Ogłoszenie

Pora roku
Rok na forum
Image and video hosting by TinyPic


http://www.fairy-tail.xaa.pl/ <- ZAPRASZAMY

#1 2013-06-06 13:19:39

 Alucard

http://i.imgur.com/cstNOBd.png

10954671
Zarejestrowany: 2013-05-18
Posty: 2
Punktów :   

[Raven Tail] Zaginiony przyjaciel

Nagroda: 10'000
Start: Karczma RT
Gildia: Raven Tail
Opis: Szukam dwóch osób, które odważą się znaleźć mojego drogiego przyjaciela. Posiadam parę informacji, lecz potrzebuję osób. Z góry dziękuje. Wszystkie informacje podam grupie, która się podoła owego zadania.

Offline

 

#2 2013-06-06 13:20:08

Kimimaro

http://oi43.tinypic.com/9ka5g7.jpg

Zarejestrowany: 2013-05-24
Posty: 191
Punktów :   

Re: [Raven Tail] Zaginiony przyjaciel

Zgłaszam się


http://24.media.tumblr.com/tumblr_m7ju2jie941qiq1olo1_500.gif

Offline

 

#3 2013-06-06 13:54:47

Reeson

Mag niezrzeszony

Zarejestrowany: 2013-05-31
Posty: 35
Punktów :   

Re: [Raven Tail] Zaginiony przyjaciel

zgłaszam się ;]

Offline

 

#4 2013-06-06 14:54:05

 Alucard

http://i.imgur.com/cstNOBd.png

10954671
Zarejestrowany: 2013-05-18
Posty: 2
Punktów :   

Re: [Raven Tail] Zaginiony przyjaciel

Szare słonće okalało niebo nad okolicą gildii Raven Tail. Ciemne chmury nadchodziły znad północy, ale piękne błękitne niebo kwitło swą okazałością na południu. To jeden z takich dni gdzie nie wiadomo czego się spodziewać po nim. Czy to przyniesie szczęście, a może pecha czy można być pewnym swego czy wręcz odwrotnie. Czas wyskrobie kolejną kartę historii młodych magów, którzy w ten dziwny jak żaden inny dzień chcą się podjąć misji, która wymaga nie małych umiejętności myślenia, tropienia oraz rozwiązywania zagadek, czy podołają temu zadaniu?
Od rana na tablicy została wywieszona kartka z informacją o owym zadaniu. Pierwsi jacy ją zauważyli to Reeson oraz Kimimaro, który już nie jednokrotnie robił misję dla Raven Tail. Obydwóch magów wzięła ta sama chęć przygody.
Gdy zerwali tą pieczęć przeznaczenia z tablicy zaczęli się pakować w swoich mieszkaniach, by potem wyruszyć na południe, na lepszą stronę dnia, który dziś zapowiada się niezwykle ciekawie. Ostatecznie ich celem jest pewna wioska oraz lasy koło niej. Jest oddalono o parę godzin od miejsca startu magów. To będzie długa podróż pomiędzy lasami oraz polanami.

Kolejność: Dowolna

Offline

 

#5 2013-06-06 22:17:01

Reeson

Mag niezrzeszony

Zarejestrowany: 2013-05-31
Posty: 35
Punktów :   

Re: [Raven Tail] Zaginiony przyjaciel

Chłopak ostatnimi czasy dużo trenował, opanował nowe zaklęcie. Był już gotowy na kolejną misję. Długo się przyglądał zleceniom, lecz było ich dużo przez co mag nie mógł się zdecydować, aż w końcu przyszedł Kimimaro. Postanowił z nim się wybrać na misję, która dotyczyła prawdopodobne odnalezienia zaginionego człowieka w jakiś lasach czy łąkach. Wziął kartkę, po czym ruszył w stronę swojego mieszkania. Zabrał ze sobą kilka potrzebnych przedmiotów takich jak magiczny flamaster. Parę minut zajęło mu przygotowanie się do zadania. Gdy już się uzbroił w odpowiedni sprzęt udał się do frontowego wyjścia gildi Raven Tail, gdzie czekał na swojego towarzysza. Dokładnie czytał zlecenie, aby nie popełnić ponownie tego samego, jakże fatalnego błędu. Gdy spoglądał na kawałek papieru wiedział, że to nie będzie łatwe wyzwanie, coś w stylu zdjęcia kotka z drzewa. Chciał pokazać się z jak najlepszej strony, udowodnić coś sobie oraz innym. Wierzył, że zdoła podołać temu zadania. Cały czas się motywował, nie tracił pewności siebie. Niestety nie wiedział czego ma spodziewać się po swoim kompanie. Mimo, że są z jednej gildii, nigdy wcześniej go nie widział. Z biegiem czasu dowie się tego. Jedyne co mu pozostało to czekanie na Kimimaro, wpatrując się w piękne zarówno jak i ciemne chmury.

