Ogłoszenie

Pora roku
Rok na forum
Image and video hosting by TinyPic


http://www.fairy-tail.xaa.pl/ <- ZAPRASZAMY

#16 2013-05-28 18:22:13

Haruu

Zbanowany

Zarejestrowany: 2013-05-18
Posty: 234
Punktów :   

Re: [Fairy Tail] Na odsiecz niewiastom!

Za słodko, za miło, cholernie za dobra atmosfera! Czyli coś, czego chłopak najbardziej nie trawił. Miał dosyć powoli tej misji, a ta dopiero się zaczynała. Choć może nie dosyć samego zadania, ale przebywania z tym różowym oszołomem, który co jakich czas spoglądał na niego, strzelając cudne minki. Hmm, gdyby tylko nie był zleceniodawcą, to chłopak najpewniej nabiłby go na pal, albo zamroził i skruszył ten lód, żeby nie oglądać jego facjaty. Przynajmniej świat stałby się choć trochę piękniejszy i może ludzie przestali by patrzeć na niego tym ponurym wzrokiem. Niestety wszystko sprowadzało się do jednego i tego samego. Haru nigdy nie lubił pokazywać się publicznie, ponieważ jego twarz tylko odtrącała i często mieszkańcy spieprzali gdzie pierz rośnie. Kto by pomyślał, że jedna facjata z nieprzerwanym uśmiechem, może wzbudzać takie kontrowersje? Ale kto zrozumie tych wszystkich ludzi? No nikt, a chłopak ma szeroko w dupie ich opinie. Już wystarczająco w dzieciństwie nasłuchał się szyderstw i ciągłych przezwisk ze strony dzieciarni z wyższych domów. Myśleli, że skoro pochodzą z bogatych rodzin, to mogą nim poniewierać, ale chłopak nigdy nie puszczał im tego płazem. No raczej! Łapał zawsze na drugi dzień tego, który z niego szydził, a później zamieniał go w szmacianą lalkę. Tylko pech, że zawsze musiał to robić w miejscu publicznym. Nie którzy starsi ignorowali występy chłopaka, inni bali się wkroczyć w bójkę, a jeszcze inni starali się ratować pobitego małolata. Najczęściej sami byli wplątywani w walkę, ponieważ chłopak nigdy nie przerywał raz rozpoczętej bójki. Jeśli już się mają prać, to do końca trzeba załatwić sprawę. Takim mottem się kierował przez kilka lat, ale oczywiście wszystko tylko pogarszało sprawę. Haru ostatecznie został sam, bowiem każdy bał się zbliżyć awanturnika, który chciał po prostu żyć normalnym życiem. Nie dane mu to jednak było, więc próbował szukać jakiś pomocy w gildii i znalazł tam dwie osoby, z którymi teraz dzieli grupę. Szkoda tylko, że już na pierwszej misji, lider musiał go tak mocno wpienić.
- Ts... - Prychnął, odwracając głowę na bok, i chowając ręce w kieszeniach płaszcza. Wygląda na to, że całkowicie zignorował słowa Hidekiego, który siłą starał się grać mu na nerwach. On jednak nie da się złamać, a i tym bardziej nie pozwoli, aby zleceniodawca rzucił mu się na szyję. Niech spróbuje, a pożegna się z tą piękną facjatą.

Offline

 

#17 2013-05-28 19:11:56

Michi

http://i.imgur.com/EmF8zN9.png

35492142
Zarejestrowany: 2013-05-18
Posty: 730
Punktów :   19 
Imię i Nazwisko: Michi aka Haijin
Wiek: 21

Re: [Fairy Tail] Na odsiecz niewiastom!

Czując jak uścisk na mojej ręce staje się słabszy wielka ulga spada na moje serce. Nie mam nic do "Asuny", bo w sumie zachowuje się jak nie jedna dziewczyna, co mi nie specjalnie przeszkadza - no ale przez wiedzę, że tą dziewczyną nie jest, cała sytuacja nabrała mniej przyjemnego aspektu.
W każdym razie uwalniając się od uścisku odetchnąłem głęboko i cofam się dwa nieduże kroki. Wysłuchuję czegoś w rodzaju kazania pokornie.
- No dobra, to nie. Chciałem być miły. - mówię spoglądając spod oka na Zleceniodawcę i zaczynam jeść słodkie pieczywo, bo już lekko przywykłem do sytuacji, a w głębi duszy jestem nawet bardzo zadowolony, że mój plan się powiódł, więc wrócił i apetyt.
Zostając odrobinę z tyłu zerknąłem na Haru, którego niemal szturchnąłem cofając się. Widząc jego niewesołą minę szturcham go łokciem.
- Daj spokój, Duży... - mówię cicho do kompana lekko przekręcając głowę.
- Na mnie mówią Michi... No i właśnie... - mówię pokazując żeby w uśmiechu i spoglądając na Asunę.
Po tym przyglądam się budynkowi biorąc kolejnego gryza pączka. Spoglądam na okna w nadziei, że może zobaczę co się tam w środku dzieje, czy jak to wszystko się tam prezentuje.

Ostatnio edytowany przez Michi (2013-05-28 19:18:53)


"Before creation, comes destruction..."
http://i40.tinypic.com/im5b4i.png

Relacje
♫ Theme ♫  ♫ Battle Theme ♫
♫ Dragon Mode Theme ♫


Chcesz wziąć udział w misji?
Napisz do mnie na PW
spróbujemy się dogadać.

