Ogłoszenie

Pora roku
Rok na forum
Image and video hosting by TinyPic


http://www.fairy-tail.xaa.pl/ <- ZAPRASZAMY

#1 2015-10-23 14:05:16

Melody

Gość

[Fairy Tail] Stara księga

Nagroda: 9'000
Gildia: Fairy Tail
Miejsce rozpoczęcia: Biblioteka
Wskazówki: Misja łatwa| Znaleźć oprawcę i odebrać mu księgę
Ilość graczy:1-2

Opis: Na małej kartce z książki został napisany niedbały tekst, lecz można było go odczytać.
" Proszę was magowie Fairy Tail znajdźcie złoczyńce, który zabrał z naszej bibliotekę, bardzo cenną i starą księgę. Jest ona eksponatem i jest dla nas bardzo ważna. Są w niej wszelakie legendy o świecie, ale też o istotach magicznych np. smokach. Okładka książka jest podarta i bardzo łatwo ją rozpoznacie, a jej tytuł to "Wierzenia i Legendy"

Dodatkowe informacje: Możliwość znalezienia informacji na temat smoków. Wynik zależy od kreatywności graczy i długości ich postów. Minimum to 5 linijek tekstu po wklejeniu.

Ostatnio edytowany przez Melody (2015-10-26 22:38:16)

 

#2 2015-10-23 15:15:05

Hideki

http://i.imgur.com/cstNOBd.png

21665984
Zarejestrowany: 2013-05-18
Posty: 441
Punktów :   
Imię i Nazwisko: Hideki Yagura
Wiek: 18
Magia główna: Magia Ziemi
Umiejętności fabularne: Transformacja

Re: [Fairy Tail] Stara księga

Przedarłem się przez zawalone stropy, belki i inne kamienie. Było, ciężko ale się udało. Ściana ze zleceniami oberwała, jednak nie w takim stopniu, aby miała zostać zniszczona. Niestety ze zleceniami nie było kolorowo. Przede mną wisiała tylko jedna kartka. Nie mając większego wyboru zerwałem ją, by następnie przeczytać.
- Proszę was magowie Fairy Tail znajdźcie złoczyńce, który zabrał z naszej bibliotekę, bardzo cenną i starą księgę. Jest ona eksponatem i jest dla nas bardzo ważna. Są w niej wszelakie legendy o świecie, ale też o istotach magicznych np. smokach. Okładka książka jest podarta i bardzo łatwo ją rozpoznacie, a jej tytuł to "Wierzenia i Legendy
Hmm, znów smoki. Bardzo dziwny zbieg tych wszystkich okoliczności. Ale chyba lepiej nie mogło nam się trafić. Jeśli uda się odnaleźć złoczyńcę to może zdołamy uratować książkę, w której mogą być zawarte bardzo ciekawe informacje. Odwróciłem się na pięcie i ruszyłem w drogę powrotną do części gildii, gdzie zostawiłem swoich kamratów. Wracając macham już z daleka kartką do Melody i z szerokim uśmiechem na twarzy krzyczę.
- Mamy zlecenie!

Nagle, jednak odwróciłem się na pęcie i ruszyłem w drugą stronę. Sam opuściłem gildię, zostawiając Melody z Ichiro. Nie ma co jej narażać w obecnej sytuacji. Niech odpocznie.
Przez miasto szedł powoli, cały czas rozmyślając nad tym co się stało. Dodatkowo spokoju nie dawała mi ta misja. Książka o smokach. Czyżbym znalazł tam jakieś odpowiedzi? Czas pokaże.
Po chwili znalazłem się w centrum miasta. Przede mną ukazał się wielki banner "Bilbioteka". Śmiało wkroczyłem w progi budynku. Wkoło otaczały mnie książki, jednak mnie interesowała tylko jakaś osobą, z którą mógłbym porozmawiać.

