeszcze załatwić jakiś prowiant i można ruszać. Tak. Do dzieła!
Pełny entuzjazmu ruszam w kierunku wyjścia.

[z/t]


"Before creation, comes destruction..."
http://i40.tinypic.com/im5b4i.png

Relacje
♫ Theme ♫  ♫ Battle Theme ♫
♫ Dragon Mode Theme ♫


Chcesz wziąć udział w misji?
Napisz do mnie na PW
spróbujemy się dogadać.

Offline

 

#3 2013-07-26 16:36:48

Sayuri

Gość

Re: Piwnica Fairy Tail.

Zbiegła po schodach obijając się o ściany, trzymając się cały czas za głowę. Gdy zeszła przeszła parę kroków zataczając się, jęknęła i upadła na kolana. Walczyła teraz sama ze sobą... jednak przegrała... za dużo emocji.
Po chwili opuściła ręce i powoli wstała ze spuszczonymi wzdłuż ciała rękami, tyłem do schodów. Nagłych ruchem wyrzuciła głowę do góry uśmiechając się diabolicznie i rozszerzając oczy*. Popatrzyła się na swoje dłonie i zachichotała. Odrzuciła głowę do tyłu i zaczęła się śmiać tak jak wczoraj... tak diabolicznie i piskliwie, że aż ciarki przechodzą po plecach. Po chwili przestała się śmiać, a jej głowa wróciła do normalnej pozycji.
- BAAAAKA! - krzyknęła psychopatycznie w stronę schodów. W tej chwili przypomniała sobie o Melchorze. Zmrużyła oczy i oblizała usta - zabiję... - powiedziała cicho, do siebie. "Gdzie jest ten gnojek, co?!!" pomyślała nieźle wkurzona. Zaczęła iść w stronę schodów, pragnąc go odszukać. Idąc znowu zachichotała. "Ta idiotka znowu nie była w stanie mnie powstrzymać!"


// * to wyglada jakos tak: link //

 

#4 2013-07-26 16:45:02

Aki

http://i.imgur.com/cstNOBd.png

Zarejestrowany: 2013-07-25
Posty: 51
Punktów :   

Re: Piwnica Fairy Tail.

Zszedł powoli po schodach w dół gdy kątek oka ujrzał dziewczynę widocznie inną niż widział ją ostatnio, zmierzająca w jego kierunku z tym diabolicznym uśmieszkiem - słyszał jej śmiech i miał świadomość iż to co powiedział zgadzało się z rzeczywistością. Przystanął spokojnie na ostatnim ze stopni schodów, po czym skrzyżował ręce na wysokości torsu i spojrzał na nią w sposób dość dziwno, aczkolwiek taki, który sprawiał iż ciarki przechodziły po plecach. Przymrużył jedno oko, zaś drugim nadal ją obserwował będąc spokojnym.
- Ohh, więc ta słodycz ma w sobie więcej zła niż sądziłem... Jednak w porównaniu do osoby, którą muszę zniszczyć jesteś jak aniołek - chyba, że jest inaczej... pokaż, że się mylę, dziewczynko. - rzucił do niej tym samym spokojnym tonem głosu, tylko tym razem był także wyprany z jakichkolwiek odczuć - czekał na fakt jak zareaguje - z całych sił zamykając drzwi, tak by nikt z zewnątrz nie mógł mu tu przeszkodzić w tejże chwili. W dodatku zastawił je, by nawet wyważane nie były łatwym celem do przekroczenia.
-Więc... w tej postaci nosisz to samo imię, aniołku? - lekko uniósł jedną brew, po czym zszedł powoli po schodach, zbliżając się do niej dość pewnym krokiem.

Offline

 

#5 2013-07-26 17:02:24

 Romedancil

http://i.imgur.com/cstNOBd.png

1844179
Call me!
Skąd: Jednorożec
Zarejestrowany: 2013-07-23
Posty: 107
Punktów :   

Re: Piwnica Fairy Tail.

