Ogłoszenie

Pora roku
Rok na forum
Image and video hosting by TinyPic


http://www.fairy-tail.xaa.pl/ <- ZAPRASZAMY

#1 2015-11-17 08:53:44

 Mikaboshi

Mag niezrzeszony

Zarejestrowany: 2012-11-20
Posty: 2270
Punktów :   12 

Wielka Sala

Ogromna, przestrzenna sala w której organizowane są przede wszystkim huczne przyjęcia. Podłoga wykonana ze złotych kafelek sprawia, że w połączeniu z białymi ścianami wygląda bajecznie, gdy tylko zgaszą włączą światła, a kafelki będą odbijać swój blask w całym pomieszczeniu. W sali nie zabraknie również bufetu, na którym to aż znajduje się ponad 200 przeróżnych dań na ciepło, 120 deserów oraz pierwszej klasy alkohol stojący nieopodal. Sala na ogół mieści ponad 1000 osób, dla wszystkich siedzenia wystarczy przy eleganckich, drewnianych stołach. Wielki czerwony dywan, ciągnie się od wejścia aż po sam koniec sali. Balony zawieszone na firanach, kwiaty które ożywiały te miejsce były duże i egzotyczne. Okna z wielkimi zawijanymi futrynami ozdabiały również to miejsce. A przy każdym wejściu straż! Nie zapomnijmy również o tarasie, na którym widać cały ogród królewski.


Theme | Battle Theme | End Theme
http://24.media.tumblr.com/tumblr_mchwcculQ91rbp4juo1_500.gif

http://endlessfacts.com/upload/img/gVv9D14397106132.gif
Tylko czas uczy nas czegokolwiek. Jedynie z perspektywy czasu można zrozumieć, co jest słuszne, kto jest człowiekiem, a kto potworem, jak rozpoznać zło i jak je pokonać. (…) Ja jestem ideą. Począwszy od podstaw, skończywszy na rzeczach najważniejszych, takich jak cel, wizja, która nam przyświeca. Celem jest nowy świat. Porządek, który nastanie po nadejściu Proroctwa. Świat, w którym każdemu dane będzie według zasług, nie pochodzenia lub układów. Świat, w którym silniejszy pomaga słabszemu, a zbrodnię spotyka zasłużona kara. Świat jasnych zasad i ideałów! To znaczy właśnie słowo Wybawiciel!

http://i60.tinypic.com/6e2ng6.jpg


Offline

 

#2 2015-11-17 21:26:10

Melody

Gość

Re: Wielka Sala

Ich misja została wykonana przez co uratowali miasto przed klęska. Żałowała,.że nie zatrzymała tego ataku przeciwnika choć Misaki ją uratowała. Cóż idąc na bal Mel musi jej za to podziękować. W sumie bal nie jest obowiązkowy,  a ona sama nie specjalnie dobrze czuła się na takich oficjalnych imprezach. Westchnęła ciężko. W swoim domu ubrała się w różowa sukienkę. Była lekka i przepuszczala powietrze. W dodatku ubrała fioletowe buty na niewielkim obcasie. Chyba po raz pierwszy zakłada sukienkę na taką okazję. Nie przepada za noszeniem ich, ale nie nienawidzi ich. Z włosami nie miała specjalnie co zrobić wiec je zostawiła rozpuszczone. Po jakimś czasie dotarła na miejsce. Kiedy weszła na salę była zaskoczona wszystkimi dodatkami jakie spostrzegła. I był czerwony dywan! Poczuła się niczym gwiazda na wybiegu. Ale wyszło na to,że na miejsce przyszła pierwsza mimo to kelnerzy obsluzyli ja i dali szampana na sam początek. Uśmiechnęła się pod nosem usiadła na jedno z wielu drewnianych krzeseł i stołach. Nadgarstkiem powoli obracala kieliszek i podziała wszystko z uśmiechem na ustach.

Spoiler:

dla ciekawskich wygląd sukienki mel
http://i68.tinypic.com/33z4im8.jpg

 

#3 2015-11-17 21:58:19

Hiryu

Mag niezrzeszony

Zarejestrowany: 2015-10-30
Posty: 45
Punktów :   
Imię i Nazwisko: Nanashi
Wiek: 21
Partner/ka: Misaki
Magia główna: Lodowe Tworzenie
Umiejętności fabularne: Wyczuwanie Energii
Zręczność / Witalność: 20/30
Koncentracja / Szybkość: 30/20
Magiczna energia: 21'785