Ostatnio edytowany przez Hideki (2015-10-23 22:55:53)

Offline

 

#3 2015-10-23 23:04:36

Melody

Gość

Re: [Fairy Tail] Stara księga

Mistrz Gry



Gdy wszedłeś do środka poczułeś od razu zapach ksiąg, które drażniły nozdrza. W środku był jeden starszy mężczyzna, który stał zapatrzony w pustą gablotkę. Garbił się i w dodatku wydawało się, że pracuje tutaj naprawdę długo. Dookoła mogłeś dostrzec małżeństwo z kilkuletnim dzieckiem, ucznia, który właśnie się uczył, oraz jakąś grupkę dziewczyn, które szeptały między sobą udając, że się uczą. Nikt nie zwrócił uwagi szczególnej, kiedy Hideki wszedł do środka. Niedaleko gablotki mogłeś dostrzec jeszcze dwóch policjantów, którzy badali gablotę, najwidoczniej też chcieli rozwinąć sprawkę zniknięcia starej i drogocennej księgi owej biblioteki. Do Ciebie należała decyzja do kogo zagadasz by dowiedzieć się więcej informacji na temat kradzieży i samej księgi.

 

#4 2015-10-23 23:52:55

Hideki

http://i.imgur.com/cstNOBd.png

21665984
Zarejestrowany: 2013-05-18
Posty: 441
Punktów :   
Imię i Nazwisko: Hideki Yagura
Wiek: 18
Magia główna: Magia Ziemi
Umiejętności fabularne: Transformacja

Re: [Fairy Tail] Stara księga

Coś pięknego. Zapach książki. Od zawsze lubiłem czytać. Mama zachęcała mnie do tego od małego. Wiele wieczorów spędziliśmy na wspólnym czytaniu. Piękne czasy. Przez ostatni rok niestety miałem mocno ograniczony dostęp do księgozbiorów, dlatego znajdując się dziś w bibliotece, muszę się dobrze zastanowić nad tym czy czegoś nie wypożyczyć.
W środku nie było wiele osób. Jakieś dziewczęta, które coś popiskiwały między sobą. Swoją drogą czemu one zawsze chodzą stadami? Zdecydowanie wolę przekazywać swoją romantyczną gadkę jednej białogłowej. Odwróciłem więc wzrok. Teraz ujrzałem młode małżeństwo z dzieckiem. Uśmiechnąłem się pod nosem. Pamiętam jak moi rodzicie również mnie tu zabierali. Cieszę się, że ta tradycja jest kontynuowana także w innych rodzinach. Jako trzeci wpadli mi w oko policjanci. Widocznie oni również zostali powiadomieni o kradzieży. W sumie nic dziwnego. Już miałem podejść do jegomości i zapytać jak się sprawy mają, gdy kątem oka zauważyłem starszego mężczyznę. Widać było, że jest wiekowy. Od też przypomniała mi się jednak jego twarz. Za dzieciaki przychodząc tutaj, to właśnie on wypożyczał mi książki. Wiedziałem już z kim mam porozmawiać w sprawie rabunku. Pewnym krokiem podszedłem do starca i zachowując grzeczność, zacząłem rozmowę.
- Dzień dobry. Nazywam się Hideki Yagura i zjawiam się w sprawie kradzieży. - mówiąc to jedną ręką odsłaniam znak gildii na czole, który jest ukryty pod włosami, drugą natomiast pokazuję kartkę z tablicy ogłoszeń z karczmy Fairy Tail.

Offline

 

#5 2015-10-24 14:44:21

Melody

Gość

Re: [Fairy Tail] Stara księga

Mistrz Gry



Tak więc zdecydowałeś się podejść do starszego pana, który najwidoczniej stał przy pustej gablotce, gdzie była trzymana ich cenna księga. Kiedy się przywitałeś mężczyzna odwrócił się w Twoją stronę. Miał na nosie okulary, jego skóra była pomarszczona, zaś ręce miał splecione za plecami. Na jego starych ustach zawitał lekki uśmiech.
-Witaj - powiedział powoli. PO chwili spojrzał na ogłoszenie, a potem na Ciebie przyglądając Ci się bacznie. Po chwili jednak cicho chrząknął by zapewne było go lepiej słychać.
-Ah, tak pamiętam, to ja napisałem to ogłoszenie. Widzisz mój drogi ja już za stary jestem by biegać, kiedy ukradli tą księgę, pracuje tutaj już dobrze 40 lat. - Tutaj zrobił chwilę przerwy zamyślając się i wspominając swoje młodzieńcze lata. Po chwili jednak spojrzał staruszek na Ciebie.
-Nie pamiętam ile razy już próbowali ukraść tą księgę, ale w końcu jakiemuś chuliganowi się udało. Mam nadzieję, że go złapiesz. To bardzo cenna rzecz w naszej bibliotece - powiedział łagodnie choć ochrypłym głosem. Starzec zamilkł przez chwilę i po prostu wpatrywał się z nostalgią w pustą gablotkę.
Musisz wyciągnąć z starca jakieś informacje.