Offline

 

#18 2013-05-30 20:54:47

Sheryl

Mag niezrzeszony

Zarejestrowany: 2012-11-22
Posty: 258
Punktów :   

Re: [Fairy Tail] Na odsiecz niewiastom!

Klasnął w dłonie, chociaż postawa i zachowanie Haru nieco go odstraszyły i zniechęciły. Przynajmniej pozostali dwaj byli mili i właściwie się zachowywali. Bo skoro on im płacił za zlecenie, to chciał miłych współpracowników! Prychnął, a uśmiechem obdarzył jedynie Hideakiego i Michiego, na Haru nawet nie patrząc.- Dobrze więc! Cieszy mnie wasz zapał chłopcy! Tylko grzecznie- moje dziewczynki są naprawdę czarujące i żeby żadnemu z was nic do głowy głupiego nie przyszło. Resztę wytłumaczę wam w środku. I tak oni przychodzą dopiero wieczorem.. - odparł, odwracając wzrok gdzieś na bok na swoje ostatnie słowa. Tak, źle to wspominał. Zwłaszcza po tym, co zrobili jednej z jego dziewcząt- jakby sama kradzież zarobku nie wystarczyła, to jeszcze biedna.. Asuna ponownie westchnął, po czym obrócił się i otworzył drzwi do kawiarenki.
Ich oczom ukazało się duże pomieszczenie z okrągłymi stolikami i krzesłami, na których leżały czerwone poduchy. Żeby było miękko-naturalnie. Ściany były beżowe, a na każdym ze stolików stał wazon z bukietem świeżych kwiatów. Na wprost drzwi był drewniany szynk baru, a za nim menu rozmieszczone na dużych kartach. Było tutaj czysto i pachnąco- co jak co, ale aż chciało się złożyć zamówienie. Wskazał im na stolik, po czym sam zajął jedno z krzeseł.

- Zaraz poznacie dziewczęta. - powiedział to na tyle głośno, że nie miały szansy tego nie usłyszeć będąc w kuchni. Następnie oparł się wygodnie i odgarnął burzę włosów do tyłu.
- Jak wiecie moją kawiarenkę nękają tutejsze zbiry, bo nie zamierzam płacić im ani grosza. Jesteście moją ostatnią nadzieją! Posługują się magią i są wyjątkowo... okrutni. Traktują kobiety przedmiotowo. A biedną Lisę.. Cóż, nadal leży w szpitalu, po tym jak te niewyżyte samce ją dopadły i zgwałciły!

Offline

 

#19 2013-06-01 13:20:44

Hideki

http://i.imgur.com/cstNOBd.png

21665984
Zarejestrowany: 2013-05-18
Posty: 441
Punktów :   
Imię i Nazwisko: Hideki Yagura
Wiek: 18
Magia główna: Magia Ziemi
Umiejętności fabularne: Transformacja

Re: [Fairy Tail] Na odsiecz niewiastom!

Przed wejściem do środka popatrzyłem jeszcze na Haru wzrokiem takim, aby się na mnie nie gniewał i spróbował się wyluzować. Widząc już zleceniodawcę wiedziałem, że jeśli będziemy się opierać i walczyć ze wszystkim w naszej misji, to będzie ciężko nie dostać uszczerbku na zdrowiu. Następne nic nie mówiąc, wchodzę za Asuną, a na czele grupy do środka. Od razu po przekroczeniu progu zaczynam się rozglądać po barze. Miejsce wyglądało na przytulne i emanowało jakąś sympatyczną i przyjaźnią aurą. Dlatego obiecałem sobie, że postaram się zrobić wszystko, aby przepędzić tych gnojków z tego miejsca.
Po monologu wewnętrznym zajmuje wraz z towarzyszami stolik, który wskazał nam Asuna.
Po chwili nachylam się do Michiego i Haru, mówiąc po cichu.
- O ile zakład, że jego dziewczyny to też przebrane chłopy, a źli napastnicy to kobiety?
W moim głosie dało się słyszeć nutkę ironii i groteski, ponieważ sam nie chciałem wierzyć w to co mówię.

Offline

 

#20 2013-06-03 15:02:44

Haruu

Zbanowany

Zarejestrowany: 2013-05-18
Posty: 234
Punktów :   

Re: [Fairy Tail] Na odsiecz niewiastom!