Re: Wielka Sala

Nanashi uderzył głucho o dach syknąwszy w stronę lisiczki, a to wredna baba... Pewnie jeszcze mu będzie wypominała, że byli złączeni! Pff upierdliwe. Zamknął jednak oczy uśmiechając się lekko. Kiedy się obudził podpierany był przez dwójkę żołnierzy i na dodatek stał na placu wraz z resztą, z lekko przymkniętymi oczami sondował strony, nikogo jednak nie dostrzegając znanego. Cały był poobijany i odczuwał to jak cholera... Kaszlnął parę razy wskazując żołnierzom, że da sobie radę. Wysłuchiwał również słowa króla i wtedy uniósł bardzo wysoko swą brew. Taa jasne... Czyli jego przypuszczenia były słuszne, rada zamierzała ich odseparować po czym unicestwić wraz z problemem. Bądź też coś w ten deseń. Cóż nie dziwił im się zresztą. Kiedy jednak dotarło do niego mowa o balu ulżyło mu. A co tam, chyba się trochę napracowali by odpocząć co nie?! Oczywiście wpierw dzięki łasce króla, umył się porządnie oraz przyodział czarny garnitur z niebieskim krawatem, wszystko jak lód... Wszedł na wielką salę i pierwsze co zrobił to rzucił się na... ŻARCIE! Pałaszował wszystko co mógł, głodny był jak cholera ale nic dziwnego po utracie całej magicznej energii... Tknęło go coś, jak w końcu pokonano wroga?! Plus gdzie Misaki i Melody!? Zaczął się nerwowo rozglądać próbując je dostrzec.


http://33.media.tumblr.com/a2a5f4ce1587515a5a617b7072a327db/tumblr_n0kt0bv2xO1qcertko2_500.gif
Następne pokolenie zawsze wyprzedzi poprzednie. To jeden z nigdy nie kończących się cyklów życia.

Offline

 

#4 2015-11-18 13:13:24

Melody

Gość

Re: Wielka Sala

Po jakimś czasie, kiedy siedziała przy stole dostrzegła Nanashiego, który pierwsze co to się rzucił do jedzenia. Zaśmiała się wesoło pod nosem przez to. Wstała od stołu i podchodziła do niego wolnym krokiem, przez co jej sukienka falowała powoli i lekko. Uśmiechnęła się do chłopaka.
-Na...Nanashi-kun, widzę, że nic ci się nie stało. Cieszy mnie to - uśmiechnęła się ciepło w jego stronę.  Złapała delikatnie jedną rękę pasek od swojej niewielkiej białej torebki. Widocznie ludzie zaczęli się dopiero schodzić i oni byli jako pierwsi. A może po prostu się pospieszyła? Nie była tego pewna do końca, ale jeżeli nie jest już sama to trochę kamień spadł z jej serca.

 

#5 2015-11-18 17:06:18

 Aria

http://i.imgur.com/cstNOBd.png

9256888
Skąd: Północ
Zarejestrowany: 2015-10-17
Posty: 189
Punktów :   
Imię i Nazwisko: Aria Queen Midnight
Wiek: 19
Partner/ka: -
Magia główna: Niebiańska
Magiczna energia: 22'000

Re: Wielka Sala

Upierdliwe. Jednym słowem upierdliwe. Pominę już fakt, że właściwie nie powinno mnie tu być. A jednak jestem, może dla relaksu? Odstresowania? Sama nie wiem. Chociaż nie, jednak wiem. Przez tą całą aferę z truposzami stłukłam butelkę sake, spadając z dachu, i teraz nie miałam co pić, pomijając przemoczoną alkoholem zawartość torby. Torby, którą zostawiłam w pokoju hotelowym po tym, jak ten cały bajzel się skończył.
Nigdy za specjalnie nie przepadałam za imprezami, nawet urodziny świętując skromnie i w małym gronie. Na balach też raczej nie bywałam. Coś mi się tam obiło, że goście przychodzą odziani w jakieś szykowne stroje czy coś, ale przecież nie będę się jak głupia wciskać w sukienkę, bo zakłamany król (a jeśli nawet nie zakłamany, to z pewnością zatajający fakty) urządza imprezę. Zatem moje wejście mogło przykuć uwagę, bo przecież niecodziennie ktoś przychodzi na bal w krótkich spodenkach, zwykłej koszuli, ciemnym płaszczu i dość ciężkich butach. Nie, żeby mnie to interesowało. Po prostu weszłam, rozejrzałam się po sali i szybko wyłapałam stolik z deserami, bo właśnie przy nim zlustrowałam "stoisko alkoholowe", na którym najbardziej mi zależało. Kątem oka zauważyłam obżerającego się maga lodu, ale mało mnie obeszła jego osoba. Bardziej zainteresowała mnie wystrojona w suknię Melody. Czyli dziewczyny przeżyły, taa? Słodko. I tak ich wyminęłam, kierując się od razu w upragnione miejsce. Wsunęłam do ust kawałek ciasta i chwyciłam najbliższą butelkę z procentami, zabierając ją i talerzyk z kilkoma smakołykami gdzieś na ubocze wielkiej sali. Raczej nie miałam co liczyć na pozostanie niezauważoną, ale jakoś specjalnie w towarzystwie tego czasu też spędzać nie chciałam. Usiadłam sobie przy stoliku w kącie, odstawiłam deser na blat i otworzyłam butelkę, pociągając z niej solidnego łyka.
- Od razu lepiej - mruknęłam z zadowoleniem, rozsiadając się wygodniej. Zdecydowanie lepiej się czułam ze słodko-kwaśnym posmakiem wina w ustach.