 

#6 2015-10-24 14:54:03

Hideki

http://i.imgur.com/cstNOBd.png

21665984
Zarejestrowany: 2013-05-18
Posty: 441
Punktów :   
Imię i Nazwisko: Hideki Yagura
Wiek: 18
Magia główna: Magia Ziemi
Umiejętności fabularne: Transformacja

Re: [Fairy Tail] Stara księga

Z uwagą przysłuchiwałem się słowom starca. Dało się wyczuć w jego głosie smutek. Pracując tu 40 lat, musiał zżyć się z każdą z książek. Możliwe, że traktował je jak swoje dzieci. Dlatego muszę zrobić wszystko, aby odzyskać skradzioną rzecz. Dziadek nie wyglądał już dość zdrowo. Widać, że jest już wysłużony i bez żadnych problemów mógłbym udać się na emeryturę. Traktował on jednak bibliotekę jak swój dom, więc zapewne nie miał zamiaru nigdzie odchodzić.
- Zrobię wszystko co w mojej mocy, aby odzyskać książkę. Sam jako dzieciak spędzałem tutaj masę czasu, więc chyba rozumiem, co pan czuje. Jednak, aby wykonać zadanie potrzebuję jakiś wskazówek. Kiedy została skradziona księga? O jakiej porze? Dzień czy w nocy? Czy widział pan napastników? Jak wyglądali? Czy mieli jakieś znaki szczególne? A może należeli do jakiejś gildii?
Pytanie same wychodziły przez moje. W końcu nazbierało się ich tyle, że musiałem ugryźć się w język. Rozmawiam z wiekowym człowiekiem. Możliwe, że zadaję zbyt dużo pytań.

Offline

 

#7 2015-10-24 15:16:09

Melody

Gość

Re: [Fairy Tail] Stara księga

Mistrz Gry



Starzec spoglądał na Ciebie przez dłuższą chwilę z lekkim uśmiechem. Lecz kiedy zacząłeś zadawać pytania, zrobił zamyśloną minę. Jedną ręką masował sobie lekko podróbek jakby chciał sobie przypomnieć coś z tego wydarzenia, a jakoś w między czasie uciekła mu w głowie z połowa pytań tego młodego człowieka.
-O ile pamięć mnie nie myli, to ogłoszenie zawiesiłem dwa dni po tym jak księga została zabrana. W dodatku ich chyba było dwóch, jeden zbił gablotkę, drugi zabrał księgę do dużej czarnej torby i uciekli. - Tutaj zrobił chwilową przerwę zastanawiając się czy coś jeszcze pamięta z tego zdarzenia.
-Chyba zmierzchało, kiedy przyszli, bo biblioteka była prawie pusta - dodał po chwili i schował rękę za plecy by je spleść, a jego plecy nieco się wyprostowały kiedy był w tej pozycji. Staruszek nie zapamiętał wszystkich pytań, więc jeżeli nadal mało ci informacji pytaj dalej.