Rome szedł spokojnie za Akim. Zdąrzył jeszcze zobaczyć zmienioną Yuno, kiedy ten zamknął mu drzwi przed nosem. Tego juz za wiele.... Nie dam rady wyważyć drzwi zwykłą siła.... Ale od czego mam swoją magię? pomyślał chłopak i przyłożył rękę do drzwi. Dla pewności sprawdził, czy nie zdołałby ich otworzyć normalnie, niec z tego. - Rozpad mruknął pod nosem i zniszczył drzwi. Pozostały tylko malutkie ich kawałeczki. Takze to, co znajdowało sie za nimi, jakikolwiek przedmiot uległ rozpadowi.
- Myślałeś Aki, że takie coś mnie zatrzyma? A tak w ogóle, to czy ty się dobrze czujesz? spytał bezuczuciowym głosem. 3 nowych, mrocznych członków gildii w jednym miejscu. No no, zapowiada sie ciekawie. pomyślał i się lekko uśmiechnął pod nosem.
- Słuchaj, nie wiem, czemu dołączyłeś do Fairy Tail, ale to, co teraz robisz jest sprzeczne z regułą. Nie atakujemy braci i sióstr, wręcz przeciwnie, pomagamy im. Nie wiem, jakim pomyleńcem jesteś, co w tobie tkwi, ale zostaw tą dziewczynę. Zapewne będzie Cię teraz atakowała, bo obudziłeś jej drugą osobowość. Ale proszę Cię, zostaw ją w spokoju. Daj mi sie tym zająć. powiedział do niego i zwrócił się do drugiej Yuno.
- Witaj ponownie. Domyślam się, kogo szukasz. Melchora, prawda? Niestety, nie ma go tutaj, musimy we dwóch dotrzymać Ci towarzystwa. Wczoraj wykrzykiwałaś, ze pragniesz krwi. Nie ma problemu, zagwarantuję Ci to. Tylko uspokój się trochę. powiedział do niej i zdjął szatę. Był teraz w spodniach i obścisłym bezrękawniku, dokładnie pokazującym jego wyrzeźbione ciało oraz, jakby ktoś patrzył na niego z tyłu - bliznę na plecach. Wziął jakieś ostre narzędzie, które miał pod ręką, i rozciął sobie całe przedramię.
- Ooooo tak.... Jak dobrze... W końcu... powiedział uśmiechając się sam do siebie w dziwny, złowrogi sposób. Naciął sobie też drugie przedramię, aby dopełnić swoją radość i potrzebę widoku krwi oraz czucia bólu. Wypuścił z rąk ostre narzędzie i patrzył na dwójkę stojących przed nim.
- To co, kompani? Może porozmawiamy? spytał się Romedancil uśmiechając się jak jakiś psychopata i krzywiąc lekko głowę.


http://24.media.tumblr.com/tumblr_md2psrMmcQ1qdfdg1o1_500.gif
http://24.media.tumblr.com/5eac3eeb7668e4c311aaf8a6e36edb51/tumblr_mgg0yahv2V1rm8rnvo1_500.gif
http://i24.photobucket.com/albums/c49/DevilDrag/pentagram.gif
As I watched my mother die, I lost my head
Revenge now I sought, to break with my bread
Takin' no chances, you come with me

Offline

 

#6 2013-07-26 17:11:08

Aki

http://i.imgur.com/cstNOBd.png

Zarejestrowany: 2013-07-25
Posty: 51
Punktów :   

Re: Piwnica Fairy Tail.

Aki momentalnie przerzucił wzrok w ten sam obojętny sposób na mężczyznę, który w tejże chwili poprzestawiał wszelakie jego szyki i plany, aczkolwiek on nadal nie rozumiał do czego dążył młody mag.
- Prosiłem Cię o coś - wyjdź stąd, nie mam zamiaru zrobić jej krzywdy. Daj mi kilka chwil. - rzucił w jego stronę, po czym przystanął tuż przed dziewczyną, spoglądając jej wprost w oczy, tym spojrzeniem, które było cholernie złowrogie. Nie dało się tego opisać, aczkolwiek to nie było normalne spojrzenie - widocznie chciał coś osiągnąć, uzyskać, sprawić by coś się stało, lecz mężczyzna z tyłu mu tylko w tym usilnie przeszkadzał. Nie miał zamiaru w każdym razie nim się przejmować - a jeśli coś by mu się stało, nie miał zamiaru za to odpowiadać jako iż ostrzegał go przed tym. Teraz młody mag zaśmiał się lekko, niczym obłąkaniec, po czym powrócił wzrokiem do Romendacila, mówiąc:
- Pozwolisz mi moment zostać z tym aniołkiem? Chcę sprawdzić co się z nią dokładnie dzieje i do jakiego stopnia może się to rozwijać. - tym razem dał mu do zrozumienia, że ma zamiar usilnie ją sprowokować nawet wysokim kosztem, byleby dowiedzieć się o co dokładnie z nią chodzi, co się z nią dzieję, oraz jaka jest jej zła strona w pełni gniewu, którego nie jest w stanie okiełznać.