Offline

 

#6 2013-06-07 18:21:49

Kimimaro

http://oi43.tinypic.com/9ka5g7.jpg

Zarejestrowany: 2013-05-24
Posty: 191
Punktów :   

Re: [Raven Tail] Zaginiony przyjaciel

Kimimaro zerwał kartkę z misją i dowiedział się, że jest to misja dotycząca znalezienia jakiegoś mężczyzny, nie lubił ratować ludzi, wręcz przeciwnie lubił ich ranić, sprawiać im ból i zabijać ich, to naprawę sprawiało mu radość, to był jego życiowy cel, zabicie jak największej ilości. W końcu dlatego rodzice od dziecka szkolili go w walce, nie dlatego że go kochali, o nie. Robili to bo chcieli stworzyć maszynę do zabijania i udało im się.
Choć nie lubił tego robić, to i tak przecież nie miał nic do roboty, a musiał opłacić czynsz za mieszkanie, no i zawsze przyda się trening. Jak dobrze pójdzie to może utnie komuś rękę, albo nogę... Kimimaro postanowił być optymistą, a że misja była dla dwóch osób to postanowił pójść z Reesonem.
Reeson, tak jak Kimimaro był nowy w tej gildii, więc się zgodził, może wreszcie się z kimś zaznajomi, choć nie można powiedzieć, że się z nim zaprzyjaźni, bo przyjaźni tego chłopaka nie zdobywało się łatwo, jeśli w ogóle się da.
Kimimaro poszedł do swojej kwatery, by spakować najpotrzebniejsze rzeczy. Spakował apteczkę, trochę wody i coś do przekąszenia, gdyby misja się przeciągnęła. Następnie uzbroił swój pasek w bicz oraz swój nowy nóż do rzucania, nadający się również do walki wręcz. Gdy był już gotowy do drogi wyszedł z gildii. Pogoda była okropna, czarne chmury wznosiły się na niebie, zapowiadało się na deszcz, kiepska pogoda na misję, ale cóż nie było wyboru, zgłosił się na misję więc teraz wypadałoby ją wykonać. Zauważył Reesona patrzącego w niebo, podszedł do niego
- Hej, to idziemy? - chłopak starał się być miły - sorka za spóźnienie
*Komu w drogę temu czas*


http://24.media.tumblr.com/tumblr_m7ju2jie941qiq1olo1_500.gif

Offline

 

#7 2013-06-07 20:46:16

 Alucard

http://i.imgur.com/cstNOBd.png

10954671
Zarejestrowany: 2013-05-18
Posty: 2
Punktów :   

Re: [Raven Tail] Zaginiony przyjaciel

W taki sposób dwoje magów, którzy spodziewali się trudnego zadania, przejrzeli na oczy wchodząc do lasu, który był naszpikowany pułapkami. To nie było trudne zadanie, wręcz piekło dla świeżaków. Każdy krok był samobójstwem na ich poziomie. Świat niestety jest okrutny i pragnie śmierci każdego człowieka, a taka istota niczym pionek daje się zbić temu królowi życia i śmierci. Jednak trzeba umieć się przeciwstawić, wyjść naprzeciw temu zjawisku.
Pierwsze kilometry w lesie były dość niebezpieczne, trzeba było się przyzwyczaić do tych wszystkich ostrożnych ruchów. Reeson oraz Kimimaro, którzy szli jednym tempem ku nieubłaganemu napotkali pewien znak o treści ”Witamy śmiałków w Lesie Śmierci”. To był znak, że ich koniec może być bliski. W tych rejonach występują gatunki zwierząt, które nie są znane światu, a ich pokonanie nie jednemu sprawiły kłopot, wejście tu to położenie swojego życia na szali, która niestety przechyla się w stronę upadku magów. Pięciokilometrowa, ale jakże niebezpieczna trasa czeka na owych chłopców.