http://i.imgur.com/5PtlWdL.png

https://lh6.googleusercontent.com/-kUTfIwrdcLw/VKhxHKGqMYI/AAAAAAABdXo/dA_SUPCSZE4/w500-h281-no/tumblr_inline_mso507qIpx1qz4rgp.gif

Offline

 

#6 2015-11-18 19:29:07

Hideki

http://i.imgur.com/cstNOBd.png

21665984
Zarejestrowany: 2013-05-18
Posty: 441
Punktów :   
Imię i Nazwisko: Hideki Yagura
Wiek: 18
Magia główna: Magia Ziemi
Umiejętności fabularne: Transformacja

Re: Wielka Sala

Przyszedł wieczór, więc należało w końcu udać się do pałacu. Spojrzawszy jeszcze w okno jednego ze sklepów, aby zaobserwować czy nowy strój dobrze na mnie leży, udałem się w wyznaczone miejsce.
W pewnej chwili w drzwiach frontowych dało się dostrzec niskiego jegomościa w eleganckim, czarnym garniturze. Dodatkiem był czarny krawat, uwiązany od szyi po pas. Można by się wręcz zakochać w tej osobie, gdyby nie jeszcze jeden dodatek. A mianowicie chodziło o zielony, jaskrawy pas, przepasany wokół mojej talii. Ów pas przytrzymywał przy moich plecach magiczne laski, które o dziwo zabrałem ze sobą. Mogło wyglądać to dość komicznie, jednak mi to nie przeszkadzało.
Krocząc po czerwonym dywanie czułem się dość dziwnie. Nie byłem przecież żadną znaną osobą czy celebrytą by kroczyć po czymś takim. No, ale cóż. Skoro miałem taką okazje, to nie mogłem z niej nie skorzystać. Więc zadowolony z siebie i szeroko uśmiechnięty wkroczył na salę.
Było tu pusto. Nawet najpiękniejsza sala bez ucztujących i bawiących się ludzi wygląda ponuro, dlatego od razu szukałem jakiś ludzi, aby rozpocząć imprezę. Na początek w oko wpadła mi piękna jak zawsze, a ubrana jak nigdy, Melody. Obok niej stał jakiś bolec, który najwidoczniej mógł pochodzić z naszej gildii. Już miałem ruszyć w ich kierunku by się przywitać, gdy nagle moje serce zabiło mocniej. Niesamowita, wspaniała, piękna, porażająca. Tak trzeba było to określić. Oczywiście nie mówiłem tu o niczym innym, a o stanowisku z alkoholem, przy którym stała jakaś dziewczyna. Nie czekając ani chwili ruszyłem w celu zdobycia trunku. Z racji jednak, że ktoś już sączył alkohol, nie mogłem zapomnieć o moich manierach.
- Witam piękną panią, której gust smakowy jest naprawdę wysublimowany. - wypowiadając te słowa, ukłoniłem się lekko, chowając lewą rękę za plecy. Prawą natomiast chwyciłem za wolną dłoń nieznajomej, by następnie ją ucałować.
- Me imię to Hideki. Hideki Yagura. Przepraszam za swą śmiałość, ale czy pozwoli mi pani, napić się w pani towarzystwie? - tak jest. Włączył mi się tryb szarmanckiego amanta.

Offline

 

#7 2015-11-18 19:49:25

 Misaki

http://i.imgur.com/cstNOBd.png

42592352
Zarejestrowany: 2013-05-18
Posty: 1244
Punktów :   24 
Imię i Nazwisko: Misaki Valliere
Wiek: 21
Partner/ka: -
Magia główna: Gwiezdne Duchy III
Magia poboczna: Projekcja II / Szybkość II
Umiejętności bojowe: Silna Wola
Umiejętności fabularne: Unison Raid
Zręczność / Witalność: 60 / 60
Koncentracja / Szybkość: 50 / 30
Magiczna energia: 50,250