Offline

 

#7 2013-07-26 17:20:03

 Romedancil

http://i.imgur.com/cstNOBd.png

1844179
Call me!
Skąd: Jednorożec
Zarejestrowany: 2013-07-23
Posty: 107
Punktów :   

Re: Piwnica Fairy Tail.

Rome powoli dochodził do siebie. Spojrzał na chłopaka.
- Koleś. W tym momencie spierdoliłeś robotę, jaką reszta gildii starała sie wykonać. Naszym zadaniem było ja trzymać w takim stanie, w jakim była w karczmie. Ty wparowałeś i wszystko zniszczyłeś. Nie mam do Ciebie jakiejś szczególnej urazy, sam chciałem się przekonać, jaka jest w takim stanie, jak teraz. Ale jednak. I jeszcze jedna sprawa. Nie próbuj sprawić, aby została w tej postaci, albo co gorsza rozwinęła sie w tej postaci. Osobiście chcę znaleźć Yuno w postaci pomiędzy tej teraz, a tej z karczmy. Dlatego w pewnym sensie pomogłeś mi w tym. Jednak nie wiem, czemu chcesz się z nią bić? Nie możesz sobie odpuścić? Jeśli tobie tylko walki w głowie, nie ma sprawy. Znajdę CI wielu przeciwników, którzy z chęcią z tobą zawalczą. Ty i ja mieliśmy ciężkie dzieciństwo, widać to po naszym zachowaniu. Jednak nie musisz sprawiać, żeby ta dziewczyna zachowywała sie tak samo w przyszłości jak my teraz powiedział siadając na schodach. Rome chciał po prostu pogadać, a nie wywoływać zamieszanie jak wczoraj,z  którego nic nie wyniknie.


http://24.media.tumblr.com/tumblr_md2psrMmcQ1qdfdg1o1_500.gif
http://24.media.tumblr.com/5eac3eeb7668e4c311aaf8a6e36edb51/tumblr_mgg0yahv2V1rm8rnvo1_500.gif
http://i24.photobucket.com/albums/c49/DevilDrag/pentagram.gif
As I watched my mother die, I lost my head
Revenge now I sought, to break with my bread
Takin' no chances, you come with me

Offline

 

#8 2013-07-26 18:15:28

Sayuri

Gość

Re: Piwnica Fairy Tail.

Gdy Aki wszedł, Yuno zatrzymała się. Stali od siebie jakieś 4 metry. Uśmiechnęła się do niego szeroko, obłąkanym uśmiechem. "Aniołku?! HAHAHAHA". W tej chwili wyważył drzwi Rome. Przeniosła na niego wzrok, którym mogłaby zabić. zaczęli do siebie coś mówić... a co ją to obchodzi, co?! Gdy chłopak zwrócił się do niej, Yuno zaśmiała się krótko.
- Taaaaak, szukam Melchora - powiedziała, przechylając głowę na bok i mrużąc oczy  - Nic nie krzyczałam o krwi... ale z chęcią zobaczę twoje ciało w kawałeczkach - dodała mrużąc lubieżnie oczy i oblizując wargi. W tej chwili rozciął sobie oba ramiona. Yuno patrzyła na to z zimną i obojętną miną. Jej kącik ust leciutko się podniósł.
- Ty jesteś naprawdę idiotą, co?? - zaśmiała i zadrwiła z niego - I co ci to dało? Myślisz, że teraz rzucę się na ciebie, złagodnieje albo... oddam wam waszą kochaną Yuno? - znowu zaczęła się szaleńczo śmiać - jesteś tylko jebanym masochistą... tym sposobem tylko siebie osłabiłeś - dodała z groźną miną, pochylając się lekko w jego kierunku.
- Nie będziesz nic ze mną sprawdzał! - teraz zwróciła się do Akiego. Obłąkany uśmiech nie schodził jej z ust - ta gildia to naprawdę banda debili - mruknęła do siebie, jednak tak by mogli ją usłyszeć. Gdy zaczęli ze sobą rozmawiać, Yuno po prostu stała i z morderczą miną obserwowała ich. Jej oczy były rozszerzone, a uśmiech nadal gościł na jej twarzy.
- Nie myślcie sobie, że jestem jakąś waszą zabawką... nie dam wam tej satysfakcji i nie pokaże wam co naprawdę znaczy słowo "ból" - dodała lubieżnie, patrząc na nich z góry.