W zadaniach typu wybicie, obicie czy odstraszanie nie ma czegoś takiego, jak właściwe zachowanie. Przynajmniej nie u chłopaka, którego jedynym celem jest spotkanie przeciwników w możliwy, jak najszybszy sposób. Priorytetem jest ukończyć misję, a nie bawić się w pierdoły, które prezentował właściciel. Jego opinia i prychnięcia daleko miał w dupie. Choć wiedział, że musi tolerować zachowanie zleceniodawcy, ponieważ to on im płaci. W końcu musi to przetrawić, ale tylko do pewnego czasu. Lokal wydawał się być piękny, gustowny, ale i tak ma zamiar zrobić z niego burdel, gdy tylko napastnicy wbiją do środka. Nie ma zamiaru się powstrzymywać, a tym bardziej wychodzić na zewnątrz. Już powoli zbrzydło mu walczenie na ulicach, gdzie ludzie obserwują i mówią na głos niepotrzebne komentarze. Straszne denerwowało go to, ponieważ nigdy nie lubił, jak ktoś mu obrabiał dupsko za plecami, tym bardziej jeśli był w pobliżu i wszystko słyszał. Miło to nie jest, ale obijanie każdemu ryjca za to, że go obgaduje mogłoby się źle skończyć. Nie tylko dla cierpiących, ale i również dla niego. Zresztą takich ludzi jest od cholery, a jemu w końcu znudziłoby się szukanie każdego z nich.
No, ale cóż. Knajpa naprawdę wydawała się być zadbana. Aż żal ją niszczyć... Może jednak dokładnie przemyśli za nim zacznie się tutaj prać, a tym bardziej wszystko zamrażać? Tylko ten cholerne wesołe kolory, których nie trawił ponad życie. Były za miłe dla oka i bardzo wyróżniały się, a takich cech, w takich błahych rzeczach, nigdy nienawidził. Nie mniej jednak współczucie dla zleceniodawcy miał i choć nie potrafił wyrazić tego słowami, to jednak ochroni tą knajpę i pośle tych, którzy ją nękają, do piachu. Nawet jeśli zbrodniarzami okazałyby się kobiety, o których wspomniał Hideki, gdy tylko spoczęli przy pobliskim stoliku.
- Kobieta czy nie... I tak pozbędziemy się ich wszystkich. - Stwierdził jasno, opierając ręce i plecy o miękkie poduchy, i obserwując dokładnie pomieszczenie. Nieco zaciekawiony był służbą zleceniodawcy, ale też i zastanawiał się, kiedy mniej więcej zjawią się Ci rzekomi gwałciciele. Chyba takiego słowa różowy gość użył, gdy wspominał o jednej ze swoich pracownic. Czyli cóż... Kolejny argument, który poświadczył o tym, aby nie litować się nad przyszłym wrogiem.

Offline

 

#21 2013-06-03 15:45:56

Michi

http://i.imgur.com/EmF8zN9.png

35492142
Zarejestrowany: 2013-05-18
Posty: 730
Punktów :   19 
Imię i Nazwisko: Michi aka Haijin
Wiek: 21

Re: [Fairy Tail] Na odsiecz niewiastom!

Wchodzę do środka bez najmniejszego protestu. Oglądam z zaciekawieniem wnętrze, podchodzę do pewnych drzwi i zaglądam wystawiając jedynie głowę zza futryny. Ogólnie mi się podoba, aż czuć kobiecą rękę w powietrzu.
Jednak gdy Asuna zaczyna opowieść opanowuję się i słucham go uważnie z wielkim niesmakiem.
- Grr... Bydlaki... Jak można tak traktować kobiety? Wiem, że nie są idealne i właściwie wkurzające w wielu aspektach... No w większości aspektów. Ale to kobiety do cholery! Trzeba być skończonym skur... - powstrzymuję język, bo nie lubię kląć. - Sorry... żeby zrobić coś takiego!
Zaciskam pięści i zęby, a brwi marszczę w grymasie złości. Z grobową minął siadam do stolika obok towarzystwa. Całkowicie nie podoba mi się "dowcip" Hidekiego w obecnej sytuacji. Kiepska pora na opowiadanie żartów, ale fakt, coś w nim było. Dziwię się, że oni nie czują się oburzeni, a przynajmniej nie wyglądają na takich. Życie ludzkie jest im naprawdę aż tak obojętne? Albo przynajmniej niedola innych ludzi? Kruchy (jak zacznę chyba nazywać Haru, bo całkiem łatwo daje się ponieść emocjom, co czyni z niego kruchego emocjonalnie człowieka - poza tym to określenie to fajny kontrast do tego, jak wygląda), cały czas zachowywał się jak zachowywał, więc nie sądzę by się przejął tym, co się wydarzyło. Hideki właśnie dowiódł, że też niespecjalnie. Fakt, to było do przewidzenia... Atak zbirów na miejsce wypełnione dziewczynami nigdy nie kończy się inaczej, ale mimo wszystko mam do gwałtów taki wstręt, że chyba zawsze staram się nie dopuszczać myśli, że faktycznie miał miejsce do siebie, aż do momentu gdy ktoś to potwierdzi... Może dlatego zareagowałem na to inaczej niż oni?
Siedzę tak wpatrując się tępo w sufit i nie wykonując najmniejszego ruchu.


"Before creation, comes destruction..."
http://i40.tinypic.com/im5b4i.png

Relacje
♫ Theme ♫  ♫ Battle Theme ♫
♫ Dragon Mode Theme ♫


Chcesz wziąć udział w misji?
Napisz do mnie na PW
spróbujemy się dogadać.

Offline

 

#22 2013-06-16 19:20:08

Sheryl

Mag niezrzeszony

Zarejestrowany: 2012-11-22
Posty: 258
Punktów :   

Re: [Fairy Tail] Na odsiecz niewiastom!