 

#8 2015-10-24 15:24:13

Hideki

http://i.imgur.com/cstNOBd.png

21665984
Zarejestrowany: 2013-05-18
Posty: 441
Punktów :   
Imię i Nazwisko: Hideki Yagura
Wiek: 18
Magia główna: Magia Ziemi
Umiejętności fabularne: Transformacja

Re: [Fairy Tail] Stara księga

Z uwagą przysłuchiwałem się słowom starca. Zmierzchało. To logiczne. Tylko idiota napadał by w dzień na bibliotekę znajdującą się w centrum miasta. W dodatku minęło już dwa dni, więc złodzieje mogli być już daleko.
Teraz ja przyłożyłem dłoń do podbródka, delikatnie go masując.
- Hmm, a czy pan podejrzewa może kogoś, kto byłby wstanie skraść tą książkę? Czy kręcili się tutaj jacyś podejrzani ludzie ostatnio?
Kątem oka, zerkałem na bok, by zobaczyć czy policjanci wciąż badają miejsce zbrodni. Chciałem również ich za chwilę wypytać o to co tu się wydarzyło. Może mi coś podpowiedzą.
Dwóch jegomości, którzy skradli księgę. Gdybym był złodziejem, gdzie uciekł bym ze skradzioną książką. Trzeba będzie trochę podumać w misji. Trzeba było jednak wziąć ze sobą Melody...

Ostatnio edytowany przez Hideki (2015-10-24 16:00:48)

Offline

 

#9 2015-10-24 15:58:16

Melody

Gość

Re: [Fairy Tail] Stara księga

Mistrz Gry



Starzec z milczeniem spoglądał na chłopaka i próbował mu pomóc jak umie, a, że z jego pamięcią bywa krucho to część pamięta,a część nie. W końcu jest dobrze po siedemdziesiątce, więc w jego wieku to już ma prawo nie pamiętać wszystkiego.
-Podejrzewać? To pewnie Ci magowie co przeszli na Ciemną stronę mocy, co chcą się dowiedzieć o smokach. Sam nie jestem pewny. Kręciło się tu ostatnio tych dwóch w okolicy księgi. Jeden był całkiem młody, miał chyba czarne włosy i jakieś dresy, nie pamiętam za dobrze - powiedział łagodnie starzec. Spojrzał za siebie dostrzegając policjantów dwóch. Widocznie wyprowadzali niektórych ludzi z biblioteki jako, że było to miejsce zabezpieczone, każdy w okolicy już najwidoczniej dowiedział się o zniknięciu skarbu biblioteki.
-Mogę Ci w czymś jeszcze pomóc młody człowieku? - dodał po chwili.

 

#10 2015-10-24 16:07:49

Hideki

http://i.imgur.com/cstNOBd.png

21665984
Zarejestrowany: 2013-05-18
Posty: 441
Punktów :   
Imię i Nazwisko: Hideki Yagura
Wiek: 18
Magia główna: Magia Ziemi
Umiejętności fabularne: Transformacja

Re: [Fairy Tail] Stara księga

Mroczna gildia? Jest to prawdopodobne. Każdego maga fascynuje moc smoków. A tych, którzy przeszli na złą stronę może to popychać do właśnie takich występków. Przytaknąłem głową na słowa starca. Nie chciałem go już męczyć. I tak powiedział mi więcej, niż oczekiwałem. Jednak z racji tego, że wspomniał o złych magach, musiałem zadać mu jeszcze jedno pytanie.
- Ciemna strona mocy? Ma pan na myśli jakąś konkretną gildię bądź organizację?
Czekałem na ostatnią odpowiedź by się grzecznie pożegnać i podziękować za wskazówki i móc udać się do policjantów.
Pomału wszystkie wskazówki rozjaśniały sytuacje. Mroczna gildia, moc smoków, księga z informacjami o potędze smoków. Zaczyna się robić coraz ciekawie. Zaczynam się zastanawiać czy w pojedynkę podołam misji. Gdy jednak o tym pomyślałem szybko się spoliczkowałem. Mogło to zakłopotać ludzi wokół mnie. Zachowałem się dość dziwnie. Ja byłem jednak zamyślony i zwracałem uwagi na reakcję innych.