// śmiech Yuno: http://www.youtube.com/watch?v=qYEcTWqaTWU //

Ostatnio edytowany przez Sayuri (2013-07-26 18:16:37)

 

#9 2013-07-26 18:25:17

Aki

http://i.imgur.com/cstNOBd.png

Zarejestrowany: 2013-07-25
Posty: 51
Punktów :   

Re: Piwnica Fairy Tail.

Aki zwrócił wzrok na dziewczynę, która zmieniła się w jednej chwili nie do poznania - był świadom tego co się dzieje oraz do czego będzie zdolna, aczkolwiek idiota, który tu przyszedł tylko pogarszał sytuację swoją obecnością i głupim postępowaniem. Chłopak rzucił oczyma w stronę Romena, po czym dodał:
- Jesteś aż tak ograniczony by myśleć, że jara ją krew? I tak głupi, że lubisz widok własnej krwi? - splunął na ziemię po tych słowach, po czym przetarł usta, wzdychając wyraźnie zirytowany tym co ów gość uczynił. Wtem zerknął na Yuno i lekko przymrużył oczy słysząc jej wypowiedź - jedynie jak początkowo zareagował było stanie w bezruchu, wbijając w nią ten obojętny wzrok. Po chwili jednak rozszerzył nieco ręce i podszedł do niej bliżej, bez żadnego zawahania czy strachu, nadal mierząc ją wzrokiem.
-Naszą zabawką? Daj spokój, jesteś mi bardziej bliska niż odległa... która Yuno jest tą prawdziwą? - wypowiedział to dość powoli, poważnym tonem głosu, zatrzymując się jakiś metr przed nią, bacznie obserwując ją, jednak nie skupiając większej uwagi na jej ruchach, które jednak mogłyby zagrażać nawet jego życiu, gdyby właśnie teraz zechciała w jakiś sposób zaatakować.
- Jestem jednym debilem z tej bandy... tak? - uniósł lekko brew, po czym zaśmiał się w dziwny sposób, podchodząc już całkowicie blisko i lekko obejmując ją ramieniem, zaś swoją głowę przytykając do jej głowy - spojrzał jej w oczy z bardzo bliska, po czym wyszeptał tak by tylko ona mogła to usłyszeć.
- Znasz pojęcie zła, mroku, śmierci? Bólu, który jest nieodłącznym elementem... chcesz świata, który się w tym skąpie? Pieprzeni ludzie, którzy nigdy nie poznali smutku... - wyszeptał to nadal mówiąc tym samym poważnym tonem głosu, nadal nie okazując żadnego strachu, stojąc równie blisko i nie odrywając swojej głowy od niej.
- Jeśli chcesz mnie zabić zrób to teraz, widzę jaka jesteś, nie potrafisz zabić łatwo... wtedy utraciłabyś z tego frajdę. - to już wypowiedział lekko rozbawiony.

Offline

 

#10 2013-07-26 18:28:16

Ayako

http://i.imgur.com/cstNOBd.png

25267898
Zarejestrowany: 2013-05-30
Posty: 701
Punktów :   
Imię i Nazwisko: Alexander the Great
Wiek: 28
Magia główna: Magia Zniszczenia
Umiejętności bojowe: Walka w zbroi
Magiczna energia: 21500

Re: Piwnica Fairy Tail.