/ Macie ode mnie po 10PA. Zaraz wam dopiszę. Za czekanie./

Nie spodobała mu się reakcja Haru i Hidekiego. Była co najmniej nie na miejscu do sytuacji, w której jego pracownica się znalazła. Dla kobiety bowiem najgorszym poniżeniem i krzywdą był właśnie gwałt. Gdyby nie fakt, że później próbowała popełnić samobójstwo pewnie kelnerka wyszłaby już ze szpitala. Nadal jednak wymagała obserwacji, a jej zraniona dusza psychologa i ukojenia w bogach. A przynajmniej tak Asuna sobie powtarzał. Nie chciał jednak dłużej o tym myślec, więc jedynie szybko pokręcił głową, chcąc wyrzucić te smutne myśli. Na jego ustach pojawił się delikatny uśmiech, po czym klasnął w dłonie.
- Dobrze! Ciesze się bardzo, że postanowione. Chodźcie tu, moje gołąbeczki! - ostatnie słowa wykrzyczał, odwracając głowę przez ramię. Jego długie włosy przecięły powietrze ze świstem. Wtedy właśnie usłyszeli odgłos otwieranych drzwi i z kuchni, do której wejście było po prawej stronie od szynku baru wyszły trzy dziewczęta. Niewątpliwie nimi były. Zatrzymały się nieco speszone przed stolikiem i ukłoniły, składając ręce za siebie.
- Witamy. - rzucił chórek, po czym posłał swojemu szefowi promienny uśmiech. Mimo tego w ich oczach krył się lęk. Asuna wskazał ręką na kelnerki. Każda z nich miała na sobie specjalny strój pokojówki oraz przypięty notesik przy fartuszku. Uśmiechnął się do nich, po czym wstał i znalazł się za ich plecami, obejmując je rękoma.
- Ta tutaj - zacisnął rękę na ramieniu dziewczyny o długich, brązowych włosach i ciemnych oczach.- To jest Rei.
- Bardzo mi miło.. - odparła rumieniąc się i odwracając wzrok od trójki mężczyzn. Widać, że była najbardziej nieśmiała z nich wszystkich. Pokojówka o krótkich włosach stojąca w środku zaśmiała się cicho, wychodząc na przód.
- Jestem Yuuka. Dziękuje wam za to, że zgodziliście się pomóc. Naprawdę jesteście magami? Zawsze chciałam zostać magiem! Fairy Tail to taka sławna gildia.. - odparła energicznym głosem, gestykulując i ostatecznie złączając ze sobą dłonie między piersiami. Jej wzrok był nieco rozmarzony. Ostatnia z nich- ta o jasnych włosach, które związane były w dwa kucyki westchnęła.
- Wybaczcie jest. Yu-chan jest nieco nadpobudliwa. - zaczęła z nutką zakłopotania w głosie, podnosząc wzrok bezpośrednio na oczy Haru.- Nazywam się Minako. Również jestem wdzięczna za chęć pomocy. Szkoda tylko, że nikt ze straży nie chciał nam pomóc wcześniej, zanim.. Zanim Lisie to się stało.
Dodała z cieniem wyrzuty w głosie, krzyżując ręce pod niewielkim biustem. Asuna westchnął i poczochrał ją po głowie, posyłając podnoszący na duchu uśmiech. Następnie zwrócił się do trójki magów.
- Za godzinę otwieramy. Macie może ochotę coś zjeść? Na koszt firmy. Dziewczęta się wami zajmą, ja idę się przygotować.
Powiedział z uśmiechem, po czym z gracją obrócił się napięcie woku własnej osi tak, że włosy zostawiły za sobą swój przyjemny zapach i zniknął za drzwiami prowadzącymi do kuchni. Rei schowała się niemal natychmiast za Yuuką cała zawstydzona, a Mina kiwnęła głową w odpowiedzi szefowi. Następnie zwróciła się znów do mężczyzn.
- Rei robi naprawdę pyszne omlety ryżowe! Chyba, że macie ochotę na coś innego.. Yu, mogłabyś?
Krótkowłosa pokojówka kiwnęła głową i podeszła do baru, zabierając z niego karty dań i podając je trójce członków Fairy Tail.

Offline

 

#23 2013-06-17 17:56:18

Hideki

http://i.imgur.com/cstNOBd.png

21665984
Zarejestrowany: 2013-05-18
Posty: 441
Punktów :   
Imię i Nazwisko: Hideki Yagura
Wiek: 18
Magia główna: Magia Ziemi
Umiejętności fabularne: Transformacja

Re: [Fairy Tail] Na odsiecz niewiastom!

Zmierzyłem spokojnym i łagodnym spojrzeniem trójkę dziewcząt. Zobaczywszy je w głowie odezwał się, który pytał, jak można było zrobić krzywdę takim miłym osóbkom? No, ale cóż. Po tym świecie stąpają różne typy. Wysłuchałem wypowiedzi każdego po czym uśmiechnąłem się w ich kierunku.
Słysząc o darmowym jedzeniu na mojej twarzy pojawił się wielki uśmiech, który powstał od jednego do drugiego ucha. Przyjąłem kartę dań oraz wchłonąłem słowa odnośnie omletów.
Szybko przekartkowałem cała kartę dań po czym odłożywszy ją na stolik odpowiedziałem.
- Chętnie skosztuję tych omletów. A wy panowie? Co preferujecie?
Zapytałem zwracając się do towarzyszy, którzy jakoś na moje oko posępnieli i zaczynali zamulać.

Offline

 

#24 2013-06-20 22:56:05

Michi

http://i.imgur.com/EmF8zN9.png

35492142
Zarejestrowany: 2013-05-18
Posty: 730
Punktów :   19 
Imię i Nazwisko: Michi aka Haijin
Wiek: 21

Re: [Fairy Tail] Na odsiecz niewiastom!

No to w sumie Hidekiemu i Haru nie chce się już grać, czy odpisywać w misji, więc odpisuję ja. :S

Edit: Hideki postanowił jednak wrócić. XD Sorki za kłopot, Szeryl.