Re: Wielka Sala

Ucieszona zakończeniem krwawej wojny, udała się na plac główny. Wcześniej odesłała swoich towarzyszy i podziękowała za ratunek, dodając że na pewno im się jakoś odwdzięczy. Na placu był tłok, jednak udało się jej przedostać na sam początek. Słuchała uważnie tego, co król miał do powiedzenia. Wieść na temat nadchodzącego balu ucieszyła ją ogromnie. Kochała takie imprezy, zawsze było wesoło i sympatycznie. Będąc jeszcze na placówce, rozglądała się za swoimi przyjaciółmi, jednak nikogo nie mogła dostrzec z gildii. Westchnęła ciężko i ruszyła na miasto, by kupić nową sukienkę oczywiście. Czas jaki spędziła na zakupach wyniósł około 3 godzin. Jednak w końcu udało się jej znaleźć tą jedyną. Wróciwszy do domu, wykąpała się by następnie wysuszyć swe ciało oraz ubrać  białą, długą sukienkę, która miała duże wcięcie  z lewej strony, odkrywając całe jej udo (Zdjęcie dla ciekawskich) . Włosy miała rozpuszczone, lecz delikatnie pofalowane, nałożyła na nie pianki by efekt trzymał się całą noc . Na bal przyjechała parę godzin później, wynajmując wcześniej magiczny pojazd. Nieco się stresowała wejściem na salę, bo jak to zawsze bywa. Nowa osoba przez krótką chwilę zbudza zainteresowanie. Wzięła kilka wdechów i weszła do środka. Już na samym początku ukryła się gdzieś w rogu, by nie zwracać na siebie uwagi tej niechcianej uwagi. Spojrzała do czarnej torebki sprawdzając czy wszystko ze sobą miała. Oczywiście swoje klucze były podstawowym ekwipunkiem, poza tym miała jeszcze pomadkę, perfum oraz klucze do mieszkania. Skierowała się później nieco w stronę tarasu, wtedy zaczepił ją kelner podając z tacy kieliszek białego wina. Skinęła głową w ramach podziękowania i wzięła kieliszek do dłoni. Sala była ogromna, więc nie liczyła też że znajdzie kogoś dość szybko. - Ciekawe czy jest tu ktoś poza mną - Pomyślała przez krótką chwilę spoglądając na swoje odbicie w szklanych drzwiach. Pchnęła delikatnie dłonią wejście na taras, by zaczerpnąć świeżego powietrza. Była tak parę minut, a już zrobiło się jej duszno.


Theme | Battle Theme | Kingdom Hearts | Karta Postaci

https://33.media.tumblr.com/4200730b98f16c27e3aad3ff9cace0ad/tumblr_nttpa6Tiai1tgp5pso10_250.gif https://38.media.tumblr.com/8fe4d486a628c74a17533cccab73db53/tumblr_nttpa6Tiai1tgp5pso8_250.gif

Cały czas wierzyłam w słowa, które wtedy wypowiedziałaś. Byłoby wspaniale, gdybym mogła rozkwitnąć jak kwiat. Przez cały ten czas chciałam być taka jak ty. Moim celem było to, aby ci dorównać. Dzięki tobie zaszłam tak daleko. Dlatego właśnie chcę z tobą walczyć.
Teraz pragnę właśnie tego. Tylko tego.


https://33.media.tumblr.com/cdb798128b574b6b634bccddd083ec11/tumblr_nttpa6Tiai1tgp5pso9_250.gif https://38.media.tumblr.com/f2af23ae70518f1336b28c1cf1144ae7/tumblr_nttpa6Tiai1tgp5pso5_250.gif 

Offline

 

#8 2015-11-18 21:30:37

 Aria

http://i.imgur.com/cstNOBd.png

9256888
Skąd: Północ
Zarejestrowany: 2015-10-17
Posty: 189
Punktów :   
Imię i Nazwisko: Aria Queen Midnight
Wiek: 19
Partner/ka: -
Magia główna: Niebiańska
Magiczna energia: 22'000

Re: Wielka Sala

Nie dane mi było zbyt długo korzystać z samotnego uraczenia się moim nemezis, gdyż przyczepił się do mnie jakiś... dziwak. Tak, zdecydowanie dziwak. Bo jak inaczej nazwać kolesia w gajerku i jakimiś przerośniętymi patykami na plecach? Stanowczo dziwak. Spięłam się trochę, gdy chwycił mnie za dłoń, by w następnej chwili ją pocałować. Co ten koleś odwala?! Za jakiegoś dżentelmena się uważa?! Mimo wszystko kultura nakazywała zachować się odpowiednio do sytuacji.
- Pan wybaczy, drogi panie, ale czy nie jest pan zbyt śmiały wobec nieznanej sobie kobiety? - spytałam lekkim tonem, unosząc delikatnie brew. - Moje imię brzmi Aria, choć nie sądzę, by kiedykolwiek poza tą chwilą się panu przydało, panie Yagura. I zaiste, gustuję w dobrych trunkach.
Na moich ustach wykwitł niewielki, choć specyficzny uśmiech. Wstałam z butelką w ręku, zrównując się z Hidekim, a następnie spojrzałam chłopakowi prosto w te jego ślepia i pociągnęłam solidny łyk z gwinta. Nie przestawałam się przy tym uśmiechać, bo cała sytuacja była nader komiczna. Szarmancki dziwak i pijaczka poliglotka, przezabawne. Jednak oczytanie na coś się przydaje w życiu.


http://i.imgur.com/5PtlWdL.png

https://lh6.googleusercontent.com/-kUTfIwrdcLw/VKhxHKGqMYI/AAAAAAABdXo/dA_SUPCSZE4/w500-h281-no/tumblr_inline_mso507qIpx1qz4rgp.gif

Offline

 