Dziewczyna usłyszała hałas dochodzący z piwnicy. Dopiero co Melchor przez nich odszedł, a teraz kolejna afera? Są w jednej gildii! Dlaczego?! Ruszyła pewnym krokiem do schodów, które miały ją doprowadzić do źródła krzyków. Nie chciała się wtrącać, dopóki nie było to konieczne. Na miejscu zobaczyła trójkę nowych. Tą chorą dziewczynę, Rome'na i jakiegoś obcego jej mężczyznę. Przeszła przez wysadzone w powietrze drzwi i krzyknęła:
- Spokój!
Nie liczyła na to, że się jej wystraszą, bądź nawet potraktują poważnie, ale jeśli tego nie zrobią, to było logiczne, że będzie to pojedynek 2 na 2. W końcu ktoś z kimś się spierał, prawda? Do tego jej poziom jest wyższy niż ich, oraz walczy bronią białą w przeciwieństwie do nich. Nie widziała bowiem u nich żadnych mieczy. Walka była przesądzona, ale nie chciała, by do niej doszło.
- Pragniesz zabić Melchora? Głupia... - Powiedziała podchodząc do różowo-włosej. - Melchor jest silniejszy, niż sobie wyobrażasz. Nie chcemy niepotrzebnych ofiar, więc lepiej nie wyprowadzaj go z równowagi.
Zastraszenie. Silna broń przeciwko tej dwójce mężczyzn, ale na nią nie podziała. Jest sadystką, która po prostu chce wszystkich zamordować, czyż nie?
- A jeśli ci tak bardzo zależy, pokonaj mnie. Wtedy puszczę Cię do Melchora, byś mogła zginąć z jego ręki.
Tak... to był zdecydowanie lepszy pomysł. Jeśli ją tutaj oszołomi, to problem zostanie zażegnany aż do powrotu mistrza, a wtedy będą mogli się nią zająć na poważnie.
- A wy dwaj... no cóż, to jest jej decyzja, więc muszę was poprosić o nie wtrącanie się. W przeciwnym razie dołączy do mnie ktoś silniejszy niż ja.
To powiedziawszy wyciągnęła lacrymę do komunikacji i podrzuciła nią kilka razy mając nadzieję, że wiedzą o co chodzi, a następnie ponownie ją schowała. Żeby tylko jej nie zabić... żeby tylko jej nie zabić...

Offline

 

#11 2013-07-26 18:41:51

 Romedancil

http://i.imgur.com/cstNOBd.png

1844179
Call me!
Skąd: Jednorożec
Zarejestrowany: 2013-07-23
Posty: 107
Punktów :   

Re: Piwnica Fairy Tail.

Rome stał tak przez kilka chwil, znów napawając się bólem oraz widokiem krwi.
- Słuchaj... Każdy z nas ma swoją mroczną stronę. Dobra, zabawiłem się trochę, ulżyło mi. Dzięki wam z to. powiedział rozbawionym tonem.
- No, chyba nie muszę już udawać zbyt miłego chłopaka. powiedział poprawiając swoje włosy. - A co do twojego pytania o Yuno, każda z nich dwóch jest prawdziwa. To jest w tym wszystkim najlepsze. Ehhhh.... Jakie to jest wszystko zabawne. Miałem skrytą nadzieję, ze krew ją podrasuje i zacznie się tak bawić, jak wczoraj, no ale cóż. Dobra, koniec zabawy. powiedział i tym samym założył swoją szatę przykrywając rany.
- Muszę wam podziękować. Dzięki wam mogłem zrobić coś, czego mi brakowało. A teraz bawcie się! powiedziałem trochę głośniejszym tonem. Wtedy też weszła Ayako. Uff, dobrze, ze że nie zauważyła mnie kiedy byłem w extazie. pomyślał i spokojnie słuchał wszystkiego, co miała do powiedzenia. Miał nadzieję, ze ktoś z tej trójki dzisiaj zginie, najlepiej ten Aki. Yuna, kiedy powróci do swojej dobrej postaci nie będzie nic pamiętała o jego mrocznej stronie, natomiast Ayako nic nie zauważyła. On natomiast był kimś niewiadomym. Kimś, kto szukał bólu, jakby swojego końca. Cóż, jego wybór pomyślał Rome i skierował się ku wyjściu. Przystanął na chwilę przy Ayako.
- Słuchaj. Mała ma rozdwojenie jaźni. Nie jestem w stanie ich powstrzymać, jestem na to za słaby. Jedyne, co mogłem zrobić, to wyważyć te drzwi, kiedy ten psychol je zabarykadował, żeby pobawić się z mroczniejszą stroną Yuno. Rób co chcesz, ale miej na uwadze, że w tym momencie dziewczyna nie jest sobą. Pozostawiam ich z tobą, ja nic już nie wskóram. Trzymaj się i powodzenia. powiedział i przysunął się bliżej, żeby tylko ona mogła to usłyszeć. - Uważaj na tego gościa... Szuka śmierci, nie wiadomo, w jakim celu tu jest. szepnął i wyszedł z piwnicy.

z/t


http://24.media.tumblr.com/tumblr_md2psrMmcQ1qdfdg1o1_500.gif
http://24.media.tumblr.com/5eac3eeb7668e4c311aaf8a6e36edb51/tumblr_mgg0yahv2V1rm8rnvo1_500.gif
http://i24.photobucket.com/albums/c49/DevilDrag/pentagram.gif
As I watched my mother die, I lost my head
Revenge now I sought, to break with my bread
Takin' no chances, you come with me

Offline

 

#12 2013-07-26 19:20:48

Sayuri

Gość

Re: Piwnica Fairy Tail.