==============================================================



Staram się uspokoić. Nie mogę sobie wyobrazić, co ta dziewczyna musiała przechodzić, wiem, że to straszne, ale nie mogę być nabuzowany, to przeszkadza w myśleniu i w interakcjach z ludźmi - a przynajmniej z tymi, do których nic nie mam. Biorę głęboki wdech i powoli wypuszczam powietrze wizualizując sobie przy tym jak to wszelka złość zostaje wydzielona wraz ze wszystkim tym, czego z organizmu pozbył się wydech. Przekonany, że to może być za mało, przymykam oczy i ponawiam proces. Otrząsnęło mnie nagłe klaśnięcie w dłonie Asuny. Skierowałem wzrok za Asunę wyglądając osób, które woła, no i w sumie nie wiedziałem czego się spodziewać - w tych drzwiach mógł pojawić się każdy, od dziewczyn po faktyczne gołębie, bo dzień jest trochę dziwny, Asuna tak samo. Z niecierpliwością, lekką, ale można stwierdzić, ze niewątpliwie jakaś była, spoglądam na drzwi kuchni. Na widok dziewczyn, które ukazały się mym oczom mięśnie twarzy mimowolnie wymalowały mi na niej delikatny uśmiech. "A jednak..." - pomyślałem patrząc na każdą z osobna. Miło tak czasem zawiesić wzrok na prawdziwej płci pięknej.
Wysłuchuję uważnie co dziewczyny mają do powiedzenia i próbuję dokładnie zapamiętać każde imię. "Ta nieśmiała to Rei, hałaśliwa to Yu...uka, a ta ... Hmm... ostatnia (?) to Minako, okej. Rei, Yuuka, Minako. Rei, Yuuka, Minako...". Mając w głowię ciągle tą mantrę odbieram kartę dań od Yuuki. Uprzejmie kiwam głową do czego dodaję faktyczne podziękowania.
- Dziękuję bardzo, jestem Re...Yyy... Tfu! - przerywam zaciskając oczy i telepiąc głową na boki. Z powodu ciągle powtarzanych w myślach imion zapomniałbym podać swoja. - Michi. Mówią na mnie Michi, mi również miło. - uśmiecham się, lekki rumieniec z powodu pomyłki pojawia się na moich policzkach. Niby nic wielkiego, ale człowiekowi potrafi zrobić wstyd, przynajmniej wobec niego samego. Przyjmuję kartę dań do rąk, ale nawet jej nie otwieram. Spoglądam jedynie dyskretnie na Rei. Nie jestem głodny... Zjadłem tego pączka, wielki nie był, ale nie byłem głodny nawet jak go jadłem. No ale co tam, jedzenie to jedzenie - najwyżej się przejem.
- To ja poproszę tego omleta. A do picia może być woda.
Delikatnie kładę kartę dań na stole spoglądając po twarzach dziewczyn. Pociągam nosem i opieram się wygodnie o oparcie. "... Rei, Yuuka, Minako. Rei, Yuuka, Minako..."

Ostatnio edytowany przez Michi (2013-06-25 22:05:51)


"Before creation, comes destruction..."
http://i40.tinypic.com/im5b4i.png

Relacje
♫ Theme ♫  ♫ Battle Theme ♫
♫ Dragon Mode Theme ♫


Chcesz wziąć udział w misji?
Napisz do mnie na PW
spróbujemy się dogadać.

Offline

 

#25 2013-06-28 18:07:33

Sheryl

Mag niezrzeszony

Zarejestrowany: 2012-11-22
Posty: 258
Punktów :   

Re: [Fairy Tail] Na odsiecz niewiastom!

Haru gwałtownie wstał i wyszedł bez słowa. Widocznie był zniesmaczony Asuną i resztą. Dziewczęta w słodkich strojach odprowadziły go wzrokiem, a Yuuka przy tym burknęła. Zdecydowanie było to zachowanie w jej stylu. Po chwili jednak uwaga dziewczyny znów powróciła na pozostałą dwójkę. Skrzyżowała ręce na piersiach, przekręcając głowę nieco w bok.
- A taki dumny mag ponoć! Pff.. Ale wy jesteście inni, prawda? Pomożecie nam!
- Yu-chan... - zaczęła z westchnięciem Minako, wywracając oczyma. Mimo, że była najmłodsza- wszystkie był z jednego rocznika, to jednak ona urodziła się w grudniu- to czuła się najbardziej dojrzała i odpowiedzialna za pozostałe dwie. Trochę jak starsza siostra. Przeniosła wzrok na Rei. Zakrywała twarz dłońmi i kurczowo trzymała się spódnicy. Widać było, że Michi wpadł jej w oko- a przynajmniej Mina zauważyła, bowiem znały się od dziecka. Uśmiechnęła się pod nosem, po czym szturchnęła ją. Drgnęła i ukłoniła się.
- Jak sobie życzycie! Zaraz ... Zaraz podam omlety.
Obróciła się gwałtownie i szybkim krokiem podeszła do kuchni, a drzwi zamknęły się za nią z cichym trzaśnięciem. Yuuka zaśmiała się, po czym złapała za szmatkę i zaczęła wycierać ich stolik tak, aby lśnił jeszcze bardziej. Było to naprawdę zadbane i schludne miejsce, mimo położenia.
- Właściwie, to jaką magie macie? Bo ja zawsze chciałam strzelać wodą! - zawołała z entuzjazmem, patrząc na siedzących przed nią magów. Minako westchnęła znów, wywracając oczyma. No tak, ta to miała za grosz wyczucia! Wzruszyła niewinnie ramionami, na znak rezygnacji, po czym ruszyła za Rei do kuchni. Yuuka uśmiechnęła się niczym łobuz za przyjaciółką.
- A więc? Jaką? A może macie jakieś pytania?