#9 2015-11-18 21:33:06

Hiryu

Mag niezrzeszony

Zarejestrowany: 2015-10-30
Posty: 45
Punktów :   
Imię i Nazwisko: Nanashi
Wiek: 21
Partner/ka: Misaki
Magia główna: Lodowe Tworzenie
Umiejętności fabularne: Wyczuwanie Energii
Zręczność / Witalność: 20/30
Koncentracja / Szybkość: 30/20
Magiczna energia: 21'785

Re: Wielka Sala

Nanashi uśmiechnął się lekko zdenerwowany, co było widać po niewyraźnej minie. Skinął głową Melody, skoro ona wyszło cało i jest zadowolona... To w takim razie gdzie Misaki? Nie przyjdzie na bal? Stało się coś poważniejszego? Myśląc o towarzyszce, zabrał kufel piwa i jednym chaustem wypił cały. Sekundę później wypluł całość z szeroko rozwartymi oczami! Weszła ta blond włosa zołza w sukience, która sexapilem przebijałą wszystko! Rękawem przecierając usta ruszył w jej stronę myślał co tu rzec i jak zawsze musiał coś palnać patrząc na sufit.
Co tak długo? Zołzo ty zmartwiłaś mnie, że chcesz stąd uciec! Ten... No... Ślicznie wyglądasz.
Dodał na końcu tarmosząc się za włosy, oczywiście dodał to lekko cichcem, patrząc również zbitym wzrokiem w buty.
Plus spóźniłaś sie! I ten... Eee, może... Zechcesz zatańczyć?
Całą ironia i wredność Nanashiego prysła kiedy przyowdziała tą suknie! Nie mógł oczywiście nie patrzeć na to ponętne udo z rozcięcia w kiecce, cóż nie zapominajmy, że jednak facet to facet...


http://33.media.tumblr.com/a2a5f4ce1587515a5a617b7072a327db/tumblr_n0kt0bv2xO1qcertko2_500.gif
Następne pokolenie zawsze wyprzedzi poprzednie. To jeden z nigdy nie kończących się cyklów życia.

Offline

 

#10 2015-11-18 21:45:27

Melody

Gość

Re: Wielka Sala

Przez moment uśmiechała się do Nanashiego, ale kiedy wypluł z ust piwo odsunęła się gwałtownie o dwa kroki do tyłu.
-Co się stało?  - powiedziała do chłopaka, ale ten po prostu ją zignorował. Zdezorientowana dopiero po chwili dostrzegła Misaki, Arię oraz Hidekiego. Jej wzrok szybko podłapał nowe osoby w sali. Cóż sukienka Misaki robiła wrażenie. Z kolei Aria ubrała się całkiem... luźno. Westchnęła pod nosem, mijając Misaki i Hideki pomachała im na powitanie, a że Aria była w towarzystwie maga do niej również pomachała. Po chwili chodzenia po sali podeszła do stołu z przekąskami, nałożyła sobie kilka smakołyków i usiadła do stołu. Założyła nogę na nogę i popijała sobie szampana w milczeniu obserwując ludzi, którzy się tutaj zbierali. W sumie nigdy specjalnie dobrze się nie czułą na takich imprezach, ale przynajmniej mogła sobie zjeść do syta, to jakiś plus. Aria najwidoczniej chciała sobie popić z jej nowym towarzyszem, a Misaki miała nowego "kolegę". Oparła łokieć o stół, a dłonią oparła o policzek i popijała w milczeniu szampana. Była ciekawa czy przyjdzie tutaj ktoś z ich gildii czy ktoś z Sabertooth, bo oni pewnie też brali udział w tym całym zamieszaniu. Nadgarstkiem leniwie co jakiś czas mieszała zawartość kieliszka z nudów.

 

#11 2015-11-18 21:58:12

Hideki

http://i.imgur.com/cstNOBd.png

21665984
Zarejestrowany: 2013-05-18
Posty: 441
Punktów :   
Imię i Nazwisko: Hideki Yagura
Wiek: 18
Magia główna: Magia Ziemi
Umiejętności fabularne: Transformacja