Offline

 

#11 2015-10-24 16:39:09

Melody

Gość

Re: [Fairy Tail] Stara księga

Mistrz Gry



Starzec stał przez chwilę zastanawiając się czy widział na ich ciele coś co przypominało jak u tego młodego chłopaka znak gildyjny, jednak sobie niczego takiego nie przypominał.
-Nie. Zdecydowanie nie była to gildia jak wy to nazywacie. - pokręcił w tej chwili przecząco głową.
-Nawet jeżeli był to ktoś zły to nie posiadał takiego znaku jaki ty posiadasz - dodał po chwili. Skinął głową i po chwili odszedł by usiąść, najwidoczniej bolały go już plecy i nogi od stania, zwłaszcza, że dość długo rozmawiał z chłopcem. Nie minęła chwila, a po chwili podszedł do Ciebie jeden z policjantów. Miał koło dwudziesty pięciu lat, ubrany w garnitur,  muskularny, na głowie zaś miał czapkę policyjną.  Przywitał się z Tobą lekki kiwnięciem głowy.
-Hej, nie wolno tutaj przebywać z powodu kradzieży księgi. Lepiej zmykaj do domu dzieciaku - powiedział dość surowo marszcząc przy tym brwi.

 

#12 2015-10-25 12:10:43

Hideki

http://i.imgur.com/cstNOBd.png

21665984
Zarejestrowany: 2013-05-18
Posty: 441
Punktów :   
Imię i Nazwisko: Hideki Yagura
Wiek: 18
Magia główna: Magia Ziemi
Umiejętności fabularne: Transformacja

Re: [Fairy Tail] Stara księga

- Bardzo dziękuję panu za pomoc. - zwróciłem się do starca, kłaniając się lekko w geście podziękowania.
Bardzo mocno mi pomógł. Rozjaśnił kilka kwestii. Więc nie była to gildia. Hmm... Więc po co zwykłemu rabusiowi taka księga? Czyżby chodziło o sam zysk ze sprzedaży na czarnym rynku? A może gildia wynajęła właśnie kogoś takiego, żeby nie budzić podejrzeń? Należy to jeszcze zbadać. Tak dumając i zastanawiając się nad sprawą, nie zauważyłem jak podchodzi do mnie jeden z policjantów. Z letargu wyrwał mnie dopiero jego głos, nakazujący mi opuścić księgarnię. Nie miałem jednak najmniejszego zamiaru wykonywać jego polecenia. Zmierzyłem jegomościa spokojnym wzrokiem. Wydawał się młody. Może kilka lat starszy ode mnie. Dlatego tekst typu "Lepiej zmykaj do domu dzieciaku" nie zrobił na mnie większego wrażenia.
- Dzień dobry. Niestety nie wykonam pana PROŚBY - mocniej zaakcentowałem właśnie słowa "prośby" -, ponieważ zostałem wynajęty przez właściciela tej księgarni do pomocy w rozwiązaniu zagadki i złapania złodziejaszków. Więc czy się to panu podoba czy nie, będę tu przebywać tak długo jak uznam to za stosowne. - mój głos był spokojny i opanowany. Podczas zeszłorocznej wędrówki nauczyłem się rozmawiać z ludźmi. Wciąż byłem krewki, lecz jeśli wymagała tego sytuacja potrafiłem zachować zimną krew.
- Mam dla pana i pana kolegi propozycję, której oczywiście nie musicie przyjmować. Oferuję swoją pomoc przy pracy nad tą sprawą. Podzielę się z panami moimi informacjami i przemyśleniami, ale liczę również na to samo z panów strony. Burza mózgów zazwyczaj działa lepiej, gdyż łatwiej można wykluczyć sprzeczności i dojść do jakiegoś konstruktywnego konsensusu. Co panowie na to? - przemawiając wpatrywałem się cały czas w oczy mężczyzny. Taki manewr zawsze działał na kobiety, lecz teraz mam do czynienia z dorosłym facet, więc mam nadzieję, że się we mnie nie zakocha. Gdyby tak się stało, musiałbym pracować sam.

Offline

 