Gdy Aki zaczął do niej podchodzić uśmiech trochę jej zrzedł... nie wiedziała co planuje. Przestała się uśmiechać, a jedynie wytrzeszczone oczy patrzyły na każdy jego ruch. Twarz miała bez emocji, a ciało stało wyprostowane i jakby sparaliżowane. Nie bała się... po prostu tak nakazał jej instynkt. Gdy ją objął, drgnęła jej powieka, ale trochę się... uspokoiła. Oddychała miarowo, a jej ona powoli wracała do normalności. Czy tak po prostu działało spojrzenie chłopaka? A może to przez słowa? Brak strachu jaki wykazał? Kto to wie. Wysłuchała jego słów, jednak nie odpowiedziała, gdyż właśnie w tym momencie Ayako weszła, a cisza w Yuno została zmącona... "Melchor... no tak.... ZABIĆ MELCHORA!". Rozszerzyła gwałtownie oczy, a Druga Yuno przebudziła się na nowo.
- Odejdź - powiedziała do niego jak w transie, cicho, tylko to jedno słowo. Czyżby nie chciała zrobić mu krzywdy? Gdy chłopak się odsuwa, Yuno przeszywa morderczym wzrokiem Ayako. Jej twarz jest pozbawiona emocji, a całą uwagę przyciągają jej oczy... oczy które pokazują cierpienie, złość, chęć mordu, ale i strach... strach, który jest ukryty głęboko w niej. Strach, który próbuje się wydostać, na co nie pozwala druga osobowość Yuno. Druga Yuno niszczy jej życie, a ona nie może nic zrobić. Tylko ten strach... druga Yuno zagłusza go, ale gdy się dobrze przyjrzeć można go dostrzec. Po chwili jej twarz zmieniła się, a jej usta ułożyły się w szerokim, obłąkanym uśmiechu. Nie odrywając wzroku od Ayako, przywołała siekierę.


ME: 4.500

 

#13 2013-07-26 19:30:43

Aki

http://i.imgur.com/cstNOBd.png

Zarejestrowany: 2013-07-25
Posty: 51
Punktów :   

Re: Piwnica Fairy Tail.

Podczas gdy wszystko się tak zmieniało obserwował uważnie dziewczynę czekając na jej powrót do normalności, bądź uspokojenie się w tej całej złej formie... jednak czym było tak naprawdę zło? Walczyła bo tak nakazywał jej instynkt, chciała zabijać bo się bała, odczuwała swoisty strach i to on ją napędzał. Jedyne co zrobił lekko się odsuwając i obserwując Yuno, to spojrzenie w stronę nowoprzybyłej dziewczyny, zupełnie tak jakby chciał ją zabić poprzez sam wzrok.
-Idiotko... wyjdź... póki możesz... i póki nic się nikomu nie stało. Mistrz dowie się o twojej niekompetencji. -po tych słowach przetarł usta rękawem, po czym kiwnął głową w stronę Ayako dając jej znać by wyszła jako walka nic nie zmieni, poza faktem iż mogą się wzajemnie pozabijać. Wtem chłopak ponownie stanął przed Yuno, lekko kładąc dłoń na ostrzu jej siekiery, spoglądając na nią i mówiąc:
- Nie widzisz? Ona chce Cię sprowokować i sama jest na tyle durna iż myśli, że może Cię pokonać bez zranienia Cię.. to nie będzie walka, tylko parodia. - wypowiedział krótko, ponownie się do niej zbliżając, puszczając jednak dłoń z jej broni.
- Siekiera faktycznie niczego sobie... ale pomyśl - czy byle kto zasługuje by jej zasmakować? By poczuć prawdziwy ból? Ból, który jest największą przyjemnością, którą można zaznać podczas wszechogarniającego strachu z, którego nie ma ucieczki? - tym razem przymknął lekko oczy, po czym ponownie ułożył dłoń na górnej części siekiery, po czym przyciągnął ją do siebie dość gwałtownie, w stronę swego ramienia - zaś ostrze powinno się w nie wbić powodując lekką, płytką ranne, która nie jest żadnym zagrożeniem, a z, której i nie nastąpi krwotok, lecz lekki wyciek posoki.
- Naprawdę tego chcesz? Rzucić się na taką Paniusię, która tak naprawdę nie ma sensu swojego bytu? - powiedział do niej to po cichu, lekko się uśmiechając, dalej trzymając ostrze siekiery wbite w ramię.