Re: Wielka Sala

Z uwagą wysłuchałem słów Arii. Słysząc jej odpowiedź, jedynie się uśmiechnąłem.
- Przy tak pięknej pani należy zachowywać się śmiało, aby później nie pluć sobie w twarz i straciło się okazję na poznanie wspaniałej osoby.
Moje słowa były delikatne i mogły wpaść w uchu. Lecz jak wiadomo, każda kobieta jest inna. Wzrok dziewczyny był silny, ale zarazem uwodzący. Spodobało mi się to. Tryb szarmanckiego działała na pełnych obrotach. Fajnie. Dawno już tego nie czułem. Aria o niezwykle mocno czerwonych włosach była piękną kobietą. Nie mogło to ulec mojej uwadze.
- Skoro już się poznaliśmy, to proponuję wznieść toast Ario.
Mówiąc to, skręciłem lekko ciało w kierunku zastawionego stołu. Ach, to było coś pięknego. Tyle jedzenia i trunków za darmo. Raj na ziemi. Dodatkowo nie brakowało tu pięknych dziewcząt. Mogę umierać.
Gdy sięgałem po coś mocniejszego, zauważyłem wchodzącą na salę Misaki i pędzącego do niej jak pies na smyczy, Nanashiego. Cudowna blondynka była dobrą zawodniczką jeśli chodziło i picie, więc lubiłem z nią ucztować. Z tego powodu nie powinna się dziwić, że stoję w takim, a nie innym miejscu. Nie chcąc jej przerywać romansu z nadbiegającym bolcem, puściłem jej jedynie oczko, uśmiechając się.
Zauważyłem również siedzącą samotnie Melody. Szkoda mi było jej. Siedziała sama. Nie powinno tak być na tak wspaniałym balu. Bolec Nanashi olał ją bardzo nieelegancko - od razu zrozumiałem, że się z nim nie polubię - dlatego moim obowiązkiem było zajęcie się teraz Melody. Nalałem trzy kieliszki po czym podniosłem dwa i dając znak głową Melody zaprosiłem ją do mnie i Arii. Sam następnie znów zwróciłem się do pięknej, czerwonowłosej niewiasty by podać jej kieliszek.
- To jak? Wypijemy za to niezwykłe spotkanie i za pani nieziemską urodę?

Offline

 

#12 2015-11-18 22:22:17

 Misaki

http://i.imgur.com/cstNOBd.png

42592352
Zarejestrowany: 2013-05-18
Posty: 1244
Punktów :   24 
Imię i Nazwisko: Misaki Valliere
Wiek: 21
Partner/ka: -
Magia główna: Gwiezdne Duchy III
Magia poboczna: Projekcja II / Szybkość II
Umiejętności bojowe: Silna Wola
Umiejętności fabularne: Unison Raid
Zręczność / Witalność: 60 / 60
Koncentracja / Szybkość: 50 / 30
Magiczna energia: 50,250

Re: Wielka Sala

Nie spodziewała się, że tak szybko jednak kogoś znajdzie, choć pierwszą osobą rzucił się jej Nanashi. Uśmiechnęła się delikatnie, kładąc dłoń za tył głowy - No wiesz, ten no. - Próbowała się wykręcić, jednak po chwili spojrzała na niego sama wzrokiem oburzającym - A ty gdzie łaziłeś, co? Zostawiliście nas same z Melody - Dodała krzyżując dłonie pod biustem. Wtedy katem oka dostrzegła Hidekiego, delikatnie uniosła mu dłoń w ramach miłego powitania. Czuła się dziś na siłach, oraz sam jej humor dopisywał. Potem wzrokiem odnalazła Melody. Cieszyła się, że nikomu nic nie jest. Kamień spadł jej nawet z serca, lecz wtedy spojrzała na Nanashiego. Zaśmiała się pod nosem - No proszę, nie sądziłam, że poznam twoją wrażliwą stronę. - Rzekła kładąc dłoń na ustach by powstrzymać się od uśmiechu. - No, ale dobrze. Ten jeden taniec nic mnie nie zbawi - Dodała łapiąc chłopaka za rękę, akurat taniec był wolny. Więc nie mogła się pogubić w krokach. A wstyd byłby gdyby zmieszała się i broń boże nadepnęłaby mu na odcisk. Dała się prowadzić, w końcu była kobietą. A w takim tańcu to płeć przeciwna powinna dominować - przynajmniej niech tutaj męska płeć się wykaże. Taniec trwał nie dłużej niż 3 minuty. W końcu tyle trwała muzyka, gdy chwila przerwy nastała zrobiła krok do tyłu delikatnie pochylając główkę do przodu - Dziękuje za taniec - Dodała spokojnie z lekkim akcentem wychowanej damy. Gdy nieco się rozluźniła postanowiła się przejść po sali wraz z Nanashim - Jakieś plany na potem? - Spytała zerkając od czasu na niego. Planowała wkrótce stworzyć drużynę, a do niej chciała zaciągnąć na początku Nanashiego. Już obmyśliła co do niego plany, które na chwilę obecną były tajemnicze. Gdy przechodzili obok Hidekiego i jego towarzyszek, rzuciła mu delikatne spojrzenie - Nie masz ze mną szans - Mruknęła do niego cicho, a kąciki ust podniosły się w zadziorny uśmiech. Potem oddalili się od tej grupy.