#13 2015-10-25 13:53:37

Melody

Gość

Re: [Fairy Tail] Stara księga

Mistrz Gry



Policjant nie wyglądał na takiego, który zgodził by się na prośbę takiego dzieciaka, a w dodatku był on wyższy i silniejszy od Hidekiego. Policjant przyglądał Ci się bacznie, kiedy mówiłeś do niego, ale nie specjalnie się tym przejmował. W trakcie dołączył do niego również drugi policjant.
-Doszły mnie słuchy, że właściciel biblioteki zatrudnił kogoś do tej misji - wtrącił się drugi policjant. Był widocznie starszy zaś na głowie miał trochę siwych włosów i trochę mu ich brakowało, ponieważ gdy podchodził do Ciebie poprawiał na głowie swoją czapkę.
-Więc to on? To jeszcze dzieciak. Z tego co wiem przestępca nadal jest w Mangolii. To jakiś drobny złodziejaszek, który chce sprzedać księgę - dodał pierwszy. Oboje spojrzeli po sobie unosząc jedną brew do góry, byli zdziwieni, że tacy młodzi magowie biorą się za takie misje.
-Musimy odmówić, lepiej wracaj do domu - odpowiedział pierwszy. Po chwili zostałeś wyproszony z biblioteki przez dwóch policjantów, byłeś ostania osobą, która była obecna w tym miejscu. Teraz jednak zacząć szukać poszukiwania owego przestępcę z księgą.
Stałeś po środku ulicy zdezorientowany, bo tak naprawdę informacje miałeś, ale nie wiesz gdzie dokładnie jest ten cały oprawca. Akurat tak się złożyło, że jakiś chłopak centralnie przed Twoją twarzą przeleciał. Uciekał. Najwidoczniej na widok policji, która zebrała się dookoła biblioteki. Mignął Ci przed oczami czarna Torba i dresy, czyżby najwidoczniej szczęście ci sprzyjało? Miałeś szansę go dogonić, policjanci byli z tyłu, ale po jakimś czasie pewnie też go złapią. Decyzja należy do Ciebie. Nikt tak naprawdę nie wie czy złodziej jest magiem czy też nie więc lepiej uważać.

Ostatnio edytowany przez Melody (2015-10-25 13:54:47)

 

#14 2015-10-25 14:09:42

Hideki

http://i.imgur.com/cstNOBd.png

21665984
Zarejestrowany: 2013-05-18
Posty: 441
Punktów :   
Imię i Nazwisko: Hideki Yagura
Wiek: 18
Magia główna: Magia Ziemi
Umiejętności fabularne: Transformacja

Re: [Fairy Tail] Stara księga

Moje źrenice coraz bardziej się zwężały. Kącik ust drgał. Postać pierwszego z policjantów irytowała mnie z każdą chwilą coraz bardziej. Jedynie z racji tego, że znajduję się w bibliotece mojego ulubionego staruszka nie zrobiłem rozpierduchy. Starałem się puścić jego uwagi mimo uszu, jednak było to ciężkie. Drugi z policjantów wyglądał już dużo bardziej ufnie. Myślę, że bym się z nim dogadał, jednak niedowartościowany pierwszy buc ciągnął swój monolog. Po ostatnich słowach policjanta, ukłoniłem się w kierunku drugiego mężczyzny. Następnie skierowałem swoje lico w kierunku buca.
- Cóż, szkoda. Przykro mi z tego powodu. Ale chyba nie mógłbym pracować z osobą, która jest niedowartościowana, była bita w szkole i wyśmiewana. Ale wiesz co? Nie dziwę się twoim rówieśnikom. Jesteś zwykłym bucem, który nigdy nie zyska szacunku wśród ludzi. Bajo. - odwróciłem się na pięcie i wyszedłem na zewnątrz. Szczerość, z którą się urodziłem raczej zawsze mi popłacała, lecz zdarzały się właśnie takie sytuacje, kiedy moje szczere słowa do bólu mogły kogoś ranić. Choć w tym przypadku, może na to liczyłem.