Kolejka: Dowolna

Offline

 

#8 2013-06-07 22:11:57

Reeson

Mag niezrzeszony

Zarejestrowany: 2013-05-31
Posty: 35
Punktów :   

Re: [Raven Tail] Zaginiony przyjaciel

Reeson wyruszył wraz z partnerem. Szli przed siebie, aż zauważyli piekielny las, który sprawi im niemałych kłopotów. Wielka ilość ostrzeżeń i upiornych znaków przemawiała sama za siebie. Nie mógł popełnić nawet najmniejszego błędu, iż mógłby za to zapłacić ogromną cenę. Każdy jego krok był przemyślany, kilka razy się rozglądał dookoła siebie zanim się przesunął do przodu. Po przejściu kilkuset metrów jeden znak szczególnie zwrócił jego uwagę, a mianowicie "Witamy śmiałków w Lesie Śmierci".
*Cholera, czy tu jest aż tak niebezpiecznie ?! * - wewnątrz mag był lekko przerażony, lecz nie ukazywał tego na zewnątrz. Chłopak obawiał się pułapek jednak musiał jeszcze zwrócić uwagę na śmiertelnie zagrożenie a mianowicie zwierzęta, a raczej różnorodne gatunki zwierząt. Nie miał pojęcia czy coś wyskoczy mu na twarz, czy zajdzie od tyłu. Pierwszy raz widział tak potworny las. Na pewno łatwo im nie pójdzie. Na szczęścia mógł a raczej miał nadzieję, że może liczyć na wsparcie ze strony swojego towarzysza. Idąc przed siebie próbował dowiedzieć się czegoś o magu Raven Tail.
- Kimimaro tak ? - mówił cały czas mając oczy dookoła głowy.
Jestem Reeson, posługuję się magią run. Mam nadzieję, że nasza współpraca się ułoży, i że się troszkę zabawimy - uśmiechając spoglądnął na Kimi. Nie chciał zrobić złego pierwszego wrażenia. Oboje musieli sobie jakoś poradzić. Trasa była jeszcze długa, a z każdym metrem było coraz niebezpieczniej. Obawiał się najgorszego. Chłopak spoglądał nawet na najmniejsze szczegóły. Rozważał wiele możliwości, a jedną z nich była droga powrotna tą samą trasą. Jego dobra pamięć pozwalała na zapamiętywanie nawet najdrobniejszych pułapek i innych rzeczy tego rodzaju.
Może powiesz mi coś o sobie ? - powiedział mając cichą myśl, że nie ma do czynienia z sztywnym mulem książkowym.

Offline

 

#9 2013-06-09 11:54:08

Kimimaro

http://oi43.tinypic.com/9ka5g7.jpg

Zarejestrowany: 2013-05-24
Posty: 191
Punktów :   