Offline

 

#26 2013-06-29 14:47:31

Hideki

http://i.imgur.com/cstNOBd.png

21665984
Zarejestrowany: 2013-05-18
Posty: 441
Punktów :   
Imię i Nazwisko: Hideki Yagura
Wiek: 18
Magia główna: Magia Ziemi
Umiejętności fabularne: Transformacja

Re: [Fairy Tail] Na odsiecz niewiastom!

Widząc zachowanie jednej z dziewczyn, spoglądam ukradkiem w kierunku Michiego, można powiedzieć, dając mu tym samym do zrozumienia, że ma branie. Najpierw pan gospodarz knajpy, teraz prawdziwa dziewczyna. Powinien się cieszyć takim obrotem sprawy.
Z uwagą obserwowałem całe pomieszczenie, lecz teraz głównie skupiłem się na dziewczętach i ich robótce i zamieszaniu, jakie z nami miały.
Usłyszawszy pytanie odnośnie magii uśmiechnąłem się szeroko.
- Moją magią jest ziemia. Staram się doścignąć mojego tatę, który był mistrzem w posługiwaniu się tą magią. Mam nadzieję, że kiedyś przewyższę jego umiejętności.
W chwili, gdy skończyłem wypowiedź, wszyscy mogli usłyszeć głośne burczenie w moich brzuchu, przez co na mojej twarzy pojawiły się rumieńce, a ja lekko się speszyłem.

-----
Edit - pokolorowanie moich słów na zielono

Ostatnio edytowany przez Hideki (2013-06-29 14:58:46)

Offline

 

#27 2013-06-29 15:58:48

Michi

http://i.imgur.com/EmF8zN9.png

35492142
Zarejestrowany: 2013-05-18
Posty: 730
Punktów :   19 
Imię i Nazwisko: Michi aka Haijin
Wiek: 21

Re: [Fairy Tail] Na odsiecz niewiastom!

Nagłe wyjście Haru mnie zaskoczyło... Fakt, wyglądał na buraka i zachowywał się jak burak. Tak naprawdę był burakiem, ale to już była lekka przesada, nawet jak na niego. Odprowadziłem go wzrokiem chcąc coś powiedzieć, ale wydałem z siebie tylko stłumiony dźwięk nieprzypominający niczego i popatrzyłem po twarzach, by zorientować się, czy ktoś zrozumiał o co chodzi. No nic, trudno, niech idzie. Ja nie zamierzam za nim gonić.
Wzdycham i z uprzejmym, ale też odrobinę skrępowanym uśmiechem spoglądam na dziewczyny, nie dostrzegam "ukradkowego spojrzenia" swojego towarzysza. Wszystkie mają w sobie coś, co przyciąga wzrok i uwagę. Strój? Zachowanie? Ciężko jednoznacznie stwierdzić, w każdym razie tworzą bardzo przyjemne trio. W każdej z nich widzę coś zabawnego, a lubię w ludziach cechy, które wywołują u mnie szczery uśmiech. Ciekawość Yuuki, nieśmiałość Rei i to wywracanie oczami Minako sprawiło, że byłem rozbawiony.

- Ja w sumie staram się bawić ogniem. Szału jeszcze nie ma, ale może kiedyś się to zmieni... W każdym razie, robię co mogę. - mówię do Yuuki. - Jak to możliwe, że lokal z takimi dziewczynami i kierowniczką nie ma przy drzwiach ochroniarzy, albo chociaż jednego? Albo nawet i ochroniarek, te też pewnie by się znalazły... Wszyscy pouciekali z powodu szefa tych zbirów? Tego od magii?

Pytam, bo w gruncie rzeczy od samego początku nurtuje mnie to pytanie. Nachylam się nad stołem i opieram na nim łokcie. Unoszę pięść, która służyć ma jako podpora dla policzka i czekam na odpowiedź, która wydaje się być oczywista, ale nigdy nie wiadomo.


"Before creation, comes destruction..."
http://i40.tinypic.com/im5b4i.png

Relacje
♫ Theme ♫  ♫ Battle Theme ♫
♫ Dragon Mode Theme ♫


Chcesz wziąć udział w misji?
Napisz do mnie na PW
spróbujemy się dogadać.

Offline

 

#28 2013-07-03 17:36:35

Sheryl

Mag niezrzeszony

Zarejestrowany: 2012-11-22
Posty: 258
Punktów :   

Re: [Fairy Tail] Na odsiecz niewiastom!