Hmm, zwykły złodziejaszek? Ciężko mi w to uwierzyć. Jednak nie można tego wykluczyć. Dumając nad sprawą coś, a raczej ktoś mignął mi przed oczami. Był to jakiś młodzieniec uciekający przed... tak przed policjantami. I zaraz, zaraz. Czarna torba? Dresy? Gość pasował do opisu. Zerknąłem na plecy uciekającego i na policjantów. I tak nie miałem punktu zaczepienia, więc czemu nie. Momentalnie zerwałem się do biegu i ruszyłem za chłopakiem. Ciekawe czy policjanci są dobrze wyszkoleni czy to zwykłe płotki, jak na przykład ten jełop z biblioteki. Swoją drogą jak taka osoba została przyjęta do policji. Rozumiem, testy fizyczne zdał, wydawał się dobrze zbudowany. Jednak jego móżdżek przypomina ptasi. Tak chamskiego i nieogarniętego człowieka dawno nie spotkałem. Być może mamusia mu załatwiła, różną drogą, tą posadę. Broniła go przed kolegami to może i przed panem komendantem go broni. Ale mniejsza z tym bucem. Trzeba ruszyć, żeby zostawić go w tyle.
Zerwałem się z miejsca, niczym gepard w pogoni za antylopą. Niczym wygłodniały zwierz, za zwierzęcą ofiarą. Mknąc przed siebie, rozglądałem się szybko po okolicy. Gdzie chłopak może uciec? W jakim kierunku ucieka? Gdzie się może schronić? W mojej głowie myśli przelatywały bardzo szybko. Trzeba było dedukować raz po raz zaistniałą sytuację. Możliwe, że chłopak, którego gonię jest zwykłem złodziejaszkiem nie mającym nic wspólnego z kradzieżą w bibliotece. Lecz, nie dowiem się tego póki go nie dorwę. Wydawało mi się, że jestem szybszy, zwinniejszy od uciekiniera. Z każdym krokiem, zbliżałem się. Ludzie rozstępowali się na boki, widząc uciekiniera, mnie oraz goniącą z tyłu policje. Nie zatrzymując się, pokrzykuję w koło, aby ludzie się rozstąpili lub pomogli zatrzymać złodziejaszka. Gdyby ktoś wytrącił go z równowagi, zaszedł mu drogę, byłoby łatwiej go dorwać. Myślałem również nad użyciem techniki, nurkowania w ziemi, jednak mogłoby to się okazać nieefektywne. Dlatego zostałem przy pierwszej myśli. Zwykłej gonitwie za zbiegiem. Z każdą sekundą czułem, że doganiam chłopaka. Wyciągnąłem już nawet rękę przed siebie. Jestem blisko.
- Hej ty! Zatrzymaj się! Chyba nie chcesz wpaść w ręce policji!
Krzycząc do jegomościa w sprawie policji, miałem nadzieję, że na chwilę się zawaha. Pomyśli, że rozmowa ze mną i ucieczka ze mną będzie bardziej opłacalna. Zobaczymy. Jeśli obróci głowę w chwili moich krzyków może to coś znaczyć. Choć z drugiej strony, jestem magiem Fairy Tail. A my czasem bywamy gorsi od policji. Nasze metody bywają, jakby to określić...specyficzne? Taak, to dobre słowo. Działamy dość specyficzne. Jednak nasze specyficzne działa dają dużo lepsze efekty, niż praca zacofanych policjantów. Złodziej jest na wyciągnięcie ręki.

Ostatnio edytowany przez Hideki (2015-10-25 16:06:24)

Offline

 

#15 2015-10-25 19:31:32

Melody

Gość

Re: [Fairy Tail] Stara księga

Mistrz Gry



Chłopak uciekał przed policją i nawet nie odwrócił się, kiedy Hideki za nim pobiegł, dopiero słysząc jakieś głosy za sobą uniósł brew do góry. W tym momencie jeszcze bardziej przyspieszył. Po chwili nagle odwrócił się i złączył dłonie.
-Lodowe tworzenie: ślizg - po tych słowach ziemia po której biegłeś zmieniła się w lód. Chłopak zaśmiał się głośno i ironicznie biegnąć  dalej do przodu. Policjanci, którzy go gonili poprzewracali się na lodzie, tak samo Hideki. Chłopak zaczął uciekać, choć policja zataranowała mu przejście to niewiele to pomogło, zamroził samochody i nogi policjantów. Skacząc po samochodach uciekł. Zaczęła się prawdziwa gonitwa.
Złodziej był magiem i to w dodatku mag lodu, na pewno nie będzie łatwo.

 
.postleft {width:25em;} .postright {border-left-width:25em;}





♣ Mikaboshi: 44253006
Facebook

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
www.extreme.pun.pl rozrusznik pstryka nie kręci krol lew wysokie trawy kocham chlopaka jakie dac mu znaki www.pedagogika-pop.pun.pl