Re: [Raven Tail] Zaginiony przyjaciel

Kimimaro nie był zbyt towarzyski, nigdy nie miał zbyt wielu przyjaciół, chyba ze policzyć tych znajomych, którzy zadawali się z nim tylko dla pieniędzy. Kimi pochodził z dość bogatej rodziny, jego tata był w mrocznej gildii zabójców, a jak to płatny zabójca zarabiał mnóstwo pieniędzy. Chłopcy z otoczenia Kimiego, zawsze go wykorzystali, udawali że się z nim przyjaźnią.wyłudzająć od niego zabawki, słodycze i tym podobne. Potem najczęściej przestawali się z nim "przyjaźnić" i zostawiali go smutnego, bez nikogo zabawy.
Z rozmyślań wyrwała go pułapka, na którą prawie nadepnął, natychmiast wyobraził sobie innego człowieka, który nie miał tyle szczęścia i na którym ów pułapka zadziałała. Od razu przeszedł mu strach, a jego miejsce zajął uśmieszek na twarzy, który skrzywił twarz chłopaka wyobrażającego sobie te wszystkie piękne obrazy.
Denerwowały go już te wszystkie pułapki nie można było pójść spokojnie przez las i pooglądać piękne drzewa i stworzenia chodzące po nich. Cały las tętnił życiem, a on musiał stawiać nogi w jakichś durnych pozycjach, chyba że chciał zostać jeżem.
Po chwili dotarły do niego słowa Reesona, który tak jak on, był już chyba zmęczony tą wędrówką.
- Jestem Kimimaro Kyotoki, a władam magią ciemności - powiedział - Magia run? Hmm... Słyszałem o niej, zawsze mi się podobała, szczególnie podoba mi się jedno zaklęcie, mianowicie "ból". Ja posiadam zaklęcia Ciemne Usunięcie oraz Ciemny Kaprys, a Ty? - zapytał towarzysza wędrówki, gdyż od dziecka fascynowała go ta magia.


http://24.media.tumblr.com/tumblr_m7ju2jie941qiq1olo1_500.gif

Offline

 

#10 2013-06-09 12:43:47

 Alucard

http://i.imgur.com/cstNOBd.png

10954671
Zarejestrowany: 2013-05-18
Posty: 2
Punktów :   

Re: [Raven Tail] Zaginiony przyjaciel

Rozmowa dwóch magów mrocznej gildii kleiła się jak nigdy. Las, który przynosił śmierć wywarł na nich lekkie wrażenie, lecz utrzymywali zimną krew, chociaż wiedzieli, iż każdy krok niesie coś nowego i zbliża ich do upragnionego celu.
W pewnej chwili jakieś sto metrów za nimi wydobył się dźwięk, tak straszny i paniczny, że można było tylko się schować pod kołdrą, był to dźwięk, którego nie da się zapomnieć. Nigdy nie było dane im takiego usłyszeć, wprawiał człowieka w psychozę, pot zaczął się lać z ich skroni. Wiedzieli, że zapewne to coś zaraz nadejdzie, wszystko ucichło, wiatr przestał wiać, liście szumieć, a ptaki ćwierkać. Martwy las to kolejna nazwa owego miejsca. Gdy nadszedł punkt kulminacyjny ciszy, słychać było tylko lekkie oddechy i mocne bicia serca magów. Była to tak magiczna chwila, że zaraz potem można było usłyszeć mocne ruszenie czegoś dużego, które biegło w ich stronę, sylwetka malowała się zza zakrętu tak oto pojawiło się stworzenie na czterech nogach i o wysokości ponad pięciu metrów. Jego pysk był ogromny, a zęby wychodziły poza szczękę. Stanął 20 metrów przed nimi i dokładnie się patrzył, gdy przeanalizował sytuacje zaczął biec w ich stronę po raz kolejny. Najgorsze było to, że wokół dróżki znajdował się wał o wysokości 10 metrów, magowie nie mieli dostępu do wyskoczenia w bok. Ścieżka pokryta była śliskim piachem, a od potwora dzieliło ich już tylko 10 metrów, a jego prędkość wynosiła 2 m/s.
Kolejność: Dowolna

Ostatnio edytowany przez Alucard (2013-06-09 12:44:09)

Offline

 

#11 2013-06-09 14:41:01

Kimimaro

http://oi43.tinypic.com/9ka5g7.jpg

Zarejestrowany: 2013-05-24
Posty: 191
Punktów :   