Wcale jej nie przeszkadzało, że została z nimi sama. Wręcz przeciwnie- teraz spokojnie mogła pytać o co tylko chciała. Bez spojrzeń Miny i jej wywracania oczyma. Oczywiście wiedziała, że to trochę nachalne i niegrzeczne, jednak temat magii zawsze ją pociągał. Chciała w sobie nawet ją obudzić- ale chyba nie miała do tego predyspozycji, chociaż wiele razy próbowała. Tak więc Yuuka energicznie pocierała blat stołu, chociaż i tak już przypominał lustro. Ostatecznie podniosła na nich wzrok.
- Ziemia i ogień? Niesamowite! Umiesz budzić drzewa do życia,a Ty rzucać ognistymi kulkami? Nie martw się! Jak pokochasz ziemię i poczujesz jej siłę w sobie, to przerośniesz ojca! - zaczęła żywym i pełnym entuzjazmu głosem. Cofnęła dłoń razem ze szmatką i oparła ją na biodrze, a drugą ręką odgarnęła kosmyk krótkich włosów na bok. Pokręciła przecząco głową na pytanie Michiego.
- To nie tak. Dzielnica jest niezbyt ciekawa. Mimo, że to stolica Królestwa, to władze nic nie robią z tym, aby się uspokoiło. Ochroniarze.. Wiesz, ile sobie krzyczą? Poza tym ciężko tu komuś zaufać. Najciemniej zawsze pod latarnią, nie? Ale szefowa odkłada na przeniesienie lokalu i tym samym wynajęcie czegoś w centrum- tam jest bezpiecznie. A to są tylko slamsy.
Odparła ostatecznie, odwracając wzrok. Wcale się jej to wszystko nie podobało, ale co mogła zrobić? Nie jej wina, że władza w kraju była niekompetentna. Ostatecznie uśmiechnęła się i w tym samym momencie weszła do kuchni Rei oraz Minako z tackami w ręku. Ta pierwsza położyła swoją przed Michim- omlet wyglądał niesamowicie, a jego zapach tylko pobudzał apetyt. Napisany był na nim znak odwagi. Na tacy był też napój oraz serwetka. Cofnęła się, a grzywka przysłoniła jej oczy- chociaż tym samym zarumienione policzki uwydatniły się. Odczekała chwilkę i znów niczym myszka czmychnęła do kuchni. Przed Hidekim talerz postawiła Minako- jej napis nie był tak równy i piękny jak koleżanki, jednak widać było starania. Uśmiechnęła się, wzruszając ramionami.
- Smacznego! - rzuciły jednocześnie z Yuuką, po czym obie roześmiały się cicho.

* * *



Minęły dwie lub trzy godziny, które spędzili razem z dziewczętami- mogli obserwować ich prace. Każda dawała z siebie wszystko, aby było idealne. Izba lśniła, a one same odświeżyły uniformy i umalowały się, wplątując we włosy wstążki. Dowiedzieli się, że były z ulicy i Asuna je przygarnął, dając dom i schronienie. Może był dziwny, ale nie był złą osobą. Rei pod wpływem spojrzenia Michiego cała się rumieniła, aczkolwiek on nadal pomagał jej w kuchni. Yuuka przecierała blaty, okna i wsadzała świeże kwiaty do wazonów, zaś Minako otwarcie flirtowała z Hidekim, bawiąc się swoimi długimi włosami i przygotowując notesy do zamówień oraz dzisiejszą kartę dań- zmieniały co tydzień, a miały trzy zestawy! Poza tymi trzema przyszły jeszcze cztery inne pracownice, jednak poza przywitaniem się nie powiedziały niczego, kierując się do szatni w celu przebrania. Były zwykłymi kelnerkami. Na dół zeszła w końcu Asuna- wyglądał pięknie, niczym modelka. Miał maskującą przyrodzenie sukienkę i wypchany biustonosz, a burza fioletowych włosów rozsypała się po plecach. Sukienka opadała na jego szczupłe ramiona i sięgała za kolano-również miała fartuszek pokojówki. Uśmiechnął się do nich, po czym stanął za ladą i wskazał im miejsca obok siebie. Dziś mieli udawać pracowników i serwować alkohol, gdyby ktoś takowy zamówił. Ubrani byli w czarne spodnie od garniturów, krawaty i koszule.

- Mieli dziś przyjść po pieniądze.- wyjaśnił, po czym Rei zmieniła tabliczkę na drzwiach i lokal został otwarty. Na dworze robiło się ciemno, więc zapaliła też światła w środku- kawiarnia wyglądała cudownie.
Na pierwszego klienta nie trzeba było długo czekać, a po trzydziestu minutach wszyscy mieli ręce pełne roboty. Dziewczęta zabawiały gości i przynosiły zamówienia, zwracając się do nich per ,,pan". Nawet Rei dawała z siebie wszystko, chociaż mało kiedy wychodziła z kuchni. Asuna jednak bardzo pilnował, aby nie zapomniała o nauce pewności siebie. Izba była pełna- wszyscy śmiali się i dyskutowali. Minako i Yuuka były  swoim żywiole- zwłaszcza ta pierwsza chciała pokazać się magowi z jak najlepszej strony. Nikt nie reagował na Asune w jakiś zły i negatywny sposób- był nawet lubiany i sam miał kilku klientów.

Ostatnio edytowany przez Sheryl (2013-07-03 17:37:09)

Offline

 

#29 2013-07-03 23:11:19

Hideki

http://i.imgur.com/cstNOBd.png

21665984
Zarejestrowany: 2013-05-18
Posty: 441
Punktów :   
Imię i Nazwisko: Hideki Yagura
Wiek: 18
Magia główna: Magia Ziemi
Umiejętności fabularne: Transformacja

Re: [Fairy Tail] Na odsiecz niewiastom!

Dzięki przyjazne atmosferze w knajpce, dobremu jedzeniu oraz towarzystwie Michiego, czas mijał mi bardzo przyjemnie, jednak także bardzo szybko. Za swoje danie podziękowałem niezwykle serdecznie, ponieważ widziałem trud włożony w przygotowanie go. Z szerokim uśmiechem na ustach wpałaszowałem wszystko.
Cza1xzgw s upływał, a ja byłem zajęty rozmową z Minako, która zaintrygowała mnie swoją osobą oraz wyglądem. Nie często zdarzało mi się rozmawiać z płcią piękną, dlatego takie doświadczenie z pewnością mi się przyda.