Offline

 

#14 2013-07-26 19:35:10

Ayako

http://i.imgur.com/cstNOBd.png

25267898
Zarejestrowany: 2013-05-30
Posty: 701
Punktów :   
Imię i Nazwisko: Alexander the Great
Wiek: 28
Magia główna: Magia Zniszczenia
Umiejętności bojowe: Walka w zbroi
Magiczna energia: 21500

Re: Piwnica Fairy Tail.

Spojrzała na jej twarz. Przerażające... Ale to jedynie dowodziło temu, że potrzebuje pomocy. Nie zaliczyła małego testu Ayako, który miał właśnie to sprawdzić. Do tego teraz właśnie na nią skierowane były oczy morderczyni żądne jej krwi. Jest w gildii od wczoraj, ale nie wiadomo, jaką ma moc. Siekiera pojawiła się w jej dłoni. Magia podmiany, tak? Bardzo dobrze. Nie uczciwie byłoby, gdyby musiała walczyć przeciw dwóm mieczom gołymi rękoma. No więc jednak będą walczyć? Bardzo dobrze.
- Tak jak myślałem, nie potrafisz się kontrolować. Oblałaś mój mały teścik.
Po tych słowach sięgnęła po ostrza i ustawiła się w pozycji gotowej do walki. Najważniejsze teraz, to nie oberwać. Jeden cios i po niej.
- Ale skoro chcesz walczyć... To zapraszam.
Czekała na atak przeciwniczki. Była ona ogarnięta furią oraz dzierżyła potężną ofensywną broń, więc logiczne było, że to ona wykona pierwszy ruch. Walka wcale nie była jeszcze przesądzona, skoro walczą jeden na jednego, wręcz przeciwnie. Ayako jeszcze słabo posługiwała się Daisho, a mimo to wybrała ten styl do pojedynku, w którym może nawet stracić życie... Głupia...

Offline

 

#15 2013-07-26 20:15:50

Sayuri

Gość

Re: Piwnica Fairy Tail.

Obłąkane spojrzenie zmieniło się w zdziwione, gdy chłopak dotknął jej siekiery.
- Parodia...? - powtórzyła głupio, przechylając głowę na bok. Je pusty wzrok, gdy Aki do niej mówił, patrzył się nieruchomo gdzieś w przestrzeń. Gdy wbił sobie jej broń w ramię, popatrzyła się tam nieprzytomnie i puściła siekierę, a jej ręce zawisły luźno wzdłuż ciała.
- Masz rację... po co wysilać się na taką idiotkę? - odpowiedziała cicho z drwiącym uśmiechem. Uspokoiła się... tak uśmiechnięta spojrzała się na Ayako, i nagle w jednej sekundzie, jej twarz zmieniła się całkowicie. Oczy wróciły do normalności, a twarz wyrażała lekkie zdziwienie. Upadła na kolana i zakryła twarz dłońmi. Zaczęła się trząść. Po chwili podniosła głowę i z wielkim niedowierzaniem i strachem rozejrzała się po pomieszczeniu. W końcu przeniosła wzrok na Akiego stojącego przed nią.
- Gdzie ja jestem...? To się... stało, tak? - spytała się przerażona. Spojrzała się na siekierę i krew i wydając zduszony krzyk, zakryła usta dłonią, po czym się rozpłakała. Druga Yuno odeszła, zostawiając ją samą z tym cierpieniem.

Ostatnio edytowany przez Sayuri (2013-07-26 20:16:41)

 
.postleft {width:25em;} .postright {border-left-width:25em;}





♣ Mikaboshi: 44253006
Facebook

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
makao jaka katra zmienia kolejke ubuntu komendy w terminalu listowanie pliku www.tiersen.pun.pl www.extreamsquad.pun.pl www.pluszowemisie.pun.pl