Re: [Raven Tail] Zaginiony przyjaciel

Kimimaro zadał pytanie swemu towarzyszowi, ale najwyraźniej nie było mu dane usłyszeć odpowiedzi, gdyż nagle zrobiło się cicho. Ptaki przestały śpiewać, a las który jeszcze przed chwilą tętnił życiem ucichł, jakby na coś czekał. Ciemnowłosy młodzieniec właśnie zobaczył na co. Chłopak zobaczył pięciometrowego stwora poruszającego się w ich stronę, a jego zęby były chyba zmutowane. Jeszcze nigdy nie czuł takiego strachu, serce zaczęło mu bić tak głośno, że nie słyszał nic innego tylko: bum, bum. Nie wiedział co robić uciekać czy walczyć. Ucieczka nie byłaby zbyt mądra, gdyż nie mogli uciec w bok, pozostawała im tylko walka. Wielki stwór poruszał się z prędkością 2m/s, a był on oddalony o 10 metrów, a więc dotrze do nich za 5 sekund,a to w zupełności wystarczało.
- Reeson, wal najmocniejszym zaklęciem jakie masz - krzyknął do towarzysza, a sam zaczął kumulować energię do Ciemnego Kaprysu.
Potwór może i był silny, ale to zaklęcie przebija twardy i gruby na 5 metrów mur bez większego wysiłku, więc to mogło się udać.
Kiedy potwór był jakieś trzy metry od nich, Kimimaro strzelił promieniem, a zaklęcie wbiło się w jego miękkie podbrzusze. Teraz Reeson musi jeszcze uderzyć swoim zaklęciem, a wtedy może uda im się przynajmniej ogłuszyć stwora co da im szansę na ucieczkę. Na wszelki wypadek chłopak wziął bicz i nóż w obie ręce. Cały czas pozostawał czujny.

ME: 7.000

Ostatnio edytowany przez Kimimaro (2013-06-09 14:45:34)


http://24.media.tumblr.com/tumblr_m7ju2jie941qiq1olo1_500.gif

Offline

 

#12 2013-06-09 14:41:21

Reeson

Mag niezrzeszony

Zarejestrowany: 2013-05-31
Posty: 35
Punktów :   

Re: [Raven Tail] Zaginiony przyjaciel

Chłopak lekko zdezorientowany zamilknął na chwilę. Usłyszał jakieś głośne sapanie. Jego serce zaczęło mocniej bić, aż ujrzał bardzo wysoką dziwną bestie z ogromnymi zębami. Niestety mag nie miał możliwości odskoczenia w bok co zmniejszało jego szansę na wygraną, jednak zawsze znajdzie się jakiś sposób na wygraną. Kolejną trudnością było dość śliskie podłoże. Kiedy ogromny potwór ruszył w stronę magów, Reeson nie mógł spanikować. Jego zadaniem było odnalezienie zaginionego człowieka a był pewny, że to coś jest sprawcą tego przestępstwa, jednak nie było czasu na gadanie.
*Jak to coś nas dogoni to będzie nieciekawie, trzeba zneutralizować jego nogi* - pomyślał sobie mag próbując obmyślić jakąś strategie. Na wykonanie zaklęcia miał tylko parę sekund, musiał się z tym wyrobić.
Celuj w nogi, to chyba jego najsłabszy punkt - po czym mag zaczął pisać runy, tylko nie był pewny czy bestia mu na to pozwoli. Wyjął szybko markera po czym wykonał zaklęcie Promienie, celując w lewą nogę. Następnie zaczął biec szybko, jednak nie za szybko ponieważ musiał uważać na pechowe podłoże. Spoglądnął na swojego towarzysza. Nie był pewny co zrobi. Mag myślał, że jego zaklęcie chociaż odrobinkę spowolni potwora. Reeson musiał liczyć  na współpracę z Kimi ponieważ, jeden na jeden nie ma najmniejszych szans. Na dodatek nie miał jeszcze opanowanego fechtunku i nie umiał się posługiwać białą bronią, plus jego niedawno wytrenowane zaklęcie odbicie może się nie przydać. Potwór wyglądał na dość głupiego, zarazem silnego. Wątpił, że ktoś taki może posługiwać się czymś takim jak magią, ale cóż cuda się zdarzają. Chłopak powinien też wiedzieć, że nie ocenia się książki po okładce. Mimo wszystkiego chłopak zawszę miał szczęście i liczył, że dziś również mu się poszczęści. Cały czas spoglądał pod nogi, dokładnie analizując glebę. Uciekając, bądź próbując uciekać, coraz bardziej się denerwował. Ta bestia irytowała go, chłopak miał nadzieje, że stwór oberwie i to bardzo mocno.