Theme | Battle Theme | Kingdom Hearts | Karta Postaci

https://33.media.tumblr.com/4200730b98f16c27e3aad3ff9cace0ad/tumblr_nttpa6Tiai1tgp5pso10_250.gif https://38.media.tumblr.com/8fe4d486a628c74a17533cccab73db53/tumblr_nttpa6Tiai1tgp5pso8_250.gif

Cały czas wierzyłam w słowa, które wtedy wypowiedziałaś. Byłoby wspaniale, gdybym mogła rozkwitnąć jak kwiat. Przez cały ten czas chciałam być taka jak ty. Moim celem było to, aby ci dorównać. Dzięki tobie zaszłam tak daleko. Dlatego właśnie chcę z tobą walczyć.
Teraz pragnę właśnie tego. Tylko tego.


https://33.media.tumblr.com/cdb798128b574b6b634bccddd083ec11/tumblr_nttpa6Tiai1tgp5pso9_250.gif https://38.media.tumblr.com/f2af23ae70518f1336b28c1cf1144ae7/tumblr_nttpa6Tiai1tgp5pso5_250.gif 

Offline

 

#13 2015-11-18 23:22:31

Hiryu

Mag niezrzeszony

Zarejestrowany: 2015-10-30
Posty: 45
Punktów :   
Imię i Nazwisko: Nanashi
Wiek: 21
Partner/ka: Misaki
Magia główna: Lodowe Tworzenie
Umiejętności fabularne: Wyczuwanie Energii
Zręczność / Witalność: 20/30
Koncentracja / Szybkość: 30/20
Magiczna energia: 21'785

Re: Wielka Sala

Brwi mężczyzny ściągnęły się mocno na słowa kobiety, to on został praktycznie sam przeciw hordzie zombiee a ona sobie gdzieś tam sobie łąziłą i jeszcze śmie go oczerniać?! To on niby je zostawił?! Zyłka wyskoczyła mu na głowie, szybko jednak zniknęła kiedy ta zaciągnęła go na parkiet. Cóż za urok osobisty! W końcu żadna nie może mu się oprzeć podczas tańca! Z uśmiechem i milczeniem wykonali taniec, kiedy zaś w końcu się zakończyl ruszył na spacer z blond kobietą.
Yare Yare, dobrze się bawiałś tam walcząć z głównym przywódcą? Musisz mi opowiedzieć co się stało! Ja zostałem... Wyautowany. Plany na potem? Myślisz może o kolejnym, boskim ran-de-wu moja śliczna? Aż tak sie wciągnęłaś? Noo nie mogę zapomnieć kiedy podczas tej apokalipsy tak mocno wtulałaś się w me ramię! Dodał zgryźliwie z lekkim uśmieszkiem, nie mogąc się doczekać jej reakcji. Cóż taka jego natura, nie może być zbyt pięknie...


http://33.media.tumblr.com/a2a5f4ce1587515a5a617b7072a327db/tumblr_n0kt0bv2xO1qcertko2_500.gif
Następne pokolenie zawsze wyprzedzi poprzednie. To jeden z nigdy nie kończących się cyklów życia.

Offline

 

#14 2015-11-18 23:48:29

 Yuuki

http://i.imgur.com/cstNOBd.png

52661411
Zarejestrowany: 2015-10-17
Posty: 50
Punktów :   
Imię i Nazwisko: Yuuki Midnight
Wiek: 17
Magia główna: Magia Ognia

Re: Wielka Sala

Przemknęłam cicho do sali balowej. Nie znałam jeszcze nikogo, więc doszłam do wniosku, że to dobra okazja, żeby to zmienić. Przez mój wzrost we wszystkim wyglądam dziecinnie, jednak trzeba sprawiać dobra pierwsze wrażenie, nieprawdaż? Założyłam moją ulubioną i w sumie jedyną sukienkę odpowiednią na taką okazję: czarną kreację do ziemi, którą sama uszyłam. Górna część stroju z satyny jest bardzo przylegająca, od talii rozchodzi się zwiewna tiulowa spódnica. W miejscu łączenia materiałów przewiązałam się kobaltową szarfą, a na nogi założyłam szpilki, by być choć trochę wyższą. Włosy pozostawiłam rozpuszczone, zaczesane na prawą stronę. Na początku chciałam się rozejrzeć, nie zwracając na siebie niczyjej uwagi, więc stanęłam niedaleko drzwi. Ujrzałam Arię w pobliżu..cóż za zaskoczenie, stołu z różnymi trunkami. Jako, że miała towarzysza, miałam nadzieję, że nie zobaczy mnie tak szybko. Przy jednym ze stołów siedziała samotnie dziewczyna w różowej sukience, wyglądała na trochę przybitą. Miałam ochotę do niej podejść, jednak wstrzymałam się z tym. Gdzieś w sali mignęła mi jeszcze piękność w białej sukni i przystojniak w garniturze. Na ich widok dosłownie opadła mi szczęka, ale wierzyłam, że nikt tego nie zauważył. Nie chcąc, by Aria mnie zauważyła, a jednocześnie nie znając nikogo, zostałam na swoim miejscu i kołysałam się delikatnie w takt muzyki.