Widząc pierwszych gości, zbliżyłem się do Michiego i lekko przyciszonym głosem zapytałem.
- Jak sądzisz? Zjawią się dzisiaj po te pieniądze? Jeśli tak to musimy im spuścić taki łomot, żeby nigdy więcej nie pomyśleli o czymś takim, co zrobili dziewczynom.
Mówiąc mój wzrok przebiegł po całej knajpie oraz po twarzach pracujących tu dziewcząt.

Offline

 

#30 2013-07-04 00:03:43

Michi

http://i.imgur.com/EmF8zN9.png

35492142
Zarejestrowany: 2013-05-18
Posty: 730
Punktów :   19 
Imię i Nazwisko: Michi aka Haijin
Wiek: 21

Re: [Fairy Tail] Na odsiecz niewiastom!

Kiwam głową słuchając uważnie odpowiedzi Yuuki. Nie do końca takiej oczekiwałem, ale mniej więcej pokrywało się to z oczekiwaniami. Lokal nie wyglądał na biedny czy zaniedbany - szczerze mówiąc będąc w nim nie czułem się jak w jakiejś byle jakiej dzielnicy, toteż myślałem, że ochrona to nie problem. Widać to nie do końca prawda... Nawet ochroniarze to pijawki. No cóż... Mam nadzieję, że jakoś temu uda się zaradzić, po to tu jesteśmy.
Na widok dziewczyn niosących jedzenie rozpromieniałem. Ochoczo pociągam nosem wyłapując przyjemny zapach unoszący się w powietrzu.
- Mmm... Nie byłem za bardzo głodny, ale sytuacja nagle uległa zmianie. - mówię z podziwem przyglądając się posiłkowi. Wygląda tak ładnie, że aż szkoda mi go ruszać. Nawet nie wiem od czego zacząć, ale nie zjeść czegoś takiego jeszcze bardziej szkoda.
Unoszę wzrok na Rei, by podziękować, ale widząc, że ta już zdołała czmychnąć z powrotem do kuchni lekko smutnieję. No trudno, podziękuję później, na pewno będzie okazja. Na życzenie smacznego pozostałym dziewczynom oczywiście też uprzejmie dziękuję i dopiero wtedy biorę się za jedzenie omleta, który bardzo mi posmakował. Chyba kiedyś będzie trzeba tu wrócić.

~


Z wielkim zainteresowaniem śledzę pracę dziewczyn wypytując co jakiś czas o rzeczy nie do końca dla mnie jasne. Z każdym rumieńcem Rei na mojej twarzy pojawia się delikatny, przyjazny uśmiech. Kiedyś też czasem taki bywałem, jak maluch jeszcze byłem, ale tylko w pewnych okolicznościach. W sumie cieszyłem się mogąc jej pomóc, zawsze to jakaś odpłata za jedzenie, w który włożyła tyle wysiłku, a że był za darmo to było mi trochę głupio. Pomaganie pomogło.
Specjalnej uwagi do kolejnych kelnerek nie przyłożyłem, a widząc Asunę schodzącego w swoim stroju zaśmiałem się w duchu.
- Niewiedza to jest jednak błogosławieństwo... - powiedziałem na głos, ale do siebie, nie wiedząc, czy ktoś słyszy czy nie. Uśmiechnąłem się i pokręciłem głową. Nabrałem chyba do niego swego rodzaju sympatii... Albo może podziwu za to co robi, mimo tego jaki jest? Nie wiem sam.
Noszenie krawatu nie do końca mi się podobało - reszta ujdzie, w sumie koszule nawet lubię. Ale krawat? Większość czasu nosząc go ciągle wpychałem palec między szyję, a kołnierzyk, by zrobić sobie większą swobodę ruchu dla szyi. Rozmiary były dobrane doskonale, ale nie przyzwyczajony do takiego stroju przeszkadzało mi to tak czy siak. Ciężej było głową kręcić, ale okej, przemęczę się. Nie chcę wyjść na marudę w takim gronie.
Gawędzenie z Hidekim, z dziewczynami i robota potrafią skutecznie zabijać czas.
- Zjawią się... Jestem pewny. I też nie zamierzam być dla nich pobłażliwy... - mówią cicho, spokojnie patrząc to na towarzysza, to na drzwi mrużąc przy tym oczy. Mimo spokoju w głosie można wyczuć w nim złość, gniew. W moim przekonaniu miałem wyjść chodź odrobinę poważniej niż zwykle, a przy okazji groźniej.
Ruch jak ruch, właściwie mnie nie dziwił. Do lokalu z takim personelem i (tu spoglądam na Asunę)... "Szefową", który skutecznie maskuje swoją naturę (Ta, niewiedza to błogosławieństwo...) sam bym chętnie przychodził codziennie, jeśli portfel by na to pozwalał. Zwłaszcza, że dziewczyny tak się starają. Nie ukrywam, że budzą we mnie podziw. Nie chce się myśleć o tym, że jacyś debile się im naprzykrzają... Grrr...


"Before creation, comes destruction..."
http://i40.tinypic.com/im5b4i.png

Relacje
♫ Theme ♫  ♫ Battle Theme ♫
♫ Dragon Mode Theme ♫


Chcesz wziąć udział w misji?
Napisz do mnie na PW
spróbujemy się dogadać.

Offline

 
.postleft {width:25em;} .postright {border-left-width:25em;}





♣ Mikaboshi: 44253006
Facebook

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
czy na pierwszy raz anal lilental forums oznaczenia samochodów pożarniczych gba Filt fpw 2000 historyki corka i matka