ME: 6,5k

Ostatnio edytowany przez Reeson (2013-06-09 14:42:33)

Offline

 

#13 2013-06-09 15:03:17

 Alucard

http://i.imgur.com/cstNOBd.png

10954671
Zarejestrowany: 2013-05-18
Posty: 2
Punktów :   

Re: [Raven Tail] Zaginiony przyjaciel

Wszystko miało się ułożyć zgodnie z planem młodych magów, którzy chcieli jedynie przeżyć atak tego potwora z lekką nadzieją na jego pokonanie. Był on dość szybki, lecz wpadał w ruch ślizgowy na piachu co dawało mu dodatkowej prędkości, a 5 metrów przed Kimimaro podwoił swoją prędkość poprzez ślizg. Ledwo chłopakowi udało się wyrzucić z siebie zaklęcie w jego podbrzusze, lecz i to mało dało, zaczął on się jeszcze bardziej rozpędzać, praktycznie w nich wpadł. Zaklęcie Reesona uszkodziła mu nogę, która w tej chwili się skuliła. Gdy już był od nich niecały metr, próbował się zatrzymać, a oni całym szczęściem znajdowali się pod jego nogami, trafili w przerwę pomiędzy nimi co dało im szansę na ratunek. Przez 2 sekundy mogli ujrzeć jego podbrzusze po czym pojechał dalej na śliskim piachu nabierając prędkości, ponieważ parę metrów dalej jest spadek w dół w postaci górki.
Mogliście spokojnie iść, lecz cały poddenerwowany Reeson nie wiedział co ma ze sobą zrobić, stawiał pewne, ale uważne kroki co go z lekka zgubiło i wbił się w pułapkę w postaci zawiśnięcia na jednej nodze 7 metrów nad ziemią z głową w dół. Na dodatek na wale pojawiło się 10 osób, które wyraźnie nie były zadowolone wejściem owych magów na ich teren.
- Otóż weszliście na nasz teren marne istoty haha. Ale wiecie co, chętnie się z wami zabawimy.
W jednej chwili noże poleciały w stronę chłopców, sytuacja zawiązała się w sposób nie za miły. Reeson w pułapce, a jedynie Kimi mógł go uratować i obronić. Co wymyśli dwójka magów Raven Tail?

Offline

 

#14 2013-06-09 15:20:04

Reeson

Mag niezrzeszony

Zarejestrowany: 2013-05-31
Posty: 35
Punktów :   

Re: [Raven Tail] Zaginiony przyjaciel

Reesona uratowało szczęście a poza tym nic więcej. Wielki potwór upadł a oni wylądowali między nogami ogromnego stwora. Chłopaki poszli dalej, jednak mag był zbyt mało uważny i wpadł w pułapkę. Niespodziewanie zawisnął głową w dół. Wysokość była dość wysoka, a na dodatek spotkali jeszcze dziesięciu niemiłych panów. Weszli na nieswój teren więc musieli zapłacić za to karę. Po chwili kilka noży poszło w ruch. Reeson był bezbronny jednak próbował się rozbujać by uniknąć tych noży. Bujał się w jedną i drugą ale wątpił, że to coś pomoże. Jedyny ratunek dla niego to rozcięcie przez jego towarzysza pułapki.
*Nie dość, że zaatakował nas jakiś idiotyczny potwór to na dodatek musieliśmy spotkać jeszcze ich. Cholera, co nam się jeszcze przytrafi*
Mag wiedział, że rozmowa nie przyniesie żadnych efektów. Tutejszy las jest niebezpieczny i jedyne co tutaj ratuje to siła. Czysty łańcuch pokarmowy, wygrywa tylko lepszy. Było 10 na 2. Nie mogli się poddać. Chłopak na samą myśl o tym denerwował się coraz bardziej. Krew zaczęła się w nim gotować. Miał ogromną ochotę na zemstą i to solidną. Nigdy nie odpuszcza i tym razem nie będzie inaczej. Próbował obmyślić jakiś plan ale było strasznie trudno. Wiedział, że ktoś nie wyjdzie z tego starcia żywo, lecz na razie nie było pewności kto wygra a kto polegnie. Oboje musieli również brać pod uwagę to, że w walce z nimi nie mogą wykorzystać całej swojej magicznej energii. Mogli napotkać jeszcze wielu przeciwników. Domysły maga były fałszywe, spodziewał się, że ta bestia leżąca na ziemi była porywaczem. Mag obawiał się, że jeśli potwór wstanie to będą mieli jeszcze jednego przeciwnika. Jedyne co mu pozostało to czekanie na reakcje jego towarzysza