Ostatnio edytowany przez Yuuki (2015-11-19 00:02:29)

Offline

 

#15 2015-11-19 00:53:53

 Aria

http://i.imgur.com/cstNOBd.png

9256888
Skąd: Północ
Zarejestrowany: 2015-10-17
Posty: 189
Punktów :   
Imię i Nazwisko: Aria Queen Midnight
Wiek: 19
Partner/ka: -
Magia główna: Niebiańska
Magiczna energia: 22'000

Re: Wielka Sala

Cóż, znajomość z Hidekim zapowiadała się całkiem... zabawnie. Komplementy w jego ustach brzmiały jak muzyka dookoła - były przyjemne dla ucha. Gdy zaproponował toast, skinęłam po prostu głową, cały czas się przy tym uśmiechając, a on poszedł po kieliszki. Tym samym odsłonił mi widok na resztę sali. Przyszła Misaki i teraz tańcowała sobie z Nanashim. Jakoś nie miałam specjalnie ochoty przyglądać się ich wygibasom, przeniosłam więc spojrzenie na nowego znajomego i zauważyłam gest, jakim zaprosił do nas Melody. Może i chłopak wspominał coś o śmiałości zachowania wobec nieznajomych kobiet, ale to raczej było co innego. Miałam nieodparte wrażenie, że ta dwójka już się zna. To zaś nasuwało mi jeden wniosek - Hideki należy do Fairy Tail. Gildii, do której dołączyłyśmy z Yuuki zaledwie wczoraj. Tej samej, do której należy również Nanashi, mag lodu zakwalifikowany u mnie pod kategorią: "ten, który zostawia innych na pastwę losu, chyba że są mu bliżsi". Ta jedna krótka myśl zmyła mi z twarzy uśmiech na dobre. Może źle wybrałam, przyłączając się z Yuu właśnie do tej zgrai? Póki co i tak nie mamy innej opcji.
Pociągnęłam z gwinta dość solidny łyk, chcąc odciąć tę drogę moim własnym myślom. W sumie po co ja tu przyszłam? Ach, tak... Napić się. Znów pociągnęłam z gwinta, tym razem mniejszą ilość alkoholu, a w tym czasie Hideki zdążył wrócić z szampanem. Odstawiłam wino na pobliski stół, przyjmując od chłopaka kieliszek, ale jakoś nie uśmiechało mi się pić za własną urodę.
- Proponowałabym raczej toast za spotkanie i życie, bo bez tego drugiego raczej byśmy tu nie stali w tej chwili - rzuciłam bez większego entuzjazmu. Dlaczego świadomość, że mój nowy znajomy należy do tej samej gildii, tak mnie zdołowała? Westchnęłam tylko cicho i, nie czekając na reakcję, wychyliłam zawartość kieliszka. Zaraz potem spojrzałam na jasnowłosą.
- Niezła kiecka, Melody. Ja nie gustuję w takich rzeczach. Te wszystkie falbanki i te sprawy... To już bardziej pasuje do Yuuki, niż do mnie - rzuciłam luźno, znów ujmując w dłoń towarzyszące mi tego wieczoru wino. - Widzę, że się znacie, więc może wy kontemplujcie swoją znajomość, a ja poznam się bliżej z panem Chateau - tu pomachałam im przed nosami butelką czerwonego wina i ruszyłam przed siebie, wymijając oboje. Stanowczo za dużo myślę o kontaktach z ludźmi.
Skręciłam gdzieś w bok, nie chcąc pakować się pod nogi tańczących, tym bardziej iść samym środkiem sali. Już i tak przykułam sporo uwagi samym swoim wejściem. Szłam więc z jedną ręką w kieszeni płaszcza dość blisko ściany, pociągając od czasu do czasu z butelki nieco płynu. W którymś jednak momencie poczułam coś dziwnego i zaczęłam się uważniej rozglądać. Często zdarzały mi się takie przeczucia, więc nauczyłam się im ufać. Zamrugałam kilkukrotnie, zauważając blisko wyjścia niską i bardzo znajomą brunetkę. Ale przecież miała zostać w Magnolii, więc co by tu robiła? Tak czy inaczej musiałam się upewnić, ale już z odległości kilkunastu metrów wiedziałam, że nie ma mowy o pomyłce.
- Yuuki, co ty tu robisz? Miałaś zostać w Magnolii - rzuciłam dość ostro, stając tuż obok. - Nie mogłaś choć raz mnie posłuchać? Miałam powód, żeby przyjechać tu sama. I nie, nie chodziło o ten durny bal - od razu uprzedziłam insynuacje na ten temat. Byłam z jednej strony zła, że wbrew mojej woli tu przyjechała, ale z drugiej strony przepełniała mnie ulga, że jest cała i zdrowa. I w sumie nie wiedziałam, co bardziej przeważa - poczucie ulgi czy złość.


http://i.imgur.com/5PtlWdL.png

https://lh6.googleusercontent.com/-kUTfIwrdcLw/VKhxHKGqMYI/AAAAAAABdXo/dA_SUPCSZE4/w500-h281-no/tumblr_inline_mso507qIpx1qz4rgp.gif

Offline

 
.postleft {width:25em;} .postright {border-left-width:25em;}





♣ Mikaboshi: 44253006
Facebook

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
www.lionking-rpg.pun.pl goku techniki top elewen imetin jak dobrze wybonować woja body do pvp pokeballe