Offline

 

#15 2013-06-09 15:46:34

Kimimaro

http://oi43.tinypic.com/9ka5g7.jpg

Zarejestrowany: 2013-05-24
Posty: 191
Punktów :   

Re: [Raven Tail] Zaginiony przyjaciel

Olbrzymi potwór został unieszkodliwiony, a Reeson złapany w pułapkę. Przed chłopakiem stało dziesięciu uzbrojonych mężczyzn, a jego druh wisiał głową w dół. Jednak to tylko podnieciło chłopaka, gdy zobaczył tych wszystkich uzbrojonych facetów od razu wyobraził ich sobie ponabijanych na pale, krztuszących się własną krwią albo z poobcinanymi kończynami. Kimimaro się nie bał, o nie. Miał w sobie tylko jedno uczucie, a była nim rządzą krwi. Chciał sprawić przeciwnikom ból, chciał sprawić, że będą jęczeli z bólu błagając go o litość, której im nie okaże.
- Sprawie, że będziecie wić się z bólu - krzyczał opętańczo - jesteście tylko robalami, którzy zostaną przeze mnie rozdeptani, posiekani na kawałki, a potem.... Nieważne, coś się wymyśli - na chwilę się zaciął, ale potem zaczął śmiać się głośno, a potem jeszcze głośniej i głośniej. Przeraźliwy śmiech wypełnił uszy jego wrogów, a ich serca zaczęły bić coraz szybciej, jakby wiedziały, że zaraz przestaną i chciały wypełnić całe dalsze życie, które zaraz stracą....
Kimimaro był opętany rządzą krwi, ale nie przestał myśleć, a w głowie narodził mu się nowy plan, który mógł się udać, miał zamiar upiec dwie pieczenie na jednym ogniu, czyli uwolnić Reesona z pułapki i pokonać większość wrogów jednocześnie. Zaczął zbierać magiczną energię, by wykonać zaklęcie Ciemny Kaprys w formie bicza. Gdy nazbierał jej już wystarczająco, z jego ręki wystrzelił długi, wijący się i płonący zielonkawym ogniem bicz.
Wykorzystując to, że jego przeciwnicy byli zebrani w jednym miejscu zamachnął się na nich, ale nie było to przypadkowe machnięcie, bo uderzył nim tak, żeby bicz zanim dotrze do wrogów przeciął linę wiążącą jego towarzysza. Lina pękła, a grad ciosów z magicznego bicza spadł na przeciwników.
Młodzieniec walił biczem pod wszystkimi kątami aż bicz znikł, gdy to nastąpiło uzbrojony w nóż i bicz czekał czujnie na kontratak i pomoc ze strony Reesona, który został uwolniony.
- Zapamiętajcie robaki, że z magiem Raven Tail się nie zaczyna - Krzyknął do przeciwników głosem przepełnionym od emocji...

ME: 4.000

Ostatnio edytowany przez Kimimaro (2013-06-09 15:47:05)


http://24.media.tumblr.com/tumblr_m7ju2jie941qiq1olo1_500.gif

Offline

 
.postleft {width:25em;} .postright {border-left-width:25em;}





♣ Mikaboshi: 44253006
Facebook

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
kontrolki vw golf 4 co sie dzieje jak zawór N75 1.9tdi sie zepsuł www.abramakabra.pun.pl www.klasztornrp.pun.pl chce byc kobieta